BIOLUXE

Aloesowe odkrycie, czyli jakosc za grosze! - Bioluxe

piątek, stycznia 16, 2015





Witajcie :)

Przyszedł czas na kolejny rosyjski produkt na blogu. W poprzednim wpisie pisałam Wam o świetnym peelingu z Organic Shop (klik), dzisiaj główną rolę będzie grał aloes a dokładniej krem aloesowy :). Zamówiłam go razem z peelingiem w październiku (Haul) w Lawendowej Szafie, kosztował hmn... bardzo mało, całe 5 zł! Kompletnie nie był w moich planach zakupowych ale jakoś tak go zobaczyłam i stwierdziłam, że 5 zł to nie majątek, więc można spróbować :).

Jeśli jesteście ciekawe, co może zrobić krem za tak małe pieniądze, zapraszam Was dalej :). Te z Was, które po raz pierwszy widzą markę Bioluxe mogą się lekko zdziwić :)







NAZWA: Bioluxe Organic Aloe, nawilżający krem do twarzy

CENA: 5 żł/ 40 ml

INFORMACJE: Rosyjski krem do twarzy firmy Bioluxe oparty na naturalnych składnikach zapewnia doskonałą pielęgnację nawet wrażliwej skórze twarzy, stosowany regularnie przynosi doskonałe efekty. Krem doskonale się rozprowadza, bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu, nie daje uczucia lepkości. Delikatnie otula skórę łagodząc podrażnienia, czyniąc ją delikatną, elastyczną i odżywioną.  
Produkty zawierają tylko naturalne oleje, wzbogacone w witaminy i nie zawiera parabenów , produktów naftowych , silikony, syntetycznych substancji zapachowych i barwników.

Organiczny ekstrakt z aloesu (Aloe Barbadensis Leaf Extract) - nawilża i regeneruje skórę,głęboko i bardzo szybko wnika w tkanki - wchłania się 4 razy szybciej niż woda - a ponadto zapewnia utrzymanie prawidłowego nawodnienia skóry przez długi czas. Oczyszcza, ujędrnia i regeneruje naskórek oraz poprawia miejscowe krążenie krwi. Dostarcza antyoksydanty pomagające zwalczać wolne rodniki odpowiedzialne za starzenie się skóry. Ma naturalne filtry chroniące skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. Mając cerę suchą, warto więc stosować kremy z aloesem.


Sposób użycia: krem nanosimy na czystą, suchą skórę twarzy, lekko wmasowując
SKŁAD: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cocoglycerides, Stearic Acid, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cocos Nucifera Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Glycerin, Potassium Hydroxide, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid,

DOSTĘPNOŚĆ: Spotkałam jedynie w internecie, ja swój kupiłam w Lawendowej Szafie.





Mój krem aloesowy jak widzicie kupiłam za całe 5 zł ;), są jeszcze inne wersje tego kremu (Mango, Ekstrakt z zielonej herbaty) o innym przeznaczeniu, na które chętnie się skuszę przy najbliższej okazji i sprawdzę, czy będą równie dobre co ten.

Krem dostajemy w zwykłej, plastikowej tubce, może dla części osób mało estetyczne, ale chyba bardziej liczy się to co jest w środku prawda :)? W kremie za taką cenę nie możemy oczekiwać wszystkiego, opakowanie szału nie robi i przypomina ... tubkę od pasty do zębów :D. 




Tubka posiada dosyć duży otwór, ale na szczęście nie utrudnia on aplikowania takiej ilości kremu, jaką chcemy. Fajną sprawą jest zabezpieczenie otworu sreberkiem, mam pewność, że jestem jego pierwszą użytkowniczką :). Dzięki elastyczności tubki jestem pewna, że wykorzystam krem do końca, a jak będzie taka potrzeba, łatwo rozetnę. 

Tylko kiedy będzie taka potrzeba? Tego nie wiem :), krem posiadam od października, często używam, ale on jest tak wydajny, że ja nie mam pojęcia, kiedy go wykończę. Wydajność jest świetna, mam wrażenie że to tubka bez dna :P. Wystarczy mi mała ilość kremu, abym mogła wysmarować całą twarz. Trzeba jednak ostrożnie, gdy weźmiemy za dużo kremu, będzie on miał problem z wchłonięciem i będzie delikatnie smużył.






Konsystencję ma taką lekką, trochę wodnistą. Jeśli znacie balsam do ciała Eveline z serii Spa Professional (taki z pompką) to tutaj jest prawie taka sama konsystencja. Jeśli nie weźmiemy kremu za dużo, to wchłonie się on ekspresowo, pozostawiając po sobie cieniutką warstwę. Na całe szczęście ona także znika w kosmicznym tempie :).


Kupując ten krem, spodziewałam się, że będzie pachniał aloesem, ale tak nie jest. Krem jest prawie bez zapachu, da się wyczuć taki leciutki zapach świeżości, ale jest on słabo wyczuwalny. Jedynie ze skóry, wąchając z bardzo bliskiej odległości lub prosto z tubki.   Dla jednych to plus, dla innych minus, mi to w sumie nie przeszkadza. :)





Ok to teraz działanie :).
Powiem Wam, że jestem w ogromnym szoku, widząc działanie tego kremu. Krem tak jak ekspresowo się wchłania, tak ekspresowo i intensywnie nawilża. Co ważne, nawilżenie utrzymuje się zaskakująco długo. Krem świetnie działa na moją skórę i w 100% zgadzam się z obietnicami producenta. 


"Delikatnie otula skórę łagodząc podrażnienia, czyniąc ją delikatną, elastyczną i odżywioną.  "

On naprawdę to robi :), po pierwszym użyciu czuć delikatną i elastyczną skórę. Podrażnienia też łagodzi, mojemu narzeczonemu strasznie pęka skóra na dłoniach w zimie, mało który krem sobie radzi z tym problemem. Któregoś razu myśląc, że to krem do rąk złapał Bioluxe i wysmarował nim ręce. Krem świetnie sobie poradził i od tamtej pory zabrał mi jedną tubkę tego kremu :D. Na szczęście jak kupowałam, to wydały mi się takie malutkie te tubki, więc od razu kupiłam dwie sztuki :D.


Krem jest po prostu świetny, pomyśleć, że tyle dobrego można dostać za taką niską cenę :). Ja zdecydowanie Wam polecam go, kupię jeszcze nie jedną tubkę przy najbliższej okazji. Uważam, że z tym kremem polubi się każda osoba, potrzebująca nawilżenia, odżywienia i lubiąca ekspresowe wchłanianie :). Bioluxe ma też inne wersje kremu do twarzy, jak i całą serię różnych wersji kremu do rąk i stóp - będę kupować następne! 


Znacie kremy Bioluxe? Zachęciłam Was ? :) 

Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

35 komentarze

  1. Mam zarówno tę jak i wersję z avocodo i naprawdę bardzo je lubię. Pomagają mi przy zwalczaniu trądziku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avocado nie miałam, ale po sukcesie tej wersji kupię i tamtą :)

      Usuń
  2. Ja mam juz spore zapasy, wiec odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie te kremiki już od jakiegoś czasu, jeszcze za taką cenę to warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, w sumie nie ma się nic do stracenia :)

      Usuń
  4. łał :D nie znam firmy ale kremik już mi się spodobał :D ta konsystencja i cena <3 na lato byłby idealny dla mojej skóry :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go - czeka na swoją kolej:) Ale po przeczytaniu recenzji chyba nie będę zwlekać zbyt długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa czy Tobie się spodoba :)

      Usuń
  6. Nie znam, ale poznam, zachęciłaś mnie i pokuszę się o jego kupno :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto :), jak Tobie nie przypasuje to nie będzie wielka strata - 5 zł nie majątek :)

      Usuń
  7. ja to chyba jestem jakaś dziwna bo nie lubię kremów do twarzy ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znałam tego kosmetyku. Ale podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat kremów do twarzy mam zapas, ale w przyszłości nie wykluczam jego zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ostatnio na niego patrzyłam przeglądając internetowe półki

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo chętnie po niego sięgnę, przekonałaś mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bo jest warty wypróbowania :)

      Usuń
  12. akurat szukam jakiegoś kremu do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, on to tak raczej przez przypadek :D, ale krem dał sobie radę świetnie, więc można i do rąk ;)

      Usuń
  13. Super, że tak fajnie się sprawdza, bo ostatnio go zamówiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię :). Myślę, że się na nim nie zawiedziesz. No chyba, że nie lubisz się z aloesem :)

      Usuń
  14. wkradł się chyba błąd w cenie masz 5żł/ 40 zł - a chyba chodziło o 5 zł/40 mL:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie :D Już zmieniłam, dziękuje! :)

      Usuń
  15. Własnie się zatsanawiałam czy go kupić ;) I dzięki Tobi e dokonam zakupu tego kremiku ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam wersję z zieloną herbatą, też jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam i też go lubię :) miałam wszystkie 2 z tej serii :)) i robiłam recenzję na blogu i YT. cena mała a jakość genialna. Moim ulubieńcem jest krem na dzień z zieloną herbatą matujący. genialny! mega szybko się wchłania, matuje delikatnie a skóra jest nawilżona !!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cena bardzo zachęcająca :D:D szkoda że nie ma go w sklepach stacjonarnych :( bo cen a, wraz z dostawą, wzrasta.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś miałam przy okazji wrzucić go do koszyka, ale jednak tego nie zrobiłam, teraz żałuję :D

    OdpowiedzUsuń
  20. po opisie przypomina mi krem Alterra...tubka identyczna, i ta wydajność! no ale liczy się skład:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie wierze w ruskie produkty, nie skuszę się nigdy, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zastanawiające.
    Boję się tylko tego alkoholu w składzie :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupuję!! Dzięki wielkie. Zastanawiałam się nad tym http://www.agito.pl/bioaroma-aloesowy-zel-do-twarzy-i-ciala-100-natury-40-ml-4946-996749.html ale ten jest o wiele tańszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego produktu z Twojego linku :) Ciężko by mi było porównać, ten bioluxe jest bardzo fajny i do tego mega tani. Tamten to jednak żel z olejkami - ciężko porównać te dwa produkty :)

      Usuń
  24. Pokochałam się z tą marką do szaleństwa...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).