TIMOTEI

♥Mgiełka upiększająca - z działania czy z nazwy?♥

czwartek, stycznia 29, 2015


Witajcie, 

dzisiaj pokażę Wam mgiełkę Timotei, kupiłam ją jakoś na początku grudnia, mając nadzieję, że okażę się fajnym produktem. Zupełnie nie planowałam jej zakupu, ale jakoś tak wyszło, że sięgnęłam po nią - na pewno, nie jedna z Was to zna :D. Mgiełka według etykiety jest upiększająca, no to zapraszam Was dalej, przeczytacie czy mnie upiększyła :)



Pamiętacie o moim konkursie? Został jeszcze tylko 2 dni na zgłoszenia! - Konkurs


Nazwa: Timotei Drogocenne olejki, mgiełka upiększająca

Cena: ok 10 zł / 150 ml

InformacjeZapewnia połysk, jedwabisty dotyk i nawilżenie każdego dnia. Ciesz się lekką formułą odpowiednią do wszystkich rodzajów włosów, nawet cienkich i delikatnych.
Nietłusta formuła - nie obciąża oraz nie skleja włosów.
Ultralekka, nieobciążająca mgiełka. Subtelny zapach. Nawilża i chroni przed puszeniem.
Upiększająca formuła z kompozycją organicznego olejku argonowego, olejku migdałowego i ekstraktu z jaśminu. O% parabellów.
Używaj codziennie, tak jak chcesz:
- rozpyl na suche włosy, aby uszlachetnić je,
- możesz zastosować mgiełkę również na wilgotne włosy,
- aby pomóc chronić włosy przed działaniem wysokiej temperatury podczas stylizacji.

SkładAqua, Alcohol Denat., Glycerin, VP/VA Copolymer, Jasminum Officinale (Jasmine) Flower Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cocos Nucifera Oil Hair, PEG-12 Dimethicone, Propylene glycol, Helianthus Annuus Seed Oil, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil , Triethanolamine, Isopropyl alcohol, Zea Mays Oil, Denatonium Benzoate, Commiphora Abyssinica Resin, Tocopherol, Benzophenone-4, Parfum, Laurtrimonium Chloride, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Linalool, CI 19140, CI 75125.

Dostępność: Biedronka, Drogerie stacjonarne,drogerie internetowe



Zacznijmy może od opakowania produktu, które jest bardzo praktyczne i wykonane z solidnego plastiku. Myślę, że nie pęknie , gdy przez przypadek upuścimy butelkę :). Zawiera rozpylacz, co znacznie ułatwia aplikacje mgiełki, co jest jak dla mnie istotne w tego typu produktach. Fajnie, że opakowanie jest przezroczyste, dzięki temu można kontrolować zużycie i nie zdziwić się kiedy się skończy :).





Solidne opakowanie, jak i prosta aplikacja to jednak nie wszystko, kolejna kwestią jest wydajność produktu, która bardzo mnie zaskoczyła.  Mgiełki używam 2-3 razy w tygodniu na mokre włosy, czasami również i na suche a zużyłam jej może z 1/4 butelki, warto wspomnieć, że zaczęłam używać jej jakoś w grudniu. Wynik świetny prawda? :)


Czas jednak na bardziej istotne kwestie takie jak działanie. Producent jak zawsze obiecuje nam wiele, ale czy tak jest w rzeczywistości ? :) 

Zgadzam się z tym, że mgiełka nie obciąża włosów, jak również ich nie skleja. Ważną kwestią jest również to, że ułatwia rozczesywanie, co dla osób z tym problemem będzie zbawieniem :). Niestety nie zauważyłam żadnego nawilżenia, ale za to zauważyłam istotną rzecz, która u mnie skreśliła produkt. Mianowicie mgiełka już na drugim miejscu posiada alkohol, który powoduje, że końcówki moich włosów strasznie się wysuszają, nie jest to fajne. Być może wysuszanie włosów jest kwestią indywidualną, prawdę mówiąc nie mam zielonego pojęcia czy u kogoś innego też tak działał ten produkt.





Kolejną kwestią jest zapach, oczywiście to kwestia indywidualna. Jak dla mnie jest on duszący, przypomina mi on bardzo wyraźnie męską wodę po goleniu :D. 

Co prawda produkt ten nie spowodował u mnie relacji alergicznych ani innych tego rodzaju problemów. Jednak wysuszanie końcówek i strasznie duszący zapach, skreśla go u mnie i nie polecę go nikomu. Co prawda kwota 10 zł nie jest kwotą kosmiczną, jednak ten produkt, w mojej ocenie, nie jest nawet i jej wart :).


Któraś z Was miała może tę mgiełkę? Ciekawa jestem czy tylko moje końcówki wysuszała :). A może znacie i możecie polecić jakąś inną tego typu mgiełkę? Miłego dnia! :)
.

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

35 komentarze

  1. Zapach wody po goleniu? Hm jestem ciekawa, czy spodobałby mi się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej mi się tak kojarzy ten zapach :D

      Usuń
  2. Słyszałam, że ta mgiełka to bubel :( Nie zaakceptowałaś jeszcze komentarzy ze zgłoszeniami sprzed kilku dni, czy to ja mam jakiś error w tamtym poście? :D Zgłosiłam się i wybrałam zestaw 1, jednak przez pomyłkę wpisałam 2 :( Mam nadzieję, że odnajdziesz mój komentarz iii zweryfikujesz błąd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie komentarze są zaakceptowane :)

      Usuń
    2. Jesteś pewna? Ja na pewno się zgłaszałam, a ostatnie zaakceptowane komentarze są u Ciebie z 24.01.

      Usuń
    3. Nie możesz odpisać akurat na mój komentarz?

      Usuń
    4. Hmn... Dziwna sprawa, pierwszy raz z czymś takim się spotykam ale bloger coś tutaj nawalił i komentarze kończą się tak jak mówisz na 24.01.

      Ale jak wejdziesz w post konkursowy, to pod polem do napisania nowego komentarza jest coś takiego "Wczytaj więcej..." i jak to klikniesz to wczytają się nowsze :).

      Nie wiem dlaczego i skąd mi się to wzięło, bo ja nic nie robiłam :)

      Usuń
    5. Okej, jest, widzę :) Przepraszam, ale właśnie dla mnie też to się wydawało dziwne :D Zwracam honor! :)

      Usuń
  3. Widziałam mgiełke w drogerii, dzięki za opinie, chodź myślę,że może kiedyśjej wypróbuje na włosy, poniewaz mam problem z rozczesywaniem :)

    modowy-zawrot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie przepadam za ta marką

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzadko używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze nigdy mgiełki z Timotei... Używałam jedynie szamponów tej marki, ale bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli poziom olejku do włosów Eveline. On też przesusza końcówki. Chyba najlepiej stawiać na czyste oleje.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak zobaczyłam w składzie ten alko na drugim miejscu to pierwsza myśl "pewnie wysusza" :P
    nie kupiłabym i nie kupię ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie pociągały mnie kosmetyki Timotei. A olejków, jedwabi i mgiełek z alkoholem dawno już nie używam

    OdpowiedzUsuń
  10. Po raz pierwszy o tym słyszę, Ogółem moje włosy rzadko, na którą odżywkę, olejki działają dobrze, Spróbuję i z tym :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety czytam, że kosmetyk robi kuku naszym włosom, dlatego będę ją. omijać szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli wysusza końcówki to od razu u mnie odpada.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj alkohol wysoko w składzie i u mnie ją skreśla... Z tego typu mgiełek ułatwiających rozczesywanie lubię Gliss Kur :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O! Bardzo fajnie, że podzieliłaś się opinią! Bo byłam ciekawa, czy mi się zdaje, czy nie, ale jak widać - nie zdaje mi się. Psikam nią suche włosy i może są one nieco bardziej lśniące, ale na drugi dzień są matowe i wysuszone.
    Poza tym zapach mgiełki jest intensywny i nie wietrzy się, jak w przypadku lakierów, przez co konkuruje z moim zapachem perfum, co jest dla mnie drażniące.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie przepadam za takimi mgiełkami do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę iż niewarta zakupu także raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze się obawiam, że tego typu produkt obciązy mi włosy, bo niestety są na to bardzo podatne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na moje włosy kosmetyki z tej firmy tak szczerze powiedziawszy słabo działają:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nie dla mnie, bo nie przepadam za kosmetykami o takich bardziej męskich zapachach.

    OdpowiedzUsuń
  20. Timotei źle mi się kojarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie też wysuszyła końcówki-połowę wyrzuciłam:/

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj nie używałam i nie kusi mnie ta mgiełka :9

    OdpowiedzUsuń
  23. JA muszę bardzo uważać na takie mgiełki, bo częściej szkodzą mi niż pomagają...


    Co za przepiękny wygląd bloga! Po prostu FENOMENALNY!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie zniechęciło to, że w środku zawarty jest alkohol :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie stosowałam tej mgiełki, ale raczej jej nie kupię, skoro zrobiła na Tobie złe wrażenie. Wolę zainwestować tę dyszkę w mniejszy, ale lepszy olejek.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja bardzo lubię wyraziste zpachy produktów do włosów ale fakt, ża ma alkohol też kojarzy mi się z przesuszem końcówek dlatego może kieeeedyś się skuszę chociaż nie sądze by było to prędko...

    OdpowiedzUsuń
  27. Osobiście nie polecam :/ Strasznie mi przesuszyła włosy :C

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).