NONI CARE

Pomadka ochronna Noni Care - Niemiecka jakosc ?

wtorek, grudnia 16, 2014



Witajcie,
W październiku podczas swoich zakupów ( Klik - Haul Październik 2014 ) w lawendowej szafie trafiła w moje ręce pomadka ochronna Noni Care, wersja truskawkowa. Wcześniej nigdy nawet nie słyszałam o istnieniu tej firmy :). Skusiłam się z kilku powodów, m.in. opis producenta, cena i opakowanie - czy ono nie zachęca do kupna ?:) 

Nie wiedziałam zupełnie czego się po niej spodziewać, jedno wiedziałam, musi koniecznie dobrze nawilżać i chronić usta, tylko czy to zrobiła ? :)



Nazwa: Ochronna Pomadka Truskawkowa Deluxe, Noni Care - Truskawkowa
Cena: 9 zł / 5g
Informacje od producenta:
Ochronna pomadka truskawkowa Nonicare dzięki wysokiej zawartości składników pochodzenia naturalnego posiada właściwości ochronne i nawilżające. Wysoka zawartość ekstraktów z owoców noni i liści aloesu powoduje właściwe nawilżenie i regenerację czerwieni wargowej podczas gdy substancje tłuszczowe pochodzenia naturalnego takie jak masło shea, masło kakaowe i olej kokosowy doskonale chronią usta przed niekorzystnym działaniem wiatru mrozu, a także promieniowania UV. Dzięki specjalnej formule pomadka dodaje wargom blasku i świeżości. Pomadkę należy stosować codziennie szczególnie w przypadku narażenia na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych takich jak zimno, wiatr czy silne nasłonecznienie. Pomadka ochronna Nonicare doskonale nadaje się do zabezpieczenia ust podczas uprawiania sportów zimowych. Pomadkę ochronną można stosować jako podkład pod szminkę kolorową.

Skład (INCI): Helianthus Annuus Seed Oil, Cera Alba, Cocos Nucifera Oil, Candelilla Cera, Otea Europaea Oil, Butyrospermum Paikii Butter Extract, Hydrogenated Coco-Glycerides, lanolin, Theobroma Cacao Seed Butter, Tocopheryl Acetate, Ricinus Communis Seed Oil, Glyceryl Oleate, Morinda Citrifolia Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal, Calcium Aluminum Borosilicate, Silica, Tin Oxide, Cl 15850, Cl 15985, Cl 77891.


Nadeszła zima, więc trzeba zacząć dbać o swoje usta :). Ja do tego zadania wybrałam m.in. Noni Care o smaku truskawkowym. Muszę przyznać, że jej kartonowe opakowanie przyciągnęło moją uwagę, swoją kuszącą, letnią szatą graficzną. Po otwarciu kartonowego opakowania naszym oczom ukazuje się pomadka zamknięta w proste, plastikowe opakowanie. Jest ono solidne, ale niestety ma jedną wadę - zatyczka lubi łatwo wypadać i łatwo ją zgubić :). Oprócz opakowania pomadka ma jeszcze jeden plus — mianowicie cenę. Ta jest zdecydowanie niska, 9 zł to nie jest jakaś oszałamiająca kwota za pomadkę ochronną.  Jeśli chodzi o plusy to na tym bym zakończyła :)



Dalej przejdę do rzeczy neutralnej, a na myśli mam barwienie ust. Pomadka nadaje ustom lekko czerwonawy kolor, który ma w sobie drobinki brokatu. W samym kolorze nie byłoby nic złego, gdyby nie to, że już po chwili znika on z ust, zbierając się w kąciakach, co nie wygląda zbyt estetycznie. Sam brokat jest mało wyczuwalny, a co najważniejsze nie rysuje on dodatkowo naszych ust, widać go troszkę na zdjęciu niżej.

Kolejną kwestią jest konsystencja, która jest zbita i bardzo tępa. Przez konsystencje aplikacja tego produktu jest strasznie utrudniona i mało komfortowa -uwierzcie, że trzeba się trochę namęczyć :P. Pomimo częstego stosowania problem z rozprowadzaniem nie znikł. 

Teraz czas na zapach, który bardzo mnie rozczarował. Osobiście bardzo lubię truskawkowe zapachy, jednak tutaj truskawka jest tylko w nazwie. Pomadka ochronna strasznie śmierdzi, jest to zapach chemiczny i kompletnie nie czuć w nim niczego owocowego. 



Producent tak wiele nam obiecuje, lecz nie daje nic pozytywnego. Chyba że ma na myśli kompletny brak nawilżenia, wysuszanie ust a do tego jeszcze konkretne ich sklejanie, ponieważ właśnie to robi za każdym razem. 

Co do wydajności to niestety nie jestem w stanie jej określić, ponieważ wysuszanie, jak również utrudniona aplikacja sprawiła, że nie zdołałam używać tego produktu zbyt długo. 

Podsumowując, jest to najgorsza pomadka ochronna, jaką do tej pory miałam i z czystym sumieniem nie polecam jej nikomu. Mimo niskiej ceny to nawet jej nie jest warta. Być może 99 osób na 100 byłoby zadowolonych z tego produktu, jednak ja jestem tą jedną, bardzo niezadowoloną :P

Jakie są Wasze ulubione produkty ochronne? A może któraś z Was słyszała coś o tej pomadce lub ją miała ?:)

Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

49 komentarze

  1. Nie miałam tej pomadki, ale z tego co piszesz i co widzę na fotkach, to trochę przypomina mi pomadkę z bazarku (wątpliwej jakości). Ja od lat jestem wierna Carmexowi - stosuję go latem i zimą. A na poważniejsze dolegliwości moja pani stomatolog poleciła mi Blistex - rzeczywiście super goi i pomaga mocno spierzchniętym wargom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam carmex ale jakoś średnio za nim przepadam :) Teraz zauroczyłam się EOSem i już chyba się nie rozdzielimy :P

      Usuń
  2. Opakowanie faktycznie przyciaga uwage, pomadka bardzo podobna do Nivea truskawkowej. Szkoda, ze sie nie sprawdzila, bo zapowiadala sie fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też na początku zapowiadała się fajnie, szkoda że później już fajna nie była bo liczyłam na nią :)

      Usuń
  3. Ja do ust używam ziaji kakaowej ;) kosztuje 4-5 zł, jest mega wydajna i fajnie dba o moje usta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tym produkcie, a dzięki Twojej recenzji raczej w moje ręce nie trafi :)
    Ja bardzo lubię masełka do ust zBielendy- bardzo fajnie nawilżają, kosztują niewiele, a dodatkowo obłędnie pachną i smakują (mam wersję malinową i jestem w niej zakochana) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie masełko ale nie używałam jeszcze, czeka sobie grzecznie w zapasach :)

      Usuń
  5. Ja używam pomadki Isana, bardzo ją lubię, jest tania i dla mnie przyjemna w użyciu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewięć złotych za pomadkę ochronną, to nie jest znowu tak mało. W tej cenie można kupić pomadki Nivea, Blistex, AA, które przecież są bardzo fajne. Zresztą, zeszłej zimy miałam bardzo przyzwoitą pomadkę Bell dla sportowców za jakieś 5 zł . Tłusta, bezwonna, fajnie goiła podrażnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znoszę pomadek, które nieładnie pachną, więc bym się nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  8. A tak dobrze się zapowiadało :) No to nie zakupię na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś w jednym z moich Rossmannow była ta marka. Mialam bezbarwna pomadkę, była ok ale bez szału.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakoś nigdy nie widziałam tej firmy w Rossmanie :), może jak spotkam to jakiś inny produkt będą mieli lepszy w ofercie :)

      Usuń
  10. Szkoda ,że się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam truskawkową Nivea! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Po zerknięciu na skład byłam pewna, że to będzie fajny produkt, a tu jednak nie :D Mam swoich pewniaków jeśli chodzi o pielęgnację ust i raczej nie próbuję nowości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może jest fajny :), może to tylko mi on nie pasuje :P

      Usuń
  13. Nie skuszę się na pewno na tego smrodka ;-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie przepadam już za takimi pomadkami, wolę masełka np te z Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo lubię bezbarwną pomadkę z Isany. Kupiłam ją za 3 zł, a jest naprawdę godna polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda że się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  17. też spodziewałam się zapachu słodkiej truskawki:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma ani słodkiej, ani truskawki :P Zostały na opakowaniu i dla pomadki już zabrakło :P

      Usuń
  18. Nie miałam i teraz mieć nie zamierzam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że się nie sprawdziła!

    Ja się ostatnio dowiedziałam o tej marce i właśnie mam chęć na wypróbowanie jakiegoś kosmetyku. No, ale już nie tego... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem na co się skusisz, bo tak prawdę mówiąc to nie patrzyłam nawet co mają ciekawego jeszcze w ofercie :)

      Usuń
  20. z noni care miałam krem do twarzy i byłam zachwycona- działaniem , zapachem oraz składem!
    szkoda, że pomadka się nie sprawdziła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poszukać i popatrzeć sobie z ciekawości inne ich produkty :)

      Usuń
  21. samym opakowanie przykuwa uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładny kolorek i tyle....szkoda, że się nie sprawdziła, choć o tych pomadkach czytałam kilka pozytywnych opinii....

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja najbardziej lubię pomadki bebe oraz carmexa w sztyfcie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie słyszałam o tej pomadce, moja ukochana to Bebe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A to pech, ja zakochana jestem w Tissane ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. eh, szkoda, że tylko pięknie wygląda ;/ ja polecam pomadki ochronne z alvedre (pisalam o nich u siebie), mają bardzo dobry skład i świetnie działają :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. same minusy, jeszcze niczego tej marki nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ojj, ale bubel :) U mnie na razie carmex, mam kilka opakowań wiec za nim zuzyje, to zima sie skonczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go średnio lubię :P Za to EOS to chyba będzie mój ulubieniec :P

      Usuń
  29. Często zmieniam pomadki ochronne, nie jestem wierna jednej marce czy produktowi. Tej na szczęście nie miałam i się na nią nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie używałam tej pomadki. Najczęściej używam zwykłej wazeliny - najlepiej działa na usta w najgorszym stanie. :)

    +1

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobrze wiedzieć = bo zapamiętałam te kosmetyki jako ładnie pachnące (miałam jakiś krem) a tutaj śmierdzielek chemiczny bleh ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kosmetyki "owocowe" lubię nie tylko za opakowania z apetycznymi owocami na etykietkach, ale przede wszystkim za te słodkie owocowe zapachy. Brak aromatu truskawkowego w truskawkowej pomadce to dla mnie podstawowy powód, dla którego jej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  33. To już lepiej kupić Isanę Intensiv lub Tisane w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).