CELIA

Tuszem z tubki po rzęsie ....

czwartek, czerwca 05, 2014



Witajcie :),
Pamiętacie takiego pysznego cukierka którego pokazywałam Wam mniej więcej miesiąc temu?:)
Tak, dokładnie tego :)( cukierkowy post <klik> )



Dzisiaj pod lupę wezmę pierwszy produkt z tego cukierka i będzie to tusz do rzęs marki Celia - ale nie będzie to zwykły :) tusz tylko tusz w tubce! 

Tusz ten uzyskałam w ramach "cukierkowej" współpracy z drogerią internetowa wizaz24.pl.
Muszę Wam przyznać że gdy tylko go zobaczyłam było to dla mnie spore zaskoczenia ponieważ nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś takim.  Jako że ja mam sporo tuszów i nie było sensu otwierać kolejnego, dałam go na wypróbowanie 
mojej kuzynce która cały czas poszukuje swojego idealnego tuszu. A to nie jest takie proste bo jej rzęsy są bardzo nierównie i kłębkowate - więc same widzicie że łatwo znaleźć nie jest. 

Zapraszam Was na dalszą część :), a opis będzie napisany przez kuzynkę. 


Jestem na etapie poszukiwania tuszu idealnego ale jakoś nigdy nie mogłam na niego trafić. Przyznaję że gdy dostałam ten tusz od Moniki, w malutkim opakowaniu pomyślałam sobie, po co ona daje mi tą maść?. Po przyjrzeniu się tej małej tubce dostrzegłam iż jest to tusz :) - pomyślałam że być może będzie to coś dla mnie i bez wąchania po niego sięgnęłam. Tym bardziej że obietnice producenta były bardzo zachęcające. 


Opakowanie jest bardzo zaskakujące i być może trochę niepozorne, ale nie ma co się obawiać ponieważ gdy tylko mamy jakieś opakowanie po maskarze, bez problemu możemy umieścić tusz w innym niepotrzebnym opakowaniu po maskarze ale równie dobrze możemy korzystać z tubki :). Na takie wybory ma wpływ dosyć lejąca się konsystencja. Konsystencja tego produktu również bardzo dobrze i z łatwością pozwala nam na szybie rozprowadzenie tuszu bez pozostawiania grudek.


Mimo tego iż produkt ma zaledwie 5 gram jest bardzo wydajny i nic się z nim złego nie dzieje - co jest miłym zaskoczeniem. 
Tusz ten u mnie spisuje się rewelacyjnie, bardzo dobrze podkreśla moje rzęsy nadając im
prawdziwy czarny kolor. Do tego bardzo dobrze je pogrubia i wydłuża co w moim wypadku jest istotne i widać bardzo dużą różnice - którą możecie zobaczyć na zdjęciach moich kłębkowatych rzęs :).













Tusz nie kruszy się jak również co najważniejsze nie skleja rzęs i dla mnie to wielki plus - moje rzęsy same w sobie wyglądają jak sklejone. Kolejnym plusem produktu będzie jego demakijaż - może nie jest on tak prosty jak w przypadku cieni ale z pewnością nie sprawia większego problemu. Co ważne tusz nie spłynie nam z oczu nawet gdy przypadkiem spłynie nam łezka czy po prostu będziemy szli w deszcz.




Kolejną istotną sprawą dla osób z mniej lub bardziej wrażliwymi oczami (tak jak w moim przypadku) jest to iż nie powoduje on jakichkolwiek podrażnień, reakcji alergicznych itp. Jak dla mnie jest to tusz numer jeden a dodatkowo tusz który z czystym sumieniem warto polecić każdej kobiecie :) Mi dzięki kuzynce udało się znaleźć tak poszukiwany ideał a kto ciągle szuka to polecam spojrzeć w kierunku tego kandydata:)





Zapraszam Was na stronę drogerii - wizaz24.pl oraz
na FB - https://www.facebook.com/wizaz24pl :)

Miłego dnia!:)

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

12 komentarze

  1. wow, ale cudak :D Wolę chyba jednak standardowe tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy tusz, pierwszy raz widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale fajny! i piękny makijaż oka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam taki z tubki w szafie Essence :) Byłam w podobnym szoku jak Ty, ale nie wypróbowałam go... Może to był błąd ;) Efekt u Ciebie jest świetny !

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kosmetyki firmy Celia :)
    Tuszu nie widziałam i pewnie nie zakupię takowego, bo wolę te standardowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a czym to się nakłada i jak

    OdpowiedzUsuń
  7. tusz w tubce. XD WOW xd czego to ludzie nie wymyślą xd

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie? Jak go nakładać? osobnąszczoteczką jedynie bo czym innym. Nie powiem bo bardzo ciekawie wygląda i nie pomyślałabym o tuszu w tubce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zabawy z nim i jedynym moim pomysłem na nakładanie jego jest użycie właśnie szczoteczki po zużytym tuszu :)

      Usuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).