BINGOSPA

Z brzoskwinią pod prysznicem.... :)

poniedziałek, marca 17, 2014




Marka:BingoSpa

Cena:  10 zł / 500 ml

Informacje od producenta:


Delikatny krem pod prysznic BingoSpa nakarmi Twoją skórę słodko orzeźwiającą brzoskwinią, a Ciebie napełni radością i chęcią do działania.
Lekka, puszysta piana zmysłowo otuli Twoje ciało, a zapach soczystych brzoskwiń wyzwoli pozytywną energię. Dzięki zawartości witaminy A skóra odzyskuje młodzieńczy wygląd i blask.
Na cały dzień pozostawi uczucie radości i słodkiego ukojenia.

Witajcie, prawie równo miesiąc temu pokazywałam Wam moje zakupy z kodem rabatowym BingoSpa (<klik>) i dziś chciałabym pokazać Wam jeden produkt z tamtych zakupów - uwielbiam wszelakiego rodzaju owocowe produkty więc szybko mi poszło zużycie:) (zdjęcie z góry postu zrobiłam zaraz po zakupie:)). Zdjęcia robione telefonem więc przepraszam:)


Moja Opinia:

Moim zdaniem dla dobrej oceny "kremu" pod prysznic trzeba najpierw zastanowić się czego od niego oczekujemy? Ja osobiście nie oczekuję zbyt wiele i nie szukam w tego typu produktach jakiegoś nawilżenia itp - od tego są masła, kremy itp. 

Zacznę po kolei od opakowania, które jest zwyczajną przezroczystą, plastikową butelką z zamknięciem typu klik ( fajnie że producent zamienił aluminiową nakrętkę na tego typu zamknięcie). Przezroczyste opakowanie pozwala nam na bieżąco kontrolować zużycie co jak dla mnie też jest na plus. "Krem" bo pod taką nazwą występuje moim zdaniem nie ma nic wspólnego z kremem:) - konsystencja jest typowo żelowa i bez problemu można korzystać do "ostatniej kropli" bez rozcinania. Produkt jak dla mnie z wydajnością idzie w parze, używałam go prawie cały miesiąc biorąc pod uwagę fakt że narzeczony mi trochę podbierał:D, więc uważam to za dobry wynik. Jeśli chodzi o pianę - tutaj zależy jak go używamy, bezpośrednio używając ręki pieni się w minimalnym stopniu ale przy użyciu gąbki uzyskujemy sporo delikatnej piany:)



 Ok ale czas na działanie. Podczas używania nie zauważyłam żadnych problemów z uczuleniem, podrażnieniem itp - a to jedno z ważnych spraw. "Krem" dobrze myje i oczyszcza naszą skórę, nie wysusza i według producenta "dzięki zawartości wit. A skóra odzyskuje młodzieńczy wygląd i blask" - ja się z tym nie zgodzę, nic takiego nie zauważyłam więc uważam że tego nie ma. Ale czy naprawdę takiego działania oczekujecie od kremów pod prysznic? Ja nie oczekuję więc mi to nie przeszkadza:) Zapach .... jego można różnie ocenić w zależności kto czego oczekuje. Pewne jest że zapach jest orzeźwiający, przyjemny i tak naturalnie brzoskwiniowy:). Pachnie zupełnie jak świeże brzoskwinie i zdecydowanie przybliża zmysły do lata. Producent informuje nas tak " Na cały dzień pozostawi uczucie radości i słodkiego ukojenia." - ktoś trochę odpłynął pisząc to :D Zapach utrzymuje się bardzo krótko i z prędkością światła ucieka ze skóry - więc jak oczekujecie dłuuuugiego zapachu to się zawiedziecie:). Na koniec muszę wspomnieć o cenie, która jest jak dla mnie w porównaniu z produktem bardzo ok.

 PLUSY:
- cena
- konsystencja
- nie uczula
- nie wysusza
- nie podrażnia
- działanie
- opakowanie
- wydajność

NEUTRALNE:
-zapach
MINUSY:
-brak

Czy kupiła bym ten produkt raz jeszcze? 
 Jeśli będę miała okazję to z pewnością tak - fajny umilacz, za fajną cenę z pięknym zapachem to jest to co lubię:)

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

15 komentarze

  1. Nie wiem czemu, ale nie przekonują mnie kosmetyki do mycia ciała BingoSpa. Firma miała swój czas w blogosferze, ma kilka dobrych produktów, np. peeling do twarzy czy niektóre maski, ale zasadniczo nie jest to moja faworytka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Bingo spa znam tylko maski do włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam ten produkt ostatnio bodajże w Tesco, przy następnych zakupach bardziej się ty6m zainteresuję, bo chętnie wypróbuję :) Uwielbiam zapach brzoskwini ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najważniejsze w tego typu produktach jest zastosowanie podstawowe - musi myć i po drugie nie ściągać mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielki plus dla bingo za zmianę zakrętek, bo tamte wcześniejsze były tragiczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie produkty do mycia to tylko mycie. Mam podobne podejście jak ty. Póki co u mnie króluje Isana olejek melonowy, ale może kiedyś mi się znudzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. zapach musi byc boski, szkoda tylko, że na krótko

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię zmieniac żele, bo jeden zapach szybko sie nudzi :) najlepiej co rusz to co innego :D

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam ich kosmetyki zawszę są w rewelacyjnych cenach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz częściej czytam o żelach pod prysznic z tej firmy i mam ochotę na wypróbowanie jakiegoś ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię kosmetyki tej marki, niestety żelu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię owocowe zapachy, więc bardzo żałuję, że ten nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).