czwartek, lipca 16, 2015

Peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych | E-naturalne.pl

Hej :)

Peeling to dosyć istotna część pielęgnacji każdej z nas. Pozwala oczyścić powierzchnię skóry oraz usunąć martwy naskórek, to takie podstawowe zadania stawiane przed peelingami. Ja sama bardzo lubię różne peelingi i dzisiaj opiszę Wam jeden z nich, peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych. Jak się spisał? Czy można go zaliczyć do dobry peelingów? :)





Do ciała najbardziej lubię peelingi mechaniczne, najczęściej wybieram te cukrowe o różnej sile ścierania w zależności od potrzeb mojej skóry. Jednak jeśli chodzi o twarz, to tutaj zdecydowanie wybieram te enzymatyczne. Dzisiejszy peeling z owoców tropikalnych trafił do mnie ze sklepu e-naturalne.pl i w sumie jest to pierwszy taki produkt w moich rękach. Zazwyczaj wybierałam gotowe produkty, tutaj jednak trzeba mieszać :). Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują, przygotowanie tego produktu jest to bardzo proste :).




Peeling z owoców tropikalnych przyszedł do mnie w zwykłym, białym, plastikowym opakowaniu. Oczywiście mamy też naklejkę z bardzo podstawowymi informacjami :). Znajdziemy tam m.in. informację o przechowywaniu, nazwę producenta i datę ważności. Opakowanie jak opakowanie, nic szczególnego, dobrze się nabiera produkt, jest trwałe więc jest ok :).




Zawartość opakowania to bardzo drobno zmielony, biały proszek. Skoro jest on z owoców tropikalnych, to dla miłośniczek tego typu zapachów powinien ładnie pachnieć. Faktycznie tak jest, zapach to w moich oczach duży plus produktu :). Nie wyczuwam w nim jakiegoś konkretnego owocu, jednak jest on bardzo przyjemny i intensywny.  







Zapach zawdzięczamy obecności enzymów papainy ( z papai )  i bromelainy ( z ananasa ). Poza tymi dwoma składnikami w peelingu znajdziemy też mączkę ryżową, sproszkowane algi i Thali'source.

Mamy proszek a jak z niego zrobić peeling enzymatyczny? :)

Z jednej strony to bardzo proste, na stronie e-naturalne.pl podane są proporcje:
- na twarz 10 g proszku wymieszać z 20 ml wody
- na ciało 100 g proszku wymieszać z 200 ml wody.

Jednak w takiej proporcji raz, że peeling jest bardzo mało wydajny, a dwa jak dla mnie 10 g proszku + 20 ml wody jest zwyczajnie za dużą proporcją na twarz. Ja najczęściej używam ok. 4 g proszku i w zupełności wystarczy :). Przy opakowaniu 30 g, z proporcji producenta wykonałabym 3 zabiegi, przy moich 7 - jest różnica prawda?





Przy okazji mieszania, muszę wspomnieć o tym, że nie każdemu może się to spodobać. Przed każdym zabiegiem trzeba sobie najpierw zrobić peeling, co dla leniwców może nie być fajne :D. Przy dodawaniu wody do proszku, radzę robić to ostrożnie. Bardzo łatwo dodać za dużo i uzyskać bardzo lejącą się konsystencję, co skutkuje koniecznością dosypywania proszku i mniejszą wydajnością :).


Przyznam, że szkoda mi go było na ciało, tak więc moje używanie skupiło się tylko i wyłącznie na twarzy. Wymieszany peeling nakładałam na twarz na ok. 15 minut średnio 2-3 razy w tygoniu. Nie pozwalałam mu zaschnąć, spryskując twarz wodą ( można użyć hydrolatu ). Nakładany na twarz praktycznie nie daje odczuć swojej obecności, nie czułam pieczenia, mrowienia. Jedynie tylko to, że mam coś mokrego na twarzy :). Nie posiadam skóry wrażliwej ( chociaż według informacji producenta do takiej też jest przeznaczony ), jednak zawsze przed nałożeniem jakiegoś produktu na twarz robię próbę uczuleniową. Tutaj wszystko przebiegło pozytywnie, żadnego podrażnienia, uczulenia itp.





Peeling działa dzięki enzymom, papainy i bromelainy, wnikając w skórę i rozpuszczając martwy naskórek. Na tym polu spisał się, jak powinien, po takim zabiegu skóra jest gładka, mięciutka a suche skórki usunięte więc działa dobrze :). Widocznie rozjaśniona i gotowa do przyjęcia kolejnych produktów. Po zmyciu peelingu nie zauważyłam żadnego zaczerwienienia a serum, krem dużo lepiej wchłania się w skórę. Mączka ryżowa w peelingu powinna łagodnie oczyszczać skórę i moim zdaniem wywiązuje się ze swojego zadania. 

Peeling używał też mój narzeczony, który boryka się z zaczerwienieniem koło nosa. Produkt nie zrobił nic złego, nie pogłębił go, a mam wrażenie, że wyciszył i delikatnie rozjaśnił to miejsce.

Muszę Wam przyznać, że jest to jeden z lepszych peelingów enzymatycznych, jakie miałam. Oczywiście dla części osób nie jest pozbawiony minusów ( konieczność mieszania ), jednak wymieszanie to minuta roboty i nie jest to dla mnie problem :). Wywiązał się ze swojej pracy bardzo dobrze, jeśli nie straszna Wam minuta mieszania, zachęcam Was do poznania go :). 






CENA:
10 g - 6,50 zł
30 g - 14,60 zł
60 g - 23,60 zł
90 g - 36,60 zł
150 g - 45,40 zł
250 g - 83,90 zł
450 g - 148 zł

DOSTĘPNOŚĆ: E-Naturalne.pl - -KLIK-

SKŁAD: Spray dried seawater, Thalisource, Papaya and bromelain, Rice starch




W sklepie e-naturalne znajdziecie duży wybór półproduktów, gotowych zestawów ( np. na masło różane, o którym pisałam -TUTAJ- ) i bohatera wpisu - peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych :). Każda z Was z pewnością znajdzie coś dla siebie :)


Jakich peelingów używacie do twarzy? Jeśli wybieracie enzymatyczne, to który możecie polecić?

Miłego dnia :)

117 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fajny jest, tylko trzeba mniejsze proporcje używać, jeśli się chce na samą twarz :)

      Usuń
  2. Ja w zasadzie od dawna noszę się z zamiarem przerzucenia się całkowicie na peelingi enzymatyczne, bo mechaniczne za bardzo mnie podrażniają. Chętnie bym go spróbowała solo (bez uprzedniego zdzierania ziarnistym). Z drogeryjnych produktów nic mnie dotąd nie zachwyciło, więc czas na naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego właśnie względu wybieram te enzymatyczne :). Drogeryjne też średnio mi podchodzą, albo jeszcze nie miałam takiego dobrego drogeryjnego :P

      Usuń
  3. Niestety nie miałam z nim jeszcze styczności, choć wiele dobrego o nim słyszałam:) Szkoda, że trzeba mieszać, to niezbyt dobra informacja dla leni, ale zważywszy na działanie może warto się przemóc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, minuta mieszania nikomu nie zaszkodzi :P

      Usuń
  4. Kiedyś kupowałam peelingi enzymatyczne w saszetkach i jakoś wolę gotowce, choć ten też wygląda fajnie. Może się skuszę :> Ostatnio używałam tylko zwykłych peelingów drobnoziarnistych bo mam ich trochę , zapomniałam więc chwilowo o enzymatycznych ale czas do nich wrócić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też prawie jak gotowiec :D. Dodajesz tylko troszkę wody :)

      Usuń
  5. Coś czuję, że peeling by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Różnica przy Twoim rozdrobieniu produktu faktycznie jest. I mi by spokojnie 4g proszku wystarczyło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też w zupełności wystarcza, używając na raz 10 g to i wydajność spada i cenowo wychodzi drożej :) a efekt taki sam jak przy 4-5 g :P

      Usuń
  7. Fajnie, że peeling się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię peelingi enzymatyczne, a ten na pewno pięknie pachnie, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje się świetny :) Zapach pewnie by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ciężko nie polubić jego zapachu, chociaż ja jakiś konkretnych owoców nie czuje :)

      Usuń
  10. kiedyś o nim słyszałam, bardzo lubię peelingi enzymatyczne ale nie wiem czy bym nie była zbyt leniwa nawet, żeby mieszać tylko przez minutę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze to Ty straszny leniuch jesteś :D.

      Usuń
  11. Lubię go i dość często kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. szkoda że trzeba mieszać... ja leniuszek jestem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale aż taki? Przecież to max minuta roboty :)

      Usuń
  13. nie lubię enzymatycznych peelingów...

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go i fajnie się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo kuszący, lubię peelingi, nie tylko te z drobinkami, enzymatyczne też:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jeszcze żadnego nie testowałam... Może kiedyś wypróbuję z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  17. jakoś średnio lubię enzymatyczne, preferuję coś mocniejszego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na twarz jakoś nie widzę u siebie mocniejszych peelingów :). Jaki lubisz najbardziej? :)

      Usuń
  18. Musze kiedys wypróbowac taką formę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam Peeling Sanase z pudełka beGlossy. Jest ok, pachnie kakao, jednak chętnie poznałabym i ten owocowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego to ja nie znałam, muszę sobie zapisać i zerknąć w jego kierunku :)

      Usuń
  20. Takiego peelingu jeszcze nie miałam. Fajna sprawa z takim wynalazkiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja miałam do tej pory jeden peeling enzymatyczny (drogeryjny) i nie robił u mnie nic. Zdecydowanie bardziej wolę zdzieraki )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lirene, taki różowy.

      Usuń
    2. Nie znam, z enzymatycznych to ten jest jednym z lepszych jakie miałam :)

      Usuń
    3. Nie masz czego żałować moim zdaniem :)

      Usuń
  22. Można pomieszać skoro działa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa działa :). Ja go bardzo lubię :)

      Usuń
  23. Przyznam szczerze, że nie przepadam za peelingami enzymatycznymi. Zdecydowanie wolę drobnoziarniste, czy też korund :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad korundem się cały czas zastanawiam, może spróbuję :)

      Usuń
  24. Ja używam tylko enzymatycznych i ten mnie bardzo zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie obudziłaś moje chciejstwo- ja strasznie lubię bawić się w alchemika :)
    Plus to, że peelingi enzymatyczne są efektywne i delikatne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, to krótka robota a produkt bardzo fajny :)

      Usuń
  26. Uwielbiam ten peeling enzymatyczny. I korund. Inne mogą już nie istnieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No masz....
    Moja twarz bardzo kiepsko toleruje bromelainę i papainę, ale zapragnęłam mieć ten peeling....

    OdpowiedzUsuń
  28. ostatnio lubie wlasnie enzymatyczne uzywac

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze nie miałam ale jest bardzo ciekawy:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. jestem trochę sceptycznie nastawiona do takiego peelingu,ale może kiedyś się skuszę ;d

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja używam mechanicznych, ale chętnie bym taki wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu porzuciłam mechaniczne peelingi do twarzy i bardzo mi z tym dobrze :)

      Usuń
  32. ostatnio kupiłam enzymatyczny z lirene i tak mi się spodobał, że odłożyłam tradycyjne na bok :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie wygląda, lecz niestety u mnie enzymatyczne nie sprawdzają się. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mój ukochany peelig obecnie jedyny jaki stosuję do skóry twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :D, nawet nie mam innego w domu :P

      Usuń
  35. Wolę tradycyjne peelingi, ale jeśli już mam sięgnąć po enzymatyczny to wybrałabym własnie taki, naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ła! Z wielką chęcią wypróbuję kiedyś ten peeling :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Odpowiedzi
    1. Zdziwiłabym się gdybyś Ty Kasia go nie miała :D

      Usuń
  38. woooow nigdy nie miałam czegos takiego :) mega mnie zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. O właśnie szukam jakiegoś enzymatycznego, może skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto :), chociaż nie polecam używać aż 10 g na jeden raz :P

      Usuń
  40. Cudownego weekendu:) bzuiaczki

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam skórę jak nosorożec więc używam tylko mechanicznych :D Ale myślę, że ten peeling byłby świetnym rozwiązaniem dla mojego Męża bo on ma mnóstwo suchych skórek wokół nosa a niestety krem sobie z tym nie radzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiego mechanicznego używasz? :). Tylko pytanie czy mąż by używał? :D

      Usuń
  42. Mam ten peeling, pięknie pachnie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja nie lubię peelingów enzymatycznych, wolę drobnoziarniste, a moje ulubione to w saszetce od Perfecy albo diamentowe od Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja cera znacznie lepiej reaguje na peelingi enzymatyczne. Mimo że wydaje się taki super efekt po mocnym zdzieraku do twarzy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki peeling enzymatyczny lubisz najbardziej? :)

      Usuń
  45. mam podobny gdzieś w zanadrzu czeka na swą kolej testowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki? Musisz go przesunąć w kolejce :D

      Usuń
  46. Z chęcią bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Super, muszę go wypróbować bo ciężko mi znaleźć dobry peeleng enzymatyczny, może się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy też będziesz tak zadowolona z niego jak ja :)

      Usuń
  48. Ja kiedyś peelingów używałam bardzo często, teraz jakoś mniej :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Kuszą mnie od dawna i w końcu im ulegnę :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Szczerze to zainteresował mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kupię go kiedyś na bank! Mnie tam mieszanie niestraszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie dziwię się, Ty to takie cuda robisz :D

      Usuń
  52. Jestem ogromną zwolenniczką peelingów enzymatycznych, więc to coś zdecydowanie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Lubię peelingi enzymatyczne. Najlepszy był z Oriflame, ale go nie produkują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie przepadam za ich produktami :)

      Usuń
  54. Wolę mechaniczne zdzieraki.

    OdpowiedzUsuń
  55. Muszę go kiedyś kupić i przetestować. Teraz używam jako peeling czarne mydło.

    OdpowiedzUsuń
  56. Miałam peeling o podobnej formie z biochemii urody jednak robienie go przed aplikacją to nie dla mnie, zwykle dodawałam zbyt dużo wody i przeciekał mi między palcami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam takiej plastikowej pipety :)

      Usuń
  57. Bardzo lubię tego typu produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja też do buzi jedynie enzymatyczne. Tego nie miałam, ale nie wiem czy chciałoby mi się brudzić nim hihi :P

    OdpowiedzUsuń
  59. Nabrałam chęci - miałam kiedyś taki prosty peeling z bromelainy z ananasa i był świetny.

    Chcę zrobić zamówienie w e-naturalnie, bo mnie ten sklep ciekawi już od dłuższego czasu, więc kliknę go sobie przy tej okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, tylko trzeba proporcje zmniejszać :)

      Usuń
  60. Miałam kiedyś peeling enzymatyczny z bromelainą i byłam bardzo zadowolona :)
    Tak w ogóle to zapoznałam się z częścią Twojej twórczości i bardzo mi się tu podoba :) Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).

3 NAJLEPSZE DROGERIE 405 Red Horse 505 Pink Horse 804 ABC URODY ABSOLUTE CARE AJURWEDA AKCESORIA AKCESORIA DO MAKIJAŻU AKCESORIA DO PĘDZLI AKTYWATOR WZROSTU PAZNOCI ANATOMICALS ANNABELLE MINERALS ANTYPERSPIRANT ARDELL ARGAN DU MAROC ARTDECO ASTOR AVON BALEA BALSAM DO CIAŁA BALSAM DO UST BALSAM DO WŁOSÓW BANIA AGAFII BARWA BAZA POD CIENIE BE ORGANIC BEBEAUTY BENTLEY ORGANIC BER DE VER BIBUŁKI MATUJĄCE BILKA BIO BINGOSPA BIOER BIOKROLL BIOLAVEN BIOLINE BIOLUXE BIOPHA BIOTANIC BLISKO NATURY BŁYSZCZYK DO UST BODHI COSMETICS BORN PRETTY STORE BORN TO BIO BOURJOIS BOX BOX KOSMETYCZNY BOX Z KOSMETYKAMI Brown Rabbit nr. 201 CATRICE CELIA CHINA GLAZE CIENIE DO POWIEK CIENIE MINERALNE CLARESA COCOLITA COSMOSPA CZARNE MYDŁO CZYSZCZENIE PĘDZLI DEBBY KISS MY LIPS DELAWELL DELIA DEMAKIJAŻ DENKO DERMEDIC DŁONIE DO DEPILACJI DODATKI DOVE DRESSLINK DZIECKO E-NATURALNE EARTHNCITY EDIT COSMETICS EFEKTIMA ELAMO EOS ESSENCE ESSENCE COSMETICS ESSIE ESTETICA EVELINE COSMETICS EYELINER FARMONA FENIX FENZI FERITY FITOKOSMETIK FLORIS FOTOGRAFIA GADŻETY GARNIER GEL POLISH HYBRID BASE GEL POLISH HYBRID TOP GLINKA GLINKA BŁĘKITNA GLINKA CZARNA GLINKA RÓŻOWA GOLDEN ROSE Green Horse nr 305 GUMA DO STYLIZACJI WŁOSÓW HAKURO HAUL HEAN HEMMA HERBS HEROME HIGENA INTYMNA HOLIKA HOLIKA HYBRYDY HYDROLAT HYDROLAT LAWENDOWY HYDROLAT NEROLI IL SALONE MILANO INGRID COSMETICS INNE INSPIRED BY INSPIRED BY UROK INSTABOOK INSTAGRAM INTIMEA ISANA JADWIGA JAPOŃSKIE KOSMETYKI JOANNA JOYBOX KALLOS KASAKO DOCAI KAVAI KĄPIEL DO SKÓREK KNEIPP BIO KOLASTYNA KOLORÓWKA KONDYCJONER KONKURSY KONTURÓWKA KOSMETYCZNA BITWA KOSMETYCZNE PODSUMOWANIE KOSMETYKI DIY KREDKA DO BRWI KREDKA DO UST KREDKI DO OCZU KREM KREM ANTYSEPTYCZNY KREM DO CIAŁA KREM DO DEPILACJI KREM DO PIĘT KREM DO RĄK KREM DO TWARZY KREM DO TWARZY DLA MĘŻCZYZN KREM NA DZIEŃ KREM NA NOC KREM NATURALNY KREM POD OCZY KREM POD PRYSZNIC KREM SOS KTC KULE DO KĄPIELI KWAS HIALURONOWY 1% L'BIOTICA L`BIOTICA LAKIERY DO PAZNOKCI LAKIERY HYBRYDOWE LAKIERY PĘKAJĄCE LAMBRE LASAPONARIA LASS NATURALS LILY LOLO LIV DELANO LIVIOON LOREAL LOTION Lovebox LOVELY LUXURY PARIS MADAME LAMBRE MAKE ME BIO MAKEUP REVOLUTION MAKIJAŻ MAKiJAŻ BRWI MAKIJAŻ OKA MAKIJAŻ UST MANICURE MANICURE HYBRYDOWE MAROKAŃSKIE MYDŁO MASECZKA DO TWARZY MASECZKI MASEŁKO DO UST MASKA DO DŁONI MASKA DO WŁOSÓW MASKA PEEL OFF MASKARA MASŁO DO CIAŁA MASŁO SHEA MATUJĄCY ŻEL DO MYCIA TWARZY DLA MĘŻCZYZN MAZIDŁA MEDIKOMED MEDIMIX MERZ SPECIAL MGIEŁKA MGIEŁKA DO CIAŁA MGIEŁKA MATUJĄCA MIDNIGHT SAMBA NR. 179 MINI MAX MIRACULUM MIXA MLECZKO DO DEMAKIJAŻU MLECZKO DO KĄPIELI MODELS OWN MOJA TOALETKA MUA MUSE MYDŁO NATURALNE MYDŁO W KOSTCE MYDŁO W PŁYNIE NACOMI NAIL TEK NAJEL NAKLEJKI DO PAZNOKCI NAOMI CAMPBELL NATURA SIBERICA NATURALNE KOSMETYKI NATURALNE OLEJE NATURALNIE Z PUDEŁKA NAWILZANIE NEAUTY MINERALS NECTAT OD NATURE NEONAIL NIE DAJ SIĘ NABRAĆ NIE KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY NIVEA NONI CARE NOWOŚCI NOWOŚCI KOSMETYCZNE OCZYSZCZANIE ODŻYWKA DO PAZNOKCI ODŻYWKA DO RZĘS ODŻYWKA DO WŁOSÓW OEPAROL OFEMININ OILLAN OLEJ OLEJ ARGANOWY OLEJ AWOKADO OLEJ JOJOBA OLEJ KOKOSOWY OLEJ MARULA OLEJ Z ZIELONEJ KAWY OLEJEK DO CIAŁA OLEJEK DO PAZNOKCI I SKÓREK OLEJEK POD PRYSZNIC OMBRE ORGANIC OCEAN ORGANIC SHOP ORGANIC THERAPY ORPHICA PAESE BOX PALETY CIENI DO POWIEK PAT&RUB PAZNOKCIE PEELING PEELING DO UST PEELING ENZYMATYCZNY PEELING KRIOTERMALNY PEELING MYJĄCY PEELING SKÓRY GŁOWY PEELING SOLNY PEELING UST PEILĘGNACJA PEREŁKI PERFUMETKI PERFUMY PERFUMY W KREMIE PĘDZLE PĘDZLE DO CIENI PĘDZLE DO MAKIJAŻU PHARMACF PIANKA DO TWARZY PIELĘGNACJA PIELĘGNACJA CIAŁA PIELĘGNACJA DŁONI PIELĘGNACJA PAZNOKCI PIELĘGNACJA SKÓRY OCZU PIELĘGNACJA STÓP PIELĘGNACJA TWARZY PIELĘGNACJA WŁOSÓW PIERRE RENE PILATEN PLANETA ORGANICA PLASTRY NA NOS PŁATKI POD OCZY PŁYN DO KĄPIELI DLA DZIECI PŁYN MICELARNY PŁYTKI DO STEMPLI PO DEPILACJI PODKŁAD PODSUMOWANIE Polecam POMADKA DO UST POMADKA OCHRONNA DO UST POMADKI DO UST POSTY NIEKOSMETYCZNE POWIĘKSZANIE UST PRESTIGE PSZCZELA DOLINKA PUDEŁKO PUDER DO TWARZY PUDER RYŻOWY PUREDERM PUREQUEEN RANKING RAPID NAIL DRY. PAZNOKCIE REAL TECHNIQUES REVITALASH RIMMEL ROSE ROSMANN ROSSMANN ROZCZAROWANIA ROZDANIE RÓŻ DO POLICZKÓW SALLY HANSEN SALON GEL POLISH 114 SALON GEL POLISH 115 SALON GEL POLISH 123 SAMOOPALACZ SAVON NOIR SCHWARZKOPF SELFIE PROJECT SEMILAC SERUM SERUM DO CIAŁA SERUM POD OCZY SERUM Z WIT. C SHINY BOX SHINY BOX KWIECIEŃ 2017 SHINY BOX LUTY 2017 SHINY BOX MAJ 2017 SHINY BOX MARZEC 2017 SHINY BOX PRETTY HAPPY YOU SHINYBOX SHINYBOX STYCZEŃ 2017 SHISEIDO SIDMOOL SLEEK LINE SLEEK MAKEUP Slider SMART GIRLS GET MORE SONG OF INDIA SPA VINTAGE SPRAY ANTYBAKTERYJNY STAPIZ STOPY SYLVECO SYOSS SYSTEM GEL POLISH EASY REMOVAL SZAMPON DLA DZIECI SZAMPON DO WŁOSÓW SZCZOTKA DO MASAŻU SKÓRY GŁOWY SZCZOTKA DO WŁOSÓW SZTUCZNE RZĘSY SZTUKA MYDŁA TAG TAG MAKIJAŻOWY TAGI TECHNIC BRIGHTS TECHNIC ELECTRIC TIMOTEI TONIK TOP COAT TUSZ DO RZĘS TUTORIAL ULUBIEŃCY UNICA COSMETICS UROK V.LABORATORIES VELLIE COSMETICS VELVET DISCO NR. 177 VIANEK VICHY VICTORIA VYNN VIRTUAL VITA LIBERATA W7 WATER MARBLE WIBO WŁOSY WODA KWIATOWA WODA NEROLI WODA RÓŻANA WYNIKI ROZDANIA YANKEE CANDLE YASUMI YVES ROCHER ZAFUL ZAPACH ZDOBIENIA ZESTAW DO HYBRYD ZIAJA ZIELONE LABORATORIUM ZOEVA ŻEL DO MYCIA TWARZY ŻEL DO SKÓREK ŻEL POD PRYSZNIC
Prawa autorskie do wszystkich postów,zdjęć itp posiada właścicielka bloga (jeśli jest inaczej z całą pewnością pod zdjęciem znajdziesz informacje o źródle). Zabrania się ich kopiowania i rozprowadzania bez zgody autorów! Podstawa prawna: Dz.U. 94 nr 24 poz 83, sprost. Dz.U 94 nr 43, poz 170