NIVEA

Niby balsam nawilżający .... pod prysznic - a w rzeczywistości .....

poniedziałek, września 15, 2014


Witajcie :) ,

Ostatnio jakoś strasznie mało czasu mam na wszystko. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać produkt na który przyznam szczerze na początku dosyć mocno liczyłam. Skończyłam go jakoś w wakacje ale jakoś nie miałam czasu żeby o nim wspomnieć. A uważam że naprawdę jest wart poświęcenia mu uwagi - aby wiedzieć czego ... 
Zapraszam Was na dalszą część :)

NAZWA: Nawilżający balsam pod prysznic Nivea
CENA: ok 25 zł/400 ml
INFORMACJE OD PRODUCENTA: 

Rewolucja, pierwszy balsam do ciała pod prysznic NIVEA!

Balsam do ciała pod prysznic to wygodny i przyjemny sposób na uzyskanie aksamitnie miękkiej skóry już pod prysznicem!


NIVEA® Nawilżający balsam do ciała pod prysznic:
  • Nowy sposób na szybkie i przyjemne nawilżenie skóry.
  • Aksamitnie miękka skóra, bez konieczności czekania na wchłonięcie się balsamu.                           
  • Stosując balsam do ciała pod prysznic oszczędzasz 4 min. dziennie, czyli aż 24h w ciągu roku. To zupełnie tak, jakby ktoś podarował Ci dodatkowy dzień!





Uzupełniając kropki z góry, czego nie kupować :) - to oczywiście moja opinia. Dalszą część opinii zacznę od opakowania - proste graficznie, stabilne "do góry nogami". Jednak po kontakcie z wodą "stabilne" w ręku już nie jest - opakowanie wyślizguje się z ręki a to chyba nie o to chodzi?. Dozownik jest całkiem ok, wydobędziemy tyle produktu ile nam potrzeba. Jeśli chodzi o zapach to ja nie umiem go opisać, jest taki typowy dla marki Nivea - wiecie o co chodzi :D. 

Konsystencja jest taka średnio gęsta, trudno się go rozprowadza przez co wydajność jest kiepska.





Czas na działanie - tutaj już tak miło nie będzie :)

Zacznę od tego że produkt kompletnie do mnie nie trafia. Myć myje ale nie nawilża - a przecież to nam "obiecuje" producent i tego oczekujemy prawda?
Jedyne co robi to pozostawia straszny film na skórze, to o tym chyba wspomina producent na swojej stronie? Nawet na opakowaniu producent pisze o "uczuciu jedwabiście miękkiej skóry" skoro to balsam nawilżający to czemu tylko uczucie...?

"Ciepło pod prysznicem dodatkowo wspomaga powstawanie pielęgnacyjnego filmu na Twojej skórze."


Jeśli tak to ja podziękuję, bo jakie właściwości pielęgnacyjne ma parafina? I to uczucie jedwabiście miękkiej skóry ....

SKŁAD:
  • Aqua, Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Coco-Glycerides, Stearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Maris Sal, Sodium Carbomer, Sodium Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Linalool, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum.


Podsumowując dla mnie ten balsam to bubel i to nie byle jaki - 25 zł ! Za taką cenę można kupić zdecydowanie lepsze produkty, które nie tylko dadzą uczucie nawilżenia ale rzeczywiście to zrobią. Ja np teraz używam nawilżającego żelu za 13 zł / 250 ml (w promocji) i jest duuuuużo lepszy :)

 Ale jak to mówią reklama/marketing dźwignią handlu tak ? :) Niektórym produktom tylko to pozostało ...

Miłego dnia! :)


Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

32 komentarze

  1. Nie przepadam za tego typu produktami. Kompletnie nie radzą sobie z moją suchą skórą :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go, ale jeszcze nie używałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Eveline ma taki sam bubel. Dziękuję takim wynalazkom. Jak balsam to tradycyjny

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten produkt i uważam że nie jest taki zły, aczkolwiek szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Miałam go i zużyłam cały i mam zamiar kupić w przyszłości ;D

      Usuń
    2. Cieszę się dziewczyny że Wam bardziej przypasował :) Ja jednak jestem zdecydowanie na nie i nie polecę go nikomu.

      Usuń
  5. Widziałam właśnie że dosyć rozbieżne recenzje zbiera ten kosmetyk, ale wydaje mi się, że mi by właśnie też nie do końca przypasował i dlatego z pewnością sobie go odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie do końca lubię produkty tego typu. wolę tradycyjnie wziąźć prysznic i wysmarować się balsamem

    OdpowiedzUsuń
  7. Do mnie też nie trafia ten produkt, pozostanę wierna normalnemu mleczku do skóry. :)

    Pozdrawiam, http://lirycznyzakatek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuda wianki, mnie nie kusi! Lubię tłuste warstwy na swojej skórze, ale naturalne z olejów, a nie z chemii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam wersję niebieską balsamu. Pachnie obłędnie, rzeczywiście wygładza, zmiękcza i lekko nawilża skórę, ale nie na długo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie lubię kosmetyków nivea... miałam nie raz ale od jakiś dobrych kilku lat je skutecznie omijam i jakoś mi z tym dobrze :) Kiedyś kupiłam krem do twarzy po połowie opakowania miałam wojnę z syfami a wcześniej wyskakiwał mi tylko 1-2 co miesiąc z powodów kobiecych byłam w szoku bo wyglądałam jak bym miała trądzik w strefie T a nigdy nie miałam takich problemów z syfkami... i dopiero po roku z nimi tak na prawdę się uporałam lecz niektóre pozostałości mam do teraz. Ba! jakoś była kiedyś promo. w tesco na ich żele to i je kupiłam bo pomyślałam, że to tylko myje więc co mi może być ? no nic... no i ja biedna wierząca, że źle być nie może a nawet na ciele od ich produktów pojawiły mi się po kilkunastu użyciach syfy xD Składy totalnie chemiczne ja się dziwię, że jeszcze ludzie kupują ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś częściej w moje ręce wpadały produkty nivea, ostatnio to można powiedzieć że okazyjnie - od święta i także mi z tym dobrze :) Co do dziwienia się że ludzie jeszcze kupują to myślę że marketing + ekonomiczne podejście wielu kobiet/dziewczyn - to jest chyba odpowiedź :).

      Usuń
  11. Mam taki balsam z Eveline i choć z początku byłam do niego bardzo sceptycznie nastawiona, teraz nawet całkiem go lubię. Poza szalenie intensywnym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego to ja jeszcze nie miałam. Teraz używam także żeli nawilżających ale Planeta organica :)

      Usuń
  12. Nie miałam jeszcze balsamów pod prysznic i raczej nie planuje ich kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaraz po firmie Nivea podobny produkt wypuściły jeszcze chyba dwie firmy, na pewno Eveline (i skład, o ile pamiętam, był olejowy a nie parafinowy!), a drugiej nie pamiętam niestety :( Ale może warto się rozeznać :)

    Powyższego produktu nie miałam, ale po obejrzeniu składu spodziewałam się dokładnie takich odczuć o jakich wspominasz. Więc cieszę się, że 25 zł zostało mi w kieszeni na tańszy żel i porządny balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie chcę się zabrać za ten balsam pod prysznic od Eveline, bo zbiera ciut lepsze opinie - Nivea miałam i niespecjalnie go polubiłam...

      Usuń
    2. Ja bardzo lubię większość kosmetyków Eveline ale tego nie miałam:)

      Usuń
  14. zgadzam sie z tym w 100% bo dla mnie tez to bubel :( na szczęście miała tylko próbkę i nie muszę żałować wydanych pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też miałam próbkę z czego bardzo się cieszę :) jednak kupowanie gazet wyszło mi na plus :) tyle szumu o nic...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam za zapach jaki pozostawia :D

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nie narzekam :) Dla leniuchów w sam raz :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie to też jeden wielki bubel. Również go zrecenzowałam i niestety jak dla mnie ma same wady.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dostałam go ostatnio od przyjaciółki i mam w planie go przetestować. Testowałam ostatnio balsam pod prysznic z Eveline i z AA. Eveline jak dla mnie beznadzieja natomiast z AA super bardzo mi spasował.

    OdpowiedzUsuń
  20. hmm.. kosmetyki nivea jakoś do mnie nie przemawiają i chyba lepiej sprawdzają się te męskie...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).