HYDROLAT

Hydrolat neroli - z kwiatu pomarańczy BIO.

czwartek, września 03, 2015

Hej,

Po bardzo udanej przygodzie z wodą różaną nabrałam dużej ochoty poznania kolejnych hydrolatów :). Jako miłośniczka cytrusów nie mogłam postąpić inaczej, mój wzrok powędrował w stronę buteleczki z hydrolatem neroli z kwiatu gorzkiej pomarańczy. Z jej wnętrza uśmiechały się do mnie kwiaty pomarańczy i nie mogłam się oprzeć, same rozumiecie jak to jest :). Czym mi się odwdzięczył?

Hydrolat neroli - z kwiatu pomarańczy BIO.


Woda kwiatowa trafiła do mnie prosto ze sklepu Bliskonatury.pl, jest to certyfikowany przez Soil Association Organic surowiec kosmetyczny :). Skoro nim jest, to nie możemy oczekiwać ładnego, szklanego opakowania czy czegoś w tym stylu, co jest w pełni zrozumiałe. Mamy więc odpowiednią dla surowców kosmetycznych, plastikową i przezroczystą buteleczkę. Co najważniejsze, jest szczelna i moje kwiaty gorzkiej pomarańczy nie uciekły mi nigdzie podczas transportu :P. Na etykiecie jest skromnie, data, skład i zastosowanie, nic więcej nie trzeba.

Jeśli jesteśmy przy składzie, to w przypadku tego hydrolatu jest on prosty: Citrus Aurantium Amara Flower Water i tyle :). Próżno szukać tutaj jakiś dodatkowych, zbędnych substancji, konserwantów itp. Skład wskazuje nam, że mamy do czynienia z prawdziwą wodą kwiatową bez dodatków.



Hydrolat neroli - z kwiatu pomarańczy BIO. | Skład / Działanie

Moja przygoda z hydrolatami trwa w najlepsze, a to sprawia, że ciągle się rozglądam za kolejnymi, których jeszcze nie miałam okazji poznać. Zauważyłam, że jest sporo perfumowanych produktów lub takich z niepotrzebnymi dodatkami, które udają wody kwiatowe i jako takie są sprzedawane. Jeśli ktoś, kupuje je świadomie, to jest ok. Gorzej, jeśli ktoś kupuje je z przekonaniem, że ma się w ręku prawdziwą wodę kwiatową, a w rzeczywistości trzymamy coś podobnego do niej :).


Hydrolat neroli - z kwiatu pomarańczy BIO. | Działanie

Hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy ma mnóstwo właściwości, sprawdzi się zarówno przy skórze wrażliwej, naczynkowej, tłustej, mieszanej czy przesuszonej. To sprawia, że większość z nas może jej używać, ciesząc się jej działaniem. Zawiera bioflawonoidy, które działają przeciwutleniająco i z pewnością docenią ich obecność posiadaczki cery naczynkowej. Woda neroli lekko nawilża skórę, łagodzi, zmniejsza zaczerwienienia i opuchliznę wokół oczu. Reguluje wydzielanie sebum, obkurcza rozszerzone pory, odświeża, przywraca kwaśny odczyn skórze, działa antybakteryjnie i lekko ściągająco.


Jako posiadaczka cery mieszanej bardzo polubiłam ją i nie ma dnia, abym jej chociaż raz nie użyła :). Posiada piękny, intensywny i świeży zapach, nigdy nie miałam okazji powąchać kwiatów neroli więc ciężko mi porównać :P. Jeśli spodziewacie się zapachu pomarańczy, to będziecie zawiedzione, to nie jest ten zapach :). Wydajność oczywiście zależy od Waszych zastosowań, jednak używając tylko jako tonik, posłuży Wam sporo czasu.


Hydrolat neroli - z kwiatu pomarańczy BIO. | Otwór

Świetnie się sprawdziła przelana w opakowanie z atomizerem, w roli mgiełki. Odświeża skórę, która zyskuje lekki blask i rozświetlenie, a zapach zdecydowanie pobudza :). Nie klei się, bardzo łatwo się ją aplikuje na wacik, czy spryskuje twarz. Zdarzało mi się, stosować krem od razu na spryskaną twarz i powiem Wam, że to fajny sposób :). Często stosowałam ją także w trakcie tych afrykańskich upałów, aplikowana prosto z lodówki jest naprawdę genialna, dając ukojenie i ochłodzenie :).

Lekko nawilża, jednak z dużym naciskiem na słowo "lekko" i z całą pewnością nie można nią zastąpić kremu. Jest to typowy produkt znajdujący swoje zastosowanie pomiędzy oczyszczaniem a nawilżaniem. Bardzo dobrze sprawdziła się jako tonik, przywracając skórze naturalne pH. Stosowana codziennie reguluje wydzielanie sebum, zmniejsza zaczerwienienia i łagodzi podrażnienia skóry. Przetestowane także na moim ukochanym, który też posiada cerę mieszaną z zaczerwienieniem koło nosa, po którym obecnie nie ma żadnego śladu :).


Hydrolat neroli - z kwiatu pomarańczy BIO. | Konsystencja

Woda z kwiatów pomarańczy to bardzo wdzięczny produkt, który można dodawać do kremów ( zamiast fazy wodnej ), czy glinek. Bardzo polubiłam glinki, do których dodawałam hydrolat neroli zamiast wody i wybrany olej. Glinka została w ten sposób wzbogacona i otrzymała dodatkowe właściwości :). Przyznam Wam, że mam ochotę użyć jej także kilka razy na włosy, nie mam pojęcia, co z tego wyniknie, ale może będzie dobrze :D. Jeśli któraś z Was próbowała, dajcie koniecznie znać :).

Hydrolat neroli z kwiatów gorzkiej pomarańczy sprawdził się u mnie bardzo dobrze, polubiłam go za działanie, zapach i całą resztę :). Stawiam go na równi z moim wcześniejszym, różanym ulubieńcem, jeśli chodzi o hydrolaty. Ten ma jednak leciutką przewagę w postaci zapachu, jednak oba świetnie działają na moją skórę. Zdecydowanie warto go poznać i spróbować, chociaż zdaje sobie sprawę, że woda neroli do tanich nie należy i jest raczej z tych droższych, to nie będziecie zawiedzione :). 



Hydrolat neroli - z kwiatu pomarańczy BIO.
Hydrolat neroli i nie tylko możecie kupić w sklepie Bliskonatury.pl, znajdziecie tam też duży wybór maseł, olei i całą resztę naturalnych produktów :).




CENA:  34 zł / 150 ml

DOSTĘPNOŚĆBliskonatury.pl - -KLIK-

SKŁAD:
Citrus Aurantium Amara Flower Water



Znacie hydrolat neroli? Jeśli tak, w jaki jeszcze sposób go stosujecie? :)

Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

102 komentarze

  1. Ja od początku miesiąca używam swojego pierwszego hydrolatu:D Właśnie Neroli tyle, że z Avebio. Mam nadzieję, że będzie ok na dłuższą metę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go bardzo polubiłam :), ciekawa jestem, czy i Tobie się spodoba :)

      Usuń
  2. Miałam ten hydrolat tylko z innego sklepu i miło wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też pisałam o nim post :) Uwielbiam za działanie, a przede wszystkim za piękny zapach :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie chcę wypróbować jednak wodę różaną...:) PS. te buźki na pomarańczach są boskie! xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D. Tak jakoś mi przyszło do głowy :P. Różana też jest świetna, tylko trzeba zwracać mocno uwagę na skład :)

      Usuń
  5. Bardzo fajnie się zapowiada ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam go jeszcze nigdy, ale chętnie bym wypróbowała na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bardzo fajny produkt, który w zupełności zastępuję tonik, a i zapach ma świetny :)

      Usuń
  7. Polubiłam hydrolaty :-) Obecnie używam oczarowego i jestem bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę się na niego skusić, bo uwielbiam takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo zadowolona, powoli, ale poznam większość z dostępnych :P

      Usuń
  9. ciekawy kosmetyk, a ja się ich bałam :) muszę chyba taki nabyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego się bać :). Są świetne, a część ma bardzo fajne zapachy. Warto zwracać uwagę na skład przy zakupie :)

      Usuń
  10. Znam ten hydrolat i bardzo go sobie chwale ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam go ale brzmi zachęcająco. Ja uwielbiam hydrolaty jako mgiełki i własnie do maseczek z glinki dodawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można z nimi kombinować i zawsze się znajdzie dla nich zastosowanie :)

      Usuń
  12. nigdy jeszcze nie używałam hydrolatu, ale widzę że sprawdza się jako tonik lub mgiełka. obecnie używam wody różanej i jestem nią zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze hydrolatu, ale trochę się czaję na jakiś :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziesz zadowolona, o ile zapach Tobie się spodoba, bo nie wszystkie tak ładnie pachną :P

      Usuń
  14. Uwielbiam zapach kwiatu pomarańczy :) Hydrolatu używałam ale z innej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała poznać ten zapach, tak prosto z drzewa :)

      Usuń
  15. Świetny i precyzyjny post. Nigdy hydrolatu nie używałam,zachęciłaś mnie do zakupu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zapach się Tobie spodoba, to przepadniesz :P

      Usuń
  16. Wow takiej wody nie mialam a kwiatowe robie sama:)sa świetne

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie miałam jeszcze okazji używać żadnego hydrolatu, ale ten cytrusowy zapach i wydajność mnie kuszą :) Jeżeli kiedyś będę planowała zakupy to raczej wybiorę ten bo zapach musi mi się podobać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, pobudzający i przyjemny :)

      Usuń
  18. Uwielbiam czytać recenzje na temat takich produktów, jak np ten hydrolat, zaciekawiłaś mnie i z pewnością przejrzę stronkę Blisko Natury :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam hydrolat z neroli! Nie tylko za działanie, ale i zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie korzystałam jeszcze z hydrolatów ale zabirm się do tego. Na razie oczyszczam twarz olejem podczas mycia i bardzo jestem zadowolona :) Hydrolat wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Haha co ty tej biednej pomarańczce zrobiłaś ? :P Na halloween ją szykujesz ? :P
    Hydrolat ciekawa sprawa ale ten pomarańczowy uśmiech mnie rozbraja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, do halloween to ona nie doczekała, już dawno ją zjadłam :D. Aż taka straszna? :D

      Usuń
  22. Lubię hydrolat z neroli o ten jest na pewno świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę w końcu kupić sobie ten hydrolat

    OdpowiedzUsuń
  24. Już sam zapach kwiatu pomarańczy mnie przekonuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. chętnie bym spróbowała, jeszcze nie mialam hydrolatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hydrolaty goszczą w pielęgnacji mojej twarzy już od ponad roku i chyba nie ma szans, abym powróciła do zwykłych toników ;) Tego akurat jeszcze nie miałam, ale to kwestia czasu, Twoja recenzja jest już kolejną, która sprawia, że mam na niego chęć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się nie szykuje do powrotu zwykłych toników :). Hydrolatów jest trochę, więc pewnie będę poznawać kolejne :)

      Usuń
  27. Sklep Blisko Natury to pokuszenie dla mego portfela.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tego hydrolatu jeszcze nie miałam, ale zapach neroli uwielbiam. Mam nawet perfumy o tej nazwie z YR;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widze, że to coś do mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze żadnego hydrolatu, muszę się w końcu na jakiś zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę koniecznie kupić. Jestem go bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli z zapachu będziesz zadowolona, to całą reszta na pewno spełni Twoje oczekiwania :)

      Usuń
  33. Z opisu wynika, że to idealny produkt dla mnie bo mam i cerę naczynkową i tłustą :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam nigdy hydrolantu jedynie mgiełkę z Pat&Rub.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnią się mało, tutaj jednak nie ma żadnych dodatków :)

      Usuń
  35. Uwielbiam hydrolat z kwiatu pomarańczy i bardzo często do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Neroli jest fajne :) uwielbiam hydrolaty, od wielu lat ciągle jakieś mam na stanie :)
    Hydrolaty lubię chyba wszystkie :) ale tak najbardzie to chyba białą różę, drzewo oliwkowe, czarną porzeczkę, truskawkę, pszenicę, kocankę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, tych nie znałam :D. Mam w planach poznanie kolejnych, przyda mi się ta lista :P

      Usuń
  37. Uwielbiam hydrolaty
    Z chęcią bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  38. lubię wszelkiego rodzaju hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Miałam z neroli hydrolat od EcoSpa i był fenomenalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. muszę się skusić na jakiś hydrolat :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam cytrusowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. z chęcią bym wypróbowała :) pomarańczki są super! :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiam hydrolaty <3 tego jeszcze nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny, pobudzający, jednak nie wiem jak pachnie kwiat, więc ciężko mi porównać :)

      Usuń
  45. Super, że mi przypomniałaś o tym hydrolacie!:) wszystkie jego właściwości już od dawna znam ale jakoś wypadł mi z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Widzę, że carving nie jest Ci obcy :D

    OdpowiedzUsuń
  47. bardzo polubiłam ostatnio hydrolaty ale tego jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  48. u mnie idealnie sprawdza się hydrolat lawendowy ale i na ten nabrałam ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Gdybym nie czytała blogów kosmetycznych nie wiedziałabym nawet co to hydrolat ;) ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo można się dowiedzieć, ja też wiele rzeczy dowiaduję się na blogach :P

      Usuń
  50. Nie znam a bardzo mnie zainteresowałaś tym postem ! :) buziak

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja jeszcze nie używałam takich specyfików :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Tego hydrolatu jeszcze nie miałam, ale mam w planach (w zasadzie to prawie wszystkie chcę przetestować, oprócz moze kocanki - zapach mnie przeraża :D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie plany, już poszukuję kolejnego :D

      Usuń
  53. ten hydrolat najbardziej mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Uwielbiam hydrolaty, tego jednak nie miałam nigdy :D Właściwości ma świetne, coś dla mojej twarzyczki :)
    Jeśli pachnie jak olejek petitgrain to cudnie pachnie - cieprko i lekko gorzko :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Uff, dobrze, że nie pachnie pomarańczą :D Bo już się tego obawiałam, a opis właściwości mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  56. ha ha Twoja pomarańcza ma super ząbki ;D

    OdpowiedzUsuń
  57. ja na razie odstawiłam hydrolaty i na nowo przestawiłam się na toniki, ale do hydrolatów pewnie jeszcze kiedyś powrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Moja tłusta skóra uwielbia go :) I masz rację, trzeba bardzo uważać na składy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś nadejdą takie czasy, że nie będzie trzeba :P.

      Usuń
  59. W ogóle nie znamy ale zrobił na nas dobre wrażenie :)
    Urocza pomarańczka :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Nie miałam jeszcze żadnego hydrolatu.
    Hihi śmieszny ten ludzik wyrzeźbiony w pomarańczu.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  61. Lubię hydrolaty, ostatnio pokochałam wodę lawendową z Fitomedu.

    OdpowiedzUsuń
  62. Jest na mojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  63. To jest jeden z moich ulubionych hydrolatów, fajny jest też różany.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).