INNE

Perfumy w kremie zamknięte w mosiężnym słoiczku o zapachu neroli - kwiat pomarańczy..

czwartek, października 01, 2015

Witajcie,

Kiedyś perfumy były oznaką bogactwa i mało która kobieta mogła sobie na nie pozwolić. Teraz są one nierozłącznym elementem naszych torebek. Zapach pozwala poczuć nam się pewnie, a i czasami działają one jak afrodyzjak. W dzisiejszych czasach na rynku mamy dostępne różne warianty zapachowe, różne kształty opakowań i każda z nas jest w stanie znaleźć swój zapach. Dzisiaj chciałabym zabrać Was w podróż do odległych Indii gdzie głównie królowały perfumy w kremie. Stanie się tak za sprawą zapachu neroli - kwiatu pomarańczy, zamknięte w mosiężnym puzderku perfumy w kremie :). Trafiły do mnie prosto ze sklepu Blisko Natury i dzisiaj podzielę się z Wami swoimi odczuciami dotyczącymi tej mniej popularnej formy perfum :)


Perfumy w kremie zamknięte w mosiężnym słoiczku o zapachu neroli - kwiat pomarańczy.

Pierwsze co rzuca się w oczy to bardzo ładne kartonowe opakowanie, które stanowi ochronę samych perfum. Już na tym etapie zaczarowały mnie swoim eleganckim wyglądem :). Same perfumy znajdują się w małym mosiężnym słoiczku wielkością przypominającą słoiczek carmex. Z tą różnicą, że posiadają bardzo ładnie ozdobioną zakrętkę, którą zdobią indyjskie wzory. Plusem opakowania jest również jego wielkość, ponieważ bez problemu możemy włożyć je do torebki i nie martwić się, że zajmą nam dużo cennego miejsca :). 


Perfumy w kremie zamknięte w mosiężnym słoiczku o zapachu neroli - kwiat pomarańczy.



Perfumy w kremie zamknięte w mosiężnym słoiczku o zapachu neroli - kwiat pomarańczy.

Mimo małych rozmiarów, które mi bardzo odpowiadają, aplikacja produktu przebiega bez problemu. Wystarczy postępować tak, jak w przypadku zwykłego masełka np. do ust. Różni się jedynie aplikacją na inną część ciała :). Aplikację ułatwia konsystencja, która w przypadku tego produktu jest zbita, przypominająca masło kokosowe. Pod wpływem ciepła palca zmienia swoją konsystencje w oleistą i bez problemu wsmarowuje się w wybrane miejsce. 


Perfumy w kremie zamknięte w mosiężnym słoiczku o zapachu neroli - kwiat pomarańczy.


Skład perfum w kremie jest dosyć prosty, poza naturalnymi olejkami eterycznymi znajdziemy też olej z kiełków pszenicy, olej jojoba, wyciąg z aloesu czy wosk pszczeli. Mimo takiego składu nie pozostawia po sobie tłustego filmu i wykazuje dobre działanie na skórę :). Jest to zauważalne, kiedy używamy ich często w tych samych miejscach. Na plus można zapisać brak alkoholu w składzie, co dla części osób może być ważne :).



Perfumy w kremie zamknięte w mosiężnym słoiczku o zapachu neroli - kwiat pomarańczy.


Neroli - kwiat pomarańczy jest to kwiatowo-cytrusowy zapach, intensywny i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał :). Nie zawsze podobają mi się takie lekko orientalne zapachy, jednak ten ma w sobie coś, co mocno do mnie trafia. Na skórze utrzymuje się do 5 godzin po tym czasie znika ze skóry, jednak mając go przy sobie łatwo ponowić aplikację :). 

Podczas używania perfum w kremie nie zauważyłam żadnych oznak uczulenia czy wysuszenia miejsc aplikacji. Dużym plusem produktu jest wydajność, mimo częstego używania denka nawet nie widać. Moim zdaniem indyjskie perfumy są bardzo fajnym rozwiązaniem nawet w podróży, nie musimy obawiać się o ich rozbicie czy też rozlanie :). 



Perfumy w kremie zamknięte w mosiężnym słoiczku o zapachu neroli - kwiat pomarańczy.

W mosiężnym słoiczku znajduje się 6 g perfum, za które musimy zapłacić 29 zł. Jednak biorąc pod uwagę ich piękny zapach, wydajność i sam fakt, że są to perfumy cena jest moim zdaniem bardzo atrakcyjna :). Jeśli skończę to opakowanie, chętnie sięgnę po kolejne i Wam też mogę je polecić, jako bardzo fajną alternatywę dla tradycyjnych perfum. 


Perfumy w kremie w tej lub innej wersji zapachowej możecie kupić w sklepie Blisko Natury, gdzie znajdziecie też ogromny wybór innych, naturalnych produktów :). 







CENA:  29, zł / 6 g


DOSTĘPNOŚĆbliskonatury.pl  -KLIK-


SKŁAD

Wosk pszczeli, wyciąg z aloesu, olej jojoba, olej z kiełków pszenicy, naturalne olejki eteryczne

INNE WERSJE PERFUM W KREMIE:

Jaśmin, wiciokrzew, konwalia, buddha delight, orchidea, krishna musk, drzewo sandałowe, róża, wanilia, afrodyzjak, nagchampa.




Znacie perfumy w kremie? Skusił Was ten piękny słoiczek? :) 

Miłego dnia! 

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

65 komentarze

  1. nie widziałam czegoś takiego jeszcze, chociaż ja mam balsam którego używam zamiast perfum ;) ładnie zapakowane, zdecydowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam te perfumy tylko posiadały inną szkatułkę, na początku byłam zachwycona zapachem, ale po czasie woń mi zaczęła nie odpowiadać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy, kompaktowy wynalazek do torebki :) Miłego dnia, buziaki :****

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widze takie cuda!:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś miałam coś takiego, ale nie pamiętam jakiej marki. Fajna rzecz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biorąc pod uwagę skład, jest to znakomita alternatywa dla tradycyjnych perfum. Lecę zobaczyć zapachy, na pewno po nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny produkt! Nigdy nie miałam perfum w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bym brała w ciemno wersję jaśminową!

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba nie mogłabym się przyzwyczaić do tego produktu, brakowałoby mi spryskiwania się taką mgiełką:D

    OdpowiedzUsuń
  10. jak ślicznie wyglądają! :))
    pewnie tak samo ślicznie pachną :>

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja przy tych w kremie nigdy nie potrafię się na wybór zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie umiałabym się odnalezc w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne opakowanie. Ja mam jedne perfumy w kremie z innej firmy. Całkiem fajny drobiazg, ale sięgam po nie niezbyt często

    OdpowiedzUsuń
  14. I w dodatku jakie piękne opakowanie tych perfum :) ja to bym musiała jednak najpierw na żywo je powąchać

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają bardzo zachęcająco :-) Kiedyś miałam perfumy w kremie , wieki temu, nie pamietam z jakiej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  16. oj, z chęcią bym chciała! ;) już dawno mam ochotę na takie perfumki w kremie ;) i w dodatku w takim ładnym pudełeczku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. genialnie wyglądają.. jak jakaś wazelina do ust! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś perfumy w takiej formie, ale za nimi nie przepadałam :P wolę jednak standardowe rozwiązania :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesujący produkt. Widziałam je gdzieś kiedyś, ale miałam pewne obawy przed zakupem. Teraz mnie przekonałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł z tymi perfumami. I jeszcze to urocze opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne opakowanie i w ogóle super :) ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  22. w kremie jakoś nie zachęcają mnie, choć te mają śliczne opakowanie... ja jednak lubię sie "psikać"

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy jeszcze nie miałam takich perfum. Fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale ciekawa sprawa:) nigdy o takich perfumach nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jutro idę do sklepu stacjonarnego, który ma je w swojej ofercie -powącham na pewno, a jak mi się spodobają to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Urocze opakowanie :) Nigdy nie miałam takich perfum w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kurczę, ja jakoś nie mogę się przełamać do takich perfum, wciąż pamiętam takie bazarkowe orientalne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam tylko z Pszczelej Dolinki. Śliczne pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pudełeczko jest piękne. Nie miałam perfum w takiej formie i jestem ich bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sama planowałam coś takiego zrobić ale ciężko bo tam wiele oleków eterycznych jest dodanych :)
    Śliczne opakowanie i fajna alternatywa dla perfumki - do torebki jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Widziałam je w tym sklepie - są dość drogie, ale może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwszy raz widzę takie cudeńko i podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie widziałam ich nigdy wcześniej, ale wyglądają dość ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo fajna odmiana od tradycyjnych perfum :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo ładnie wygląd, przyznam że jeszcze nie miałam perfum w takiej aplikacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Super :D Opakowanie przyciąga wzrok :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawe, super wyglądają :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Słoiczek wygląda naprawdę magicznie i pewnie nikt by nie zgadł, że skrywają się w nim perfumy. Raz jedyny miałam perfumy w takiej formie. Moja mama kupiła mi je jako pierwsze kiedy byłam młodocianą nastolatką, miały piękny kształt serca i do dziś pamiętam ten cudowny zapach. Poważnie był boski i oczywiście ja jak na największa niemota nigdy nie zapamiętałam co to były za perfumy, napisu na nich było, był na kartonie który wyrzuciłam. Do tej pory nie wiem co to było :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię takie cacka, sama zakupiłam zapach w olejku i jestem zachwycona, długo się utrzymuje i wydziela coraz to delikatniejsze tony. Bomba.

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ciekawy wynalazek :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wow! Piękne cudeńko :O
    Stacjonarnie można gdzieś je nabyć?

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam takich perfum, ale opis brzmi kusząco. Do tego to urocze opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Cuudnie wyglądają, no i bardzo fajne opakowanie, które można wrzucić do najmniejszej nawet torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Super pomysł, ale o ile dobrze pamiętam i kojarzę moja babcia swego czasu nosiła takie perfumy w torebce ;) I zawsze nie wiedziałam co to jest.

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow! Już wiem co będę chciała pod choinkę :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Wow, bardzo ciekawe i fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałam kiedyś super zapach brzoskwiniowy w kremie, po Twoim opisie myślę, żeby mi się spodobał zapach :))

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam wielką słabość do takich cudeniek orientalnych... Choć wybrałabym inny zapach, bo neroli jakoś mi nie podchodzi. Te orientalne perfumy o zupełnie inna bajka niż "nasze zachodnie"...

    OdpowiedzUsuń
  49. Perfumy w kremie, ale niespodzianka! :) Intrygujący produkt i cudne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam perfumy w kremie, ale z innej firmy. Lubię je, bo zapach długo się utrzymuje na skórze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Używałam czegoś podobnego z Pszczelej dolinki ale miałam pcha co zapachu. :/

    OdpowiedzUsuń
  52. odkąd zobaczyłam w książce "ziołowy zakątek, kosmetyki które zrobisz w domu" przepis na właśnie takie perfumy w kremie mega zachciałam sobie takie zrobić. Ale że to było lato, to odłozylam to na później i teraz już chyba czas :) muszę tylko wiecej półproduktów kupić. Myślę, że na pierwszy ogień pójdą lawendowe :D tylko skąd ja takie cudne puzderko wytrzasnę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Samo opakowanie wygląda przepięknie :) Dawno już o takiej formie nie słyszałam i myślałam, że nie są nigdzie dostępne - bardzo miła niespodzianka. Kiedyś, kiedyś były takie kremowe perfumy w Avonie, ale nie miały one za wiele wspólnego z naturą. Niemniej chętnie podkradałam je mamie :) Myślę, że ten zapach to ona podkradałaby mi! :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  54. Ale czad! Perfumy w kremie :) Musze z ciekawości wypróbować takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
  55. Słoiczek zacny!:D Chętnie bym też powąchała zawartości.:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).