HOLIKA HOLIKA

Złuszczające skarpetki Holika Holika - działają?!

piątek, sierpnia 01, 2014



Witajcie, dwa tygodnie temu w poście zakupowym (<klik>) pisałam Wam o zakupionych pierwszych skarpetkach złuszczających Holika Holika. Opinię mają dobrą, ale to koreańskie więc najpierw założyłam narzeczonemu na nogi by zobaczyć jak działają :D (trochę samolubne ale ktoś musi być tym królikiem doświadczalnym :D). Praktycznie tego samego dnia skarpetki wylądowały na jego stopach i teraz mogę Wam pokazać na jego przykładzie jak przebiega stosowanie i działanie tych skarpetek.  Zapraszam Was:) 

Ostrzegam z góry, jeśli ktoś jest wrażliwy itp na zdjęcia odchodzącej skóry itd niech nie rozwija postu dalej :). Przepraszam też za zdjęcia z telefonu - ale tym razem nie dało się inaczej :)

NAZWA: Holika Holika Baby Silky Foot Peeling
CENA: Ja za swoje zapłaciłam 33 zł + koszty wysyłki z PL
INFORMACJE: (uzyskane ze strony na której kupowałam)
Baby Silky Foot One Shot Peeling to genialnie prosty w użyciu peeling, który każda z nas może wykonać w domowym zaciszu. Specjalnie dobrane wyciągi roślinne oraz kwasy AHA zapewniają złuszczenie zrogowaciałej skóry i pozostawiają stopy miękkie i wygładzoneMasło Shea doskonale nawyilżystopy. Dzięki peelingowi nie będziesz się już musiała martwić o suchą, brzydą, zrogowaciłą skórę pięt.

Daj wytchnienie swoim stopom i ciesz się jedwabiście piękną skórą, jak u dziecka. 





Na początku opiszę Wam opakowanie, zawartość itp, a więc produkt otrzymujemy w papierowym pudełeczku w którym znajdują się 2 skarpetki - takie z grubszej folii, jak lekarskie. W środku skarpetki jest druga :), mniejsza i bawełniana. Dostajemy także płyn  w opakowaniu stóp - widzicie go na zdjęciu obok:). Konsystencja i kolor płynu jest dokładnie jak woda - bezbarwna, lejąca się ciecz.  Zapach płynu w pierwszej chwili wydaje się dosyć neutralny, jednak przy zbliżeniu nosa do niego jest straszny - najzwyczajniej śmierdzi :). Jednak po zabiegu stopy trzeba umyć, tak więc zapach pozostaje króciutko.


Jako że na opakowaniu piszą tylko po angielsku i koreańsku, sklep sprzedający dodaje polskie tłumaczenie dotyczące uwag i sposobu użycia. 
 !!!  UWAGA  !!!
1. Nie używaj produktu częśćiej niż co 30 dni - mniej więcej tyle czasu skóra potrzebuje na regenerację oraz odbudowę.
2. Przed pierwszym wykonaniem zabiegu nałoż małą ilość mikstury na górną część stopy na około 20- 30 minut i sprawdz czy składnini nie powodują uczulenia.
3. Nie wykonuj peelingu jeśli na stopach znajdują się rany, zatarcia.
4. Jeśli w trakcie 90 minut da się odczuć silne pieczenie lub swędzenie, należy zakończyć zabieg.(podczas wykonywania peelingu nie powinno odczuwać się dyskomfortu fizycznego)
5. Produktu w żadnym wypadku nie wolno spożywać.
6. Peeling najlepiej wykonać po kilkuminutowym wymoczeniu stóp.
7. Proces złuszczania rozpoczyna się po około 4-5 dniach od uzycia (do tego czasu, sóra na stopach nie wykazuje widocznych zmian).
8. Nie wolno odrywać grubych, łszczących się płatów skórnych, gdyż można uszkodzić stopę - należy czekać aż skóra odejdzie samoistnie.

Jako że ja nałożyłam skarpetki narzeczonemu to pokażę Wam oczywiście męskie stopy, i jak to przeważnie bywa są one słabo zadbane. Widać na pięcie delikatne pęknięcia, sporo martwego naskórka - ogólnie są dosyć mocno szorstkie i twarde. Jak te skarpetki z męskimi stopami sobie poradzą to z kobiecymi pójdzie im znacznie łatwiej - wiadomo, kobiety bardziej dbają o swoje stopy :). 



Najpierw pokażę Wam stan stóp przed nałożeniem: 






 Zgodnie z instrukcją odbyła się próba na uczulenie - nie wystąpiło więc skarpetki na nogi! :) Rozmiar skarpetek jest przystosowany do stóp kobiet więc nie było mu jakoś bardzo komfortowo :D
Przez te 90 minut starał się nie chodzić, czuł bardzo delikatne ciepło w stopy, ale nie było to pieczenie więc zabieg trwał dalej. 



Cała akcja miała się zacząć po 4-5 dniach, przez ten czas nie działo się kompletnie nic. Wyjątkiem było to że skóra na stopach w niektórych miejscach zaczęła się świecić - tak jak byśmy ją nasmarowali oliwką . 

                       


















Akcja zaczęła się dokładnie 6 dnia, wtedy pojawiły się pierwsze oznaki złuszczania (1 dzień)

       

W kolejnych dniach szło coraz lepiej :)

2 dzień:




3 i 4 dzień: 







5 dzień: 


Cała akcja trwała ok 5 dni, jak widzicie nie było to aż takie spektakularne odchodzenie skóry wielkimi płatami jakie można zobaczyć w sieci. Dlatego po tym piątym dniu podczas kąpieli przy delikatnym ruchu ręką po stopie zeszła mu reszta tej skóry. Cały proces w jego przypadku wyglądał jak zwyczajne schodzenie skóry po zbyt mocnym opalaniu. Mógł także wcześniej namoczyć i wykonać taki ruch (nie miał grubych płatów o których ostrzega producent) jednak chciałam pokazać Wam ten proces dniami :).  

Po całym zabiegu jego stopy wyglądają tak:


PRZED:                                                                                  PO:

                            
                             


Widać różnicę? I choć po zejściu skóry oczywiście wymagają kremu to są bardzo miękkie, przyjemne w dotyku i jak to mój narzeczony powiedział  "ostatni raz takie stopy miałem w przedszkolu" :D.  Tak więc ja uważam że to świetny produkt, jak same widzicie radzi sobie nawet z męskimi stopami. Idealnie sprawdzi się nie tylko dla leniuchów :) lub osób notorycznie cierpiących na brak czasu ale dla każdej osoby chcącej zadbać o swoje stopy.

W trakcie jak i po zabiegu nie widać było kompletnie żadnych oznak uczulenia, podrażnienia itp. Kupię na pewno za jakiś czas jeszcze nie jedną parę tych skarpetek a i Wam polecam. Miłego dnia!:)




Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

19 komentarze

  1. Przydałyby mi się takie skarpetki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłam w tym tygodniu swoje pierwsze skarpetki złuszczające w Hebe, mam nadzieję, że też pomogą moim stopom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie widzieć, że radzą sobie z męskimi stopami, bo mam w planach kupić je swojemu mężczyźnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzą sobie i jak widać dobrze im idzie. Jak ma duże stopy to nie będzie komfortowo :D

      Usuń
  4. fajny efekt, ale latem bym raczej się nie skusiła na taki zabieg... zimą na pewno zainwestuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, na lato to kiepski pomysł - chyba że dla faceta noszącego skarpetki:)

      Usuń
  5. Efekt bardzo fajny, ale jednak bałabym się użyć na sobie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaiłam się długo na tego typu skarpetki, ponieważ mam duży problem z twardymi piętami.
    Natomiast wszystkie skarpetki mają w składzie kwas salicylowy, na który mam uczulenie, ehhh :<

    Zazdroszczę pięknych stópek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, może spróbuj jakiejś soli z 50% kwasami AHA? Może to pomoże:)

      Usuń
  7. Ja kupiłam swje skarpetki w Biedronce za 14 zł - nie są to te same, ale również pomogły. Jestem zadwolona z efektu.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś też muszę sobie sprawić takie cudo. Moje pracownice kupują na Allegro - troszkę taniej (chyba za 14 zł).

    OdpowiedzUsuń
  9. Masakra!

    Właśnie to mnie przeraża w tych skarpetkach i jakoś boję się ich. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeraża mnie ta schodząca skóra bo przez to ma się wyjęty tydzień z życia jeśli chodzi o pokazywanie stóp. Już chyba wolę zostać przy tarce i peelingu :) Ale gratuluje pomysłu wykonania doświadczenia na narzeczonym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba sobie radzić :D. On chętnie dawał stopy :P. Faktycznie, teraz latem takie skarpetki na damskie stopy to nie jest dobry pomysł :)

      Usuń
    2. Ale na pewno fajne jest coś takiego np. na wiosnę czy w zimie. Jest to fajne przygotowanie stóp do lata :)

      Usuń
  11. też miałam z podobnymi doczynienia - super sprawa na jesien :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).