KREM DO TWARZY

Unica Cosmetics - 100% naturalny Krem Queen z prebiotykiem i olejkami

niedziela, lipca 19, 2015

Witajcie, 

Znaleźć pasujący nam krem do twarzy wcale nie jest tak łatwo, jakby mogło się wydawać. Mimo że wybór w sklepach jest ogromny, to nie zawsze w danym kremie wszystko nam odpowiada. Dzisiaj opiszę Wam krem, którego pewnie większość z Was nie zna, nie jest to popularny, łatwo dostępny w Polsce produkt. Jednak czy warto go poszukać i kupić? :)






Oczekiwania wobec kremów do twarzy mamy różne, w zależności od potrzeb naszej skóry i celu, jaki chcemy z nim osiągnąć, staramy się dobrać odpowiedni. Potrzeby mojej skóry miał zaspokoić w 100% naturalny Krem Queen z prebiotykiem i olejkami produkowany przez Unica Cosmetics z Wielkiej Brytanii. Produkt trafił do mnie ze sklepu Daily Beauty i przyznam, że wiązałam z nim duże nadzieje :). Głównie ze względu na bardzo bogaty skład i fakt, że krem przeznaczony jest do każdego rodzaju cery, nawet tej bardzo wymagającej, wrażliwej, bardzo suchej, skłonnej do podrażnień, egzemy czy zniszczonej po zbyt długich kąpielach słonecznych. To ostatnie przeznaczenie może się części osób przydać akurat w obecnym, wakacyjnym okresie :). 


Krem z Prebiotykiem i olejkami zamknięty jest w bardzo estetycznej i eleganckiej buteleczce typu air-less o pojemności 50 ml.  Na opakowaniu znajdziemy podstawowe informacje o produkcie takie jak nazwa, skład itd. Może etykieta nie przyciąga wzroku krzykliwymi kolorami, ale jest ona estetyczna. 





Dodatkowo opakowanie posiada pompkę, co uważam za bardzo dobre rozwiązanie, lubię kremy z takim dozowaniem :). Pompka ułatwia aplikacje kremu, przy tym jest na tyle solidna, że nie zacina się i mimo długiego czasu używania nadal pracuje bez problemu

Wygodną aplikacje zawdzięczam również średnio gęstej konsystencji produktu. Przez fakt, że skład kremu jest bardzo bogaty m.in. w sporą ilość olejów i masło shea, potrzebuje on chwili, aby się wchłonąć. Nie mniej jednak nie jest to spory czas :). Produkt nie wchłania się do matu, a patrząc, też na skład myślę, że najlepiej sprawdzi się jako bogaty krem na noc.





Kolejnym plusem jest to, że dzięki swojej konsystencji i wchłanianiu na naszej skórze nie pozostaje śliski, tłusty film, którego bardzo nie lubię :). Już jedna pompka pozwala na wysmarowanie całej twarzy, przy czym wydajność produktu jest naprawdę bardzo, bardzo dobra i to tez w pewnym stopniu rekompensuje kwotę tego produktu. Cóż, nie oszukujmy się, krem do tanich nie należy, za 50 ml trzeba zapłacić ok. 89 zł. Tanio nie jest, jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jest to w 100% naturalny produkt i cena jest porównywalna z droższymi kremami obecnymi na naszym rynku:). 


Jak zawsze podkreślam, zapach w kosmetykach jest kwestią indywidualną i każda z nas inaczej odczuwa ten sam zapach. Co dla jednej jest pięknym zapachem, dla innej może już takim nie być :). Zapach kremu z prebiotykiem jak dla mnie jest zapachem paskudnym, wręcz powiedziałabym, że śmierdzi on okropnie. Trudno mi dokładnie określić jego zapach, ale zdecydowanie do najprzyjemniejszych on nie należy. Dodatkowo utrzymuje się on bardzo długo na skórze, co dla mnie nie jest zbyt komfortowe. Cóż, może dla którejś z Was będzie to przyjemny zapach? :). 

Kiedyś u mnie mówiło się tak "to, co źle smakuje, najlepiej leczy", więc może w tym przypadku sprawdzi się zmodyfikowane powiedzenie "to, co brzydko pachnie, najlepiej działa"? Zobaczmy najpierw bogactwo składu :). 





Skład kremu Queen jest bardzo bogaty, znajdziemy tutaj masło shea uzyskane ze szlachetnej odmiany Nilotica. Tak tak, masło shea uzyskuje się z różnych odmian masłosza parki i w zależności od odmiany różni się zawartość drogocennych składników w maśle Shea, jego zapach i konsystencja :). Stąd np. tak różne mamy odczucia dotyczące maseł kupowanych w różnych sklepach.

W kremie mamy też wodę różaną, masło mango, całą gamę olejów: arganowy, tamanu, jojoba, wiesiołka, makadamia, z nasion granatu oraz witaminę E w formie olejku. Znajdziemy też ekstrakty: z wosku roślinnego, rozmarynu i prebiotyk. Większość składników certyfikowana jest przez Organic Soil Association. Producent dodał do kremu też naturalne zapachy w postaci olejku ze słodkiej pomarańczy oraz olejku palmarosa (palczatka imbirowa). Musicie przyznać, że skład jest bardzo bogaty, a jak z jego działaniem?


Z działania kremu z prebiotykiem jestem naprawdę zadowolona. Twarz jest mięciutka, przyjemna w dotyku, bardzo dobrze i długotrwale nawilżona co bardzo mi się podoba :). Powiem Wam, że używając kremu jednego wieczoru, następnie robiąc przerwę w używaniu nadal czuć nawilżenie. Nie smarowałam nim dwa dni, a moja skóra nadal była nawilżona i to naprawdę czućDoskonale radzi sobie z bardzo przesuszonymi miejscami, dając szybkie ukojenie i nawilżenie :). Przy regularnym stosowaniu krem odżywi skórę, nie spowodował żadnych wyprysków, zapchania czy też innych niespodzianek. 

Krem Queen z prebiotykiem i olejkami powinien też pomóc z egzemą. Bardzo chciałam to sprawdzić, tym bardziej że moja kuzynka boryka się z tym problemem, nie jest on duży, raczej mały, ale jest. W tej kwestii zaskoczył mnie i moją kuzynkę, poradził sobie, złagodził i zregenerował miejsca z egzemą. Tak samo dobrze poradził sobie u niej z pozostałościami po trądziku, zregenerował skórę, zmniejszyła się czerwona otoczka, duży plus za takie działanie :).





Muszę Wam przyznać, że patrząc na samo działanie to świetny produkt. Świetnie wpływa na kondycję skóry, pielęgnuje ją i koi. Myślę, że bardzo dobrze się sprawdzi dla dojrzałej cery, która potrzebuje dużo więcej drogocennych składników niż młoda skóraCena, mimo że nie jest niska, to naprawdę jest adekwatna do działania i warto go poznać. Jest tylko jeden minus, który niestety powoduje, że ja sama nie skuszę się na kolejne opakowanie - zapach. Niestety, jest on dla mnie bardzo nie przyjemny i przeszkadza mi. Każda z nas czuje inaczej, więc Wy możecie go zupełnie inaczej odbierać, tym bardziej że sprawdziło się zmodyfikowane powiedzenie "co brzydko pachnie, najlepiej działa" :). 





CENA: 88,90 zł / 50 ml

DOSTĘPNOŚĆ: DailyBeauty - -KLIK-

SKŁAD: Woda Źródlana (aqua), Woda Różana (Rosa damascena)*, Nilotica Masło Shea (Vitellaria nilotica Fruit Butter)*, Masło Mango (Mangifera Indica Seed Butter)*, Ekstrakt z Wosku Roślinnego (Cetearyl Glucoside), Olejek Arganowy (Argania Spinosa)*, Olejek Tamanu (Calophyllum inophyllum)*, Olejek Jojoba (Simmondsia chinensis) *, Olejek z Wiesiołka (Oenothera Biennis)*, Olejek Makadamia (Macadamia Ternifolia)*, Olejek z Nasion Granatu (Punica granatum linn), Prebiotik (Inulin, Alpha-glucan oligosaccharide), Witamina E olejek (Tocopherol), Rosmaryn ekstrakt (Rosmarinus Officinalis), Palmarosa essential oil (Cymbopogon Martini), Słodka Pomarancza essential oil (Citrus Sinensis)*, Xanthan Gum (Natural Thickner), Vegetable based fragrance (Fragrance)**, Citral**, Geraniol** Farnesol**,Limonene**,Linalool**.
 
*Składniki Organiczne Certyfikowane przez Organic Soil Association angielski odpowiednik francuskiego Ecocertu  **z niezbędnych olejków (essentials oils)




Zapraszam Was do poznania asortymentu sklepu DailyBeauty, możecie tam kupić m.in ten krem lub inne, naturalne produkty Unica Cosmetics :).


Jak Wam się podoba ten krem? Używacie tak bogatych kremów na noc? :)

Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

80 komentarze

  1. Opakowanie prawie takie same jak z kremów Pose, one również mają bardzo brzydki zapach

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe opakowanie :) Na noc używamy naturalnego kosmetyku z aloesu, hibiskusa i wody różanej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie przypomina mi to z kremów Pose :) Choć działanie zapowiada się rewelacyjnie, to ja chyba jednak miałabym obawy przed tym zapachem :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to tylko ja tak go odczuwam? Ciężko mi powiedzieć, ale działanie ma bardzo bardzo fajne :)

      Usuń
    2. Cenę za to nieco mniej fajną :) Choć czasem warto wydać trochę więcej...

      Usuń
  4. opis mnie zachwycił, krem jak najbardziej warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi zachęcająco :) lubię takie bogate kremy na noc :) wychodzę z założenia, że lepiej przeznaczyć na krem większą kwotę ponieważ cera odpłaci nam za to zdrowiem i witalnoscia :) nie znam marki ale widzę że warto jej się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym racja, ale też nie zawsze. Ja przykładowo miałam rosyjski krem za 5 zł (!), który był bardzo fajny i bardzo go lubiłam :)

      Usuń
  6. oj, nie wiem czy bym dała radę stosować takiego "śmierdziela". :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może byś tak nie odczuwała tego zapachu? ;)

      Usuń
  7. To chyba nie dałabym rady ze względu na zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla takiego działania, to przetrawiłabym nawet ten jego brzydki zapach ;) A skład kremu jak mi się podoba *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład robi wrażenie, czasami warto się pomęczyć, jeśli coś działa :)

      Usuń
  9. ja jestem zmuszona używać śmierdzących maści, więc i to bym przeżyła :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna propozycja kremu :) Problem w tym ze ja jestem wrażliwa na nieprzyjemne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie zwracam uwagi na zapach, jeśli kosmetyk działa dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami przymknięcie oka na zapach dobrze robi :P

      Usuń
  12. Ja jestem nadwrażliwa na zapachy, więc jeśli krem czuć mocno (niezależnie ładnie czy brzydko), to zawsze jest dla mnie problem. Ale skład doceniam. Naturalne produkty to te najbardziej przeze mnie lubiane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno ich nie lubić :P, ja co raz częściej sięgam po te naturalne :)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy produkt, szkoda tylko ze ten zapach Ci a tak przeszkadza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za wrażliwa na zapachy jestem :P. Jednak nie powiedziane, że komuś innemu też będzie przeszkadzał :)

      Usuń
  14. Zupełnie nie znam firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że zapach kiepski, bo skład naprawdę imponujący:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie kiepski i to bardzo, ale to tylko takie moje odczucie :)

      Usuń
  16. Nigdy nie spotkałam się jeszcze z tą marką. Na noc lubię mocniejsze kremy, aczkolwiek czasem zastępuje je olejem, np arganowym, bardzo fajnie wygląda skóra po takim olejowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. i mnie ta firma jest zupełnie obca...

    OdpowiedzUsuń
  18. widzę, że fajne cudeńko! ale firmy nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ohoho, tak mi się miło czytało, aż do momentu ceny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena wbrew pozorom nie jest aż taka duża, jeśli weźmiemy pod uwagę skład, naturalność, wydajność, działanie itp. :)

      Usuń
  20. Firmy nie znam, ale cena i tak zaporowa

    OdpowiedzUsuń
  21. Cena rzeczywiście nie jest najniższa... ale jeżeli chce się mieć 100% naturalny kosmetyk... ;]

    OdpowiedzUsuń
  22. aaaa no właśnie...wszystko pięknie ładnie poza tą drobną uwagą jaką jest cena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalne produkty muszą kosztować swoje, tym bardziej że mamy tutaj dużo składników z certyfikatem :). Trzeba też brać pod uwagę działanie, wydajność itp.

      Usuń
  23. Ja mam problem z dobraniem kremu do twarzy... Od kilku dni używam tego z Be Organic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie o nim poczytam bo nie miałam jeszcze okazji :)

      Usuń
  24. Miałam go, fakt pachnieć to nie pachnie, ale fajnie się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli działa tak dobrze to warto zainwestować jednak ją mam tak że jak coś mnie mocno odpycha zapachem to nie będę w stanie tego używać niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawy, jednak nie lubię tyle wydawać na kosmetyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapach zupełnie mnie zniechęca, jeśli mam być szczera.

    OdpowiedzUsuń
  28. Teraz używam kremów z pose, może gdy je skończę to kupię ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. kosmetyk ciekawy, ale jednak nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
  30. skład zacny zapach hmmm.... no i cena..

    OdpowiedzUsuń
  31. Skład wygląda naprawdę bogato i dobrze! Nie znam tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  32. cieżko kupić dobry krem, to prawda, a tego nie znam

    OdpowiedzUsuń
  33. A jak mniej-więcej pachnie? Mnie się czasem podobają zapachy mało popularne (np. ziołowe), a męczą mnie niektóre lubiane - np. przyciężkie, mocno słodkie, czy pudrowe - takie "chemiczne". Więc zaczęłam dopytywać, jak coś tam pachnie.

    Ostatnio miałam krem do rąk mocno pachnący olejkiem z drzewka herbacianego - dla mnie zapach przyjemny, a wszyscy dookoła się krzywili. :-)

    Skład ma bardzo fajny, może być dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałabym do czegoś porównać to ciężko. W pierwszej chwili z opakowania zdecydowanie przeważa taki pomieszany zapach jakby anyżu z czymś tam. Dalej tak jakby się mieszał z jakimś ziołowo olejowym zapachem. Przynajmniej takie mam odczucia :)

      Usuń
  34. Super produkt ze świetnym składem :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Opakowanie świetne i skład jaki ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Krem powinien jednak nas nie drażnić swoim zapachem pomimo, że ma dobry skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie wszyscy są tak samo wrażliwi na różne zapachy i oczywiście każda z nas lubi inne :). Więc nie wykluczone, że na 10 osób używających tylko mi on przeszkadza :P

      Usuń
  37. Nigdy nie miałam do czynienia z tym kremem.

    OdpowiedzUsuń
  38. Pierwszy raz widzę, skład super :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pierwszy raz widzę go na oczy, ale nie boję się tego zapachu :) dla mnie najważniejsze jest działanie :))) Skład bardzo zachęcający do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czego Ty się boisz? :D. Fakt, lepiej jak brzydko pachnie a świetnie działa niż na odwrót :P

      Usuń
  40. Niby popularny a jak go pierwszy raz widzę. Z chęcią bym się nim pomiziała ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę przyznać że nigdy nie słyszałam o tej firmie . Szkoda że cena wysoka ale jeśli rzeczywiście działa to w sumie czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ceny trzeba wziąć pod uwagę działanie, wydajność itp. :)

      Usuń
  42. Nie lubię śmierdzących kremów,mam takie i leżą,już się pewnie przeterminowały :( dlugo szukałam odpowiedniego kremu dla siebie i znalazłam Dermedic z serii Hydrain3Hialuro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób chwali produkty Dermedic :). Coś jeszcze od nich miałaś? :)

      Usuń
  43. Opakowanie szalenie mi się podoba. Ja ostatnio kupiłam pełnowymiarowy Embryolisse, który pomimo nienajlepszego składu jako jedyny radzi sobie z mocnymi przesuszeniami na mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mocno przesuszonymi miejscami u mnie sobie poradził :). Widać, że czasami to co nie najlepsze, patrząc na skład, dobrze działa :)

      Usuń
  44. Wygląda na to, że warto wypróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).