JOANNA

Z apteczki babuni - krem do pięt :)

poniedziałek, czerwca 09, 2014




Witajcie, dawno nic w tym kierunku nie pisałam więc dzisiaj to zmienię :). Pokażę Wam krem do pięt którego używam od jakiegoś czasu. Mimo że nie mam popękanych pięt ale już mój narzeczony czasami ma - i to właśnie głównie dla niego ten krem znalazł się w moim koszyku. Zapraszam Was :) Przepraszam za zdjęcia z telefonu:)


Marka/Nazwa: Joanna - Z apteczki babuni, krem odżywczy na popękane pięty
Cena:  ok 6 zł / 100g





MOJA OPINIA:



Zacznę od ceny która jest bardzo dobra - biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minusy. Za ok 6 zł otrzymujemy opakowanie w postaci plastikowej tubki z typowym zamknięciem typu "klik". Chociaż w moim odczuciu, biorąc pod uwagę konsystencję wygodniejszy byłby jakiś słoiczek czy coś w tym stylu. Zwyczajnie pod koniec produktu trzeba go rozciąć aby zużyć całość. Strasznie nie lubię ciąć tych opakowań itp:)

Konsystencja jest zwyczajna - typowo kremowa, nie jest lejąca się ale nie jakoś bardzo zwarta, koloru białego. Aplikacja jest bardzo prosta a krem w bardzo łatwy sposób pozwala się rozprowadzić. Wydajność jest moim zdaniem spora - przy regularnym stosowaniu starcza na dość długo - biorąc pod uwagę że i mój narzeczony mi go podbiera :) 




Krem słabo i wolno się wchłania - co dla mnie jest minusem. Pozostawia po sobie delikatną klejącą się i lekko tłustą powłokę. Jeśli nałożymy zbyt grubą warstwę musimy liczyć się z tym że będzie smużył i będzie potrzebował sporo czasu na wchłonięcie. Dlatego ja zdecydowanie preferuję używanie na noc i czasami zawinięcie:) Jeśli chodzi o  zapach to dla mnie podchodzi pod zapach lanoliny. Jeśli komuś przeszkadza taki zapach to trochę zasmucę bo utrzymuje się dość długo ale nie jest jakoś bardzo intensywny. Tylko pytanie czy warto się męczyć?




Ok teraz działanie, i od razu odpowiem na pytanie wyżej, moim zdaniem warto i już Wam piszę dlaczego :). Zaznaczam że ja używam go na noc - myślę że używanie na dzień to nie jest dobry pomysł, stopy mogą się nadmiernie pocić a tego chyba nikt nie lubi:). Dodatkowo ta pozostawiona przez krem delikatna powłoka jest dosyć śliska i łatwo wywinąć orła :).




Po nocy z kremem moje stopy są bardzo miękkie i delikatne a do tego świetnie nawilżone. Przy regularnym stosowaniu (wiem to czasami i u mnie problem :D) szybko można zauważyć różnicę. Krem świetnie się sprawdza przy lekko przesuszonych stopach i dając go narzeczonemu miałam nadzieję że równie świetnie spiszę się w przypadku lekko popękanych stóp - a takie właśnie ma. Przy pierwszym stosowaniu widać było u niego delikatne wygładzenie pęknięć i tak jak w moim przypadku dobrze nawilżone i miękkie stopy.  A im dalej "w las" tym było lepiej, pęknięcia na stopach pozostały w minimalnym stopniu (mam nadzieję że znikną do końca:)) - dlatego śmiem twierdzić że krem działa i to działa tak jak powinien. W chwili obecnej używam go w miarę regularnie, więc nie umiem powiedzieć jak długo utrzymuje się efekt w przypadku zakończenia używania. Szkoda tylko tego długiego wchłaniania, ale czego się nie robi dla urody:P

Plusy:
- cena
- konsystencja 
- nawilżenie
- wydajność
- szybkie działanie
- delikatne, miękkie stopy
- trafne obietnice producenta

NEUTRALNE: 

- zapach
- opakowanie
Minusy:
- wchłanianie

Informacje od producenta: 
Krem odżywczy na popękane pięty zapewnia intensywną pielęgnację szczególnie wymagających i suchych stóp. Efektywnie wygładza, eliminuje suchość i szorstkość skóry.
Problem
Popękane pięty.
Recepta
Krem odżywczy na popękane pięty Z Apteczki Babuni.
Efekt
Efektywnie wygładza, eliminuje suchość i szorstkość skóry. Odżywia popękaną skórę i wspomaga gojenie się ran.
Składniki wiodące

Substancje czynne zawarte w kremie: lanolina i masło Shea zapewniają intensywne natłuszczenie i nawilżenie, przywracając skórze elastyczność i gładkości na długi czas.

Jak widzicie tym razem krem spełnia deklaracje producenta i działa jak powinien. Skoro krem jest "z apteczki babuni" to ciekawa jestem czy nasze Babcie znały masło Shea... ;) Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

2 komentarze

  1. Nie kojarzę wcale tego kremiku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może lepiej byłoby nakładać ten krem na noc i założyć do tego bawełniane skarpety,chyba lepiej by się wchłaniał. Na szczęście ja jeszcze nie mam tego problemu;-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).