EYELINER

MIYO, Glam Eyes Liquid Eyeliner - srebrne oko? Ale nie dla mnie....

środa, kwietnia 23, 2014







Marka: Pierre Rene

Cena: 6zł / 4ml

Informacje od producenta:
Kolorowe kreskówki do oczu z brokatowymi drobinkami rozświetlającymi makijaż.
Produkowane w 4 kolorach: czerń, kobalt, złoty, srebrny
Hipoalergiczne, testowane oftalmologiczne.






Moja Opinia:

Kosmetyki MIYO przez wiele osób bardzo lubiane przez innych już mniej, dzisiaj ja postaram się Wam przybliżyć moje zdanie odnośnie eyelinera z tej właśnie firmy. Zacznę może od tego iż produkt ten dostałam od mojego narzeczonego :) co prawda nie zna on się jakoś bardzo na kosmetykach ale łapie co mi potrzebne lub co jest do czego :)
 Ale nie o to chodzi  zacznijmy od początku, mianowicie jeśli chodzi o opakowanie naszego produktu nie ma w nim nic specjalnego, jest zwyczajne i przeciętne. Jeśli chodzi o pędzelek bo to istotna sprawa, jest on beznadziejny :), cienki i wyginający się na wszystkie możliwe strony i z pewnością nie ułatwia on nam swojej aplikacji. Konsystencja jest dość żelowa, średnio gęsta ale muszę przyznać że mi osobiście ona odpowiada.

Produkt z drobinkami brokatu, gęsto zatopionymi w żelu, ich widok na oku jest bardzo ładny ale niestety moim zdaniem produkt ten nie nadaje się do oczu!! To co z nimi robi po nałożeniu jest istnym koszmarem! Produkt poza plusem za konsystencje nie ma nam nic do zaoferowania poza szczypaniem w oczy. Strasznie ale to strasznie szczypie w oczy i uwaga - nie wtedy gdy dostanie się do oka ale nawet wtedy gdy jest zwyczajnie na powiece. Powoduje bardzo wyraźne podrażnienia oczu, oczy po nałożeniu tego produktu strasznie łzawią a dodatkowo skóra w około nich staje się bardzo czerwona. Myślałam że to tylko ja z nim tak mam dlatego też postanowiłam dać na wypróbowanie go mojej kuzynce (jednak uprzedziłam ją jak spisywał się u mnie). Moja kuzynka już po pierwszym nałożeniu tego produktu wytrzymała z nim dosłownie chwile po czym dokonała szybkiego demakijażu.

Wydajności produktu nie jestem wstanie opisać ponieważ zalega on tylko w moim kuferku ale nie używam go ponieważ nie chce nabawić się  zapalenia spojówek czy czegoś gorszego. Zapach produktu raczej neutralny ale jak dla mnie ten produkt nie nadaje się do oczu to co z nimi robi jest straszne. Nie polecam, mimo tego z pewnością on ma swoich zwolenników ale jak dla mnie  nie jest wart ani złotówki!! 

Zdjęcie robione na szybko zanim zaczęło szczypać - przepraszam za jakość, jednak telefon to nie lustrzanka:) Miłego dnia!



Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

11 komentarze

  1. Szkoda, że się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. w sumie to ąłdnie wygląda... gdyby tylko nie szczypało

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że mi to w ręce nie wpadło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wiedzieć, że podrażnia. Chciałam go kupić...

    OdpowiedzUsuń
  5. Na oku wygląda całkiem ładnie, ale szkoda, że się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pędzelek rzeczywiście masakra i jeszcze jak podrażnia oczy to już w ogóle przesada.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię eyelinerow z pędzelkiem bo nigdy mi ta kreska nie chce wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może jesteś uczulona na któryś ze składników kosmetyku?

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny brokacik, muszę sobie taki sprawić

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).