DERMAGLIN

Glinkowe maseczki Dermaglin, przyjemny skład = przyjemne efekty?

środa, sierpnia 06, 2014



Witajcie, 
Dzisiaj napiszę Wam kilka słów o maseczkach firmy Dermaglin (czasami maseczki tej firmy pojawiają się w biedronce pod inną nazwą - Dermo Minerały :)). Ja miałam okazję używać trzech maseczek - maseczka kleopatra, maseczka - peeling odświeżająca i maseczka do skóry głowy i w dalszej części postu ( na który oczywiście zapraszam:)) opiszę Wam co nieco o nich. 



Na samym początku opiszę wspólne punkty dla każdej z tych maseczek. Na pewno jest nim opakowanie - zwykła saszetka z ładną moim zdaniem szatą graficzną. Na opakowaniu znajdziemy m.in opis co powinna robić oraz sposób użycia i skład. Jeśli już jesteśmy przy składzie to jak będziecie mogły zaraz zobaczyć na zdjęciach jest on krótki i naprawdę fajny. Maseczki nie są perfumowane, a ich zapach jest w moim odczuciu neutralny - glinkowy. Stworzone na bazie zielonej glinki kambryjskiej i pozbawione jakiś dziwnych składników - zanosi się na dobry produkt prawda? :)
Kolejnym wspólnym punktem jest cena - ok 5,60 zł za saszetkę.

Wszystkie trzy maseczki posiadają dosyć gęstą konsystencję, ale jeśli dłużej poleżą w naszych zapasach przed otwarciem lepiej trochę po ugniatać:). Maseczki jak to maseczki - większość łatwo się aplikuję i tak jest i w tym przypadku. Dosyć szybko zasychają i jak na glinkę nie zmywają się jakoś trudno. Nie spowodowały żadnych uczuleń ani nic złego. A czy zrobiły coś dobrego? 



Zacznę od maseczki - peeling odświeżającej. Wydajność w przypadku tej maseczki jest na plus - spokojnie wystarczy na 2-4 razy (w zależności jak grubo smarujemy:). Łatwo się ją rozprowadza a gdy ją "zdjęłam" efekty są fajne. Skóra tak jak producent obiecywał była odświeżona i oczyszczona. Delikatnie napięta skóra i wygładzona cera - takie były efekty, jak się możecie domyślać maseczka przypadła mi do gustu i jak tylko ją gdzieś zobaczę to na pewno kupię :). Nie posiadam żadnych pryszczy, krost itp na twarzy więc nie mam pojęcia jak by się one zachowały po kontakcie z maseczką :)






Teraz maseczka Kleopatry, tak jak u poprzedniej maseczki wydajność to jest plus produktu - także spokojnie wystarczy na 2-4 zabiegi (w zależności jak grubo smarujemy:) . Pomimo gęstej konsystencji maseczkę łatwo się rozprowadza. Po tej maseczce wyraźnie czuć że skóra jest oczyszczona i miękka w dotyku. Przy tłuściejszej cerze (takiej jak moja) spowodowała zmatowienie. Minusem jest niestety to że mi bardzo ściąga skórę - szkoda bo poza tym jest świetna :)
























I ostatnia maseczka - do skóry głowy. Przyznam że to pierwsza moja taka maseczka :). Wydajność nie jest taka dobra jak w przypadku 2 poprzednich maseczek - wystarczyła na raz. Aplikacja jest trochę trudna, maseczka ma tak jak poprzedniczki dosyć gęstą, kremową konsystencję która utrudnia nakładanie. 

Włosy po niej zdecydowanie mniej się przetłuszczają, czuć oczyszczenie skóry. Nie jestem w stanie stwierdzić czy maseczka działa regenerująco na cebulki włosów i czy pobudza porost włosów - do tego musiałabym ją stosować dłużej i regularniej :). Maseczkę łatwo się spłukuję i powiem Wam szczerze że jestem ciekawa działania tej maseczki przy częstszym i bardziej regularnym stosowaniu.

























Krótko podsumowując - pierwsza najbardziej mi przypadła do gustu:), druga i trzecia posiadają delikatne wady. Na szczęście nie są to jakieś trudne do zaakceptowania wady - do cięższej aplikacji tej do skóry głowy da się przyzwyczaić :). Tym bardziej że bardzo mnie ciekawią efekty po dłuższym stosowaniu.

Jakie maseczki Dermaglinu polecacie?:) Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

6 komentarze

  1. najbardziej zaciekawiła mnie ta ostatnia, już kilkakrotnie oglądałam ją w rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio w ramach maseczek to tylko glinek używam - zieloną bądź czerwoną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z kosmetyków naturalnych ,,zrób sobie krem" :) te dermaglinu kiedyś miałam, ale jakoś mi średnio do gustu przypadły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię wszelkiej maści maseczki. Z chęcią tą na włosy bym użyła :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).