BINGOSPA

Bingo Spa, mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu.

poniedziałek, listopada 16, 2015

Witajcie,

Od zawsze chętnie dbam o paznokcie :). Lubię je malować i dosyć często zmieniam kolory lakierów i wzory, które się na nich znajdują. Stąd wymagają one szczególnej troski, tym bardziej po mojej ostatniej, nieudanej przygodzie z hybrydami. Pod ręką miałam mandarynkową kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu firmy BingoSpa, której powierzyłam swoje paznokcie. Jesteście ciekawe, jak się spisała? :)


Bingo Spa, mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu.



Często sięgam po różne odżywki i kuracje, mające na celu je wzmocnić, zapobiegać ich łamaniu itp. Mandarynkowa kąpiel BingoSpa zapowiadała się bardzo fajnie. Przytoczę Wam opis produktu, abyście miały pogląd na obietnice producenta i to, pod jakim kątem będziemy oceniać kąpiel :).

"Mandarynkowa kąpiel BingoSpa dogłębnie zmiękcza zrogowaciały naskórek wokół paznokci ułatwiając przeprowadzenie kolejnych etapów manicure. Proteiny jedwabiu intensywnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają płytkę paznokcia czyniąc go jednocześnie podatnym na zabiegi. Regularne stosowanie kapieli BingoSpa zapewnia paznokciom zdrowy wygląd i wspaniały połysk."

Bingo Spa, mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu.

Od strony technicznej, produkt otrzymujemy w 300 gramowym słoiku wykonanym z twardego plastiku. Poza zakrętką kąpiel zabezpiecza plastikowe wieczko, które znałam już z innych produktów tej firmy. Sam produkt ma postać sypkiego proszku, który swoją pomarańczową barwę zawdzięcza barwnikowi CI 15985 (żółcień pomarańczowa). Kąpiel trzeba rozrobić według podanych na etykiecie proporcji, 1 łyżeczka proszku na 100 ml ciepłej wody i tego się trzymałam :).

Bingo Spa, mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu.

Przy takiej proporcji zapach kąpieli nie jest tak intensywny, jak samego proszku w opakowaniu. Nie wiem, czy nadal można je kupić, ale kiedyś były popularne takie oranżadki w proszku :). Bardzo podobnie pachnie ta kąpiel, mandarynkowo, dosyć przyjemnie, jednak da się wyczuć lekko chemiczne nuty. Na całe szczęście nie są one bardzo wyczuwalne i nie psują wrażenia :).


Bingo Spa, mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu.

Mandarynkowa kąpiel BingoSpa oparta jest na kilku składnikach. Poza barwnikiem i zapachem znajdziemy w niej także sól, sodę oczyszczoną, która zastosowana jako substancja aktywna oczyszcza oraz działa przeciwzapalnie. Skoro produkt został nazwany kąpielą w składzie znajdziemy SLS, jednak najciekawszym składnikiem wydał mi się "fertilizer urea". Każda z nas skojarzyłaby, że chodzi o nawilżający oraz zmiękczający mocznik, ale skąd fertilizer? Polskie strony raczej milczą na ten temat, a jedyne informacje, jakie udało mi się znaleźć, to takie, że jest stosowany jako nawóz do roślin. Znajdziemy w niej także ekstrakt z protein jedwabiu, który utrzymuje wodę w naskórku, przez co go nawilża, wygładza i zmiękcza.

Działanie kąpieli w moim przypadku jest trochę nijakie i szczerze mówiąc, nie zauważyłam go zbytnio. Woda po rozrobieniu produktu jest lekko śliska, podczas kąpieli nawilża i zmiękcza skórki wokół paznokci, ale nie wpłynęła na wzmocnienie płytki paznokcia. Regularne stosowanie także nie spowodowało zdrowego wyglądu i połysku, więc pod tym względem produkt nie wywiązał się z obietnic. Nie doświadczyłam żadnego uczulenia ani podrażnienia. Szczerze mówiąc podobne efekty otrzymywałam mocząc paznokcie w wodzie z dodatkiem soku z cytryny :).


Bingo Spa, mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu.

Stosując się do proporcji podanych przez producenta, kąpiel wystarczy nam na spory czas :). To dobra informacja, gdyż za 300 g opakowanie trzeba zapłacić 14 zł. Jeśli jesteście ciekawe mandarynkowej kąpieli, warto polować na różne promocje, zniżki czy kody rabatowe, które BingoSpa dość często stosuje :). Moim zdaniem ta kąpiel to bardziej taki gadżet, ciekawostka lub umilacz, niż mający faktyczne podstawy w działaniu potrzebny kosmetyk, bez którego nie można się obejść. Jednak nie wykluczam też, że w przypadku innych dłoni, zadziała lepiej i stanie się kosmetycznym niezbędnikiem :).

Mandarynkową kąpiel, jak i inne produkty BingoSpa możecie znaleźć w sklepie producenta.

Znacie mandarynkową kąpiel BingoSpa? Stosujecie tego typu produkty? :)


CENA:  14 zł / 300 g
             

DOSTĘPNOŚĆbingospa24.pl  -KLIK-

SKŁAD: 

Bingo Spa, mandarynkowa kąpiel do skórek i paznokci z proteinami jedwabiu. | Skład


Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

70 komentarze

  1. pamiętam, że tą kąpiel do skórek i paznokci dostałam przy pierwszej współpracy z bingo spa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy gadżet :)
    Chociaż ja nie używam takich "kąpielowych" produktów do paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie ma wpływu na wzmocnienie płytki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś nigdy nie zwracałam na nią uwagi, a to taki fajny kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam takiego produktu ale zainteresował mnie. Cena fajna więc pewnie go przetestuję na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt, nigdy nie miałam podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie umilacze, faktycznie świetny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda świetnie ;) Muszę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj a wyglądał tak zachęcajaco :) Uwielbiam zapach mandarynek :) Ja próbowałam kiedys w kisielku z lnu trzymać pazurki, było ok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł :P, jak znajdę chwilę w sobotę, to sprawdzę :)

      Usuń
  10. Aż mi zapachniało tymi pomarańczami :) Buziak Kochana na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Dosyć duża pojemność jak na pielęgnację paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Do takich rzeczy to ja jestem zapominalska

    OdpowiedzUsuń
  13. I dlatego produkty tej marki mnie nie ciekawią - wiele osób twierdzi, że są nijakie :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezbyt często sięgam po takie udziwnienia. Jeśli moje skórki są bardzo przesuszone, ostatnim ratunkiem jest dla mnie smarowanie dłoni ciepłą oliwą z oliwek i moczenie w niej paznokci (czystych, w sensie bez lakieru). To zawsze się sprawdza :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten nawóz mocznikowy ma dużą zawartość azotu z tego, co widzę, ale nie udało mi się znaleźć pozytywnego wpływu na organizm czy też paznokcie. Poza tym wątroba wytwarza również związek zwany azotem mocznika, ale to już w ogóle nie ma nic do rzeczy :) Może zastosowano go, żeby proszek szybciej rozpuszczał się w wodzie, bo o nawilżającym moczniku chyba nie można tu mówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz spotkałam się z takim składnikiem w kosmetykach :P

      Usuń
  16. Przyznam, że mnie zaciekawiłaś. Na moje paznokcie, idealna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że zbyt wiele nie zwojowała ta kąpiel, bo prezentuje się niezwykle kusząco... Ja aktualnie używam peelingującego olejku do dłoni i skórek od Yves Rocher, jest bardzo przyjemny i wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skuteczny? :) Prezentuje się fajnie, zapach też ok, ale działanie marne :P

      Usuń
  18. Nie słyszałam o nim, a brzmi fajnie! Moje paznokcie są w stanie masakrycznym i przydałaby się im taka kuracja! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam jak chyba 3 lata temu był szał na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiem dlaczego, bo produkt jest nijaki, ale patrzyłam i starsze wersje miały inny skład :)

      Usuń
  20. Mandarynkowa kapiel brzmi kusząco, ale chyba sobie odpuszczę, niepotrzebny mi taki gadżet:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Juz sam zapach mnie przekonuje:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie się zapowiadało i szkoda, że jednak efekty są znikome...

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje skórki byłyby bardzo zadowolone z tej kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłupiałam z tym fertilizerem :O Pierwszy raz się z czymś takim spotykam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i kompletnie nie rozumiem jego obecności :P

      Usuń
  25. Nie korzystam z takich kąpieli bo nie czuję potrzeby, ale produkty BingoSpa ogólnie stosuję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawy produkt a raczej świetne obietnice :)) ale jeśli nie stawiamy na jakieś spektakularne działanie myślę że jest to miły umilacz kąpielowy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda wydać 14 zł dla koloru i zapachu :)

      Usuń
  27. Ja nie używam takich produktów, ale zapach musi być świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślę że to fajny umilacz czasu , jednak dla mnie najfajniej by było gdyby go zrobiła powiedzmy manikiurzystka przed malowaniem paznokci

    OdpowiedzUsuń
  29. Słyszałam o tym produkcie, ciekawe jak by mi się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam, ciekawy gadżet kosmetyczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeraziłam się tym nawozem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyne informacje jakie znalazłam na zagranicznych stronach o tym składniku.

      Usuń
  32. Muszę siostrze podkraść i zobaczyć jak wpłynie na moje skórki ;d Mi oranżadkami w proszku pachnie ta pomarańczowa sól do kąpieli :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak zobaczyłam w tytule, "mandarynkowa" to weszłam w ten post, bo ostatnio mam fazę na mandarynki :P Szkoda, że efekt nie jest taki jak reklamują i zapach nie dość intensywny.. Zapowiadało się tak dobrze.. szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  34. oj chyba nie używałabym... nie widzę potrzeby:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam mandarynki więc polubiłabym się z tą kuracją! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nawet nie wiedziałam, że są takie produkty:) Ja swojego czasu moczyłam paznokcie w ciepłej oliwie, działała cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zapach na pewno zniewala;) uwielbiamy takie kosmetyczne rytuały;)

    OdpowiedzUsuń
  38. kupiłam sobie takie cosik dość dawno temu i chyba tylko raz użyłam jakoś mnie nie powialilo N kolana.

    OdpowiedzUsuń
  39. O jeszcze nigdy nie używałam takich cudów :) Może czas najwyższy zapach na pewno jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Już kiedyś o niej czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Rzeczywiście spodziewałabym się po niej czegoś więcej :-(

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajna sprawa, ale ja bym go chyba nigdy nie zrobiła, bo w tym pośpiechu to czasem człowiek o wszystkim zapomina ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. sama bym nie kupiła, ale jakby ktoś mi dał w prezencie to był poużywała :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie używam takich produktów ale dla samej mandarynki mogłabym spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Czytałam, że ta kąpiel potrafi paradoksalnie przesuszać skórki. Sama nie próbowałam, ale raczej stosuję żele zmiekczające.

    OdpowiedzUsuń
  46. Raczej nie dla mnie, nie chciałoby mi się moczyć łapek skoro nawet większych efektów nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Przyznam że nigdy jeszcze nie miałam mandarynkowego kosmetyku i ciekawi mnie ten produkt tylko ze względu na ten fakt :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).