KOSMETYCZNE PODSUMOWANIE

Kosmetyczne podsumowanie październik 2015 | Ulubieńcy października | Perełka | Rozczarowanie.

niedziela, listopada 01, 2015

Hej :),

Październik dobiegł końca, a to oznacza, że przyszedł czas na kosmetyczne podsumowanie miesiąca :). Po raz drugi będę miała okazję pokazać Wam swoich ulubieńców, perełkę oraz rozczarowania. Po jakie produkty sięgałam najchętniej? Co się u mnie sprawdziło, a co okazało się totalnym rozczarowaniem? Tego dowiecie się w dalszej części, na którą Was serdecznie zapraszam :).




Październikowe kosmetyczne podsumowanie podzieliłam tak, jak w zeszłym miesiącu na 7 kategorii. Zasady podziału i przyznawania odznak, które sobie założyłam, możecie zobaczyć na początku tego wpisu. Jednak ten miesiąc będzie się delikatnie różnił od wrześniowego podsumowania, ale o tym przekonacie się za chwilę. Tak więc zaczynając od początku, na pierwszy ogień idą ulubieńcy :).


Odznaka ulubieniec października 2015
1.  Kategoria: makijaż - Essence, paletka cieni All about Nudes

Paletkom Zoevy mało co jest w stanie dorównać, jednak daje szansę kolejnym cieniom. Ponieważ nie zawsze to, co mniej znane i tańsze jest gorsze :). Tak też było z paletką Essence, którą znalazłam w JoyBox XL. Niska cena, dobra pigmentacja, jakość i trwałość cieni, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i to po nią najchętniej sięgałam w październiku :).



Essence, paletka cieni All about Nudes 



Odznaka ulubieniec października 2015
2. Kategoria: pielęgnacja twarzy - Różowa glinka CosmoSPA

Październik był chyba u mnie najbardziej glinkowym miesiącem od dawna. Bardzo chętnie sięgałam po różową glinkę CosmoSpa, która w mieszance z hydrolatem i olejem ( najczęściej arganowym ) łagodziła podrażnienia, lekko ściąga oraz oczyszcza. Skóra po jej użyciu wygląda dużo lepiej, a jej działanie docenił również mój ukochany! :). Więcej na jej temat pisałam Wam tutaj.


Różowa glinka CosmoSPA



Odznaka ulubieniec października 2015
3. Kategoria: włosy - LaSaponaria, naturalny szampon do włosów Extravergine

Pierwszy raz swoje miejsce w zestawieniu znalazł produkt do włosów. Jak może pamiętacie, w zeszłym miesiącu żaden produkt nie zasłużył na odznakę ulubieńca. Jednak szampon Extravergine skutecznie podbił moje włosy swoim działaniem :). Bardzo delikatny, naturalny, a przy tym skuteczny i nieplączący włosów. Czego chcieć więcej? :P. Pisałam Wam o nim tutaj.



 LaSaponaria, naturalny szampon do włosów Extravergine


Odznaka ulubieniec września 2015
4. Kategoria: pielęgnacja ciała - Zielone Laboratorium - cytrusowy peeling myjący

W tej kategorii Zielone Laboratorium pozostawiło konkurencję daleko w tyle :). Przydzielenie odznaki było dla mnie oczywiste od momentu pierwszego użycia. Zaczarował mnie i sprawił, że mogłabym go kupować hurtowo :D. Fajne działanie w połączeniu z genialnym, cytrusowym zapachem robi wrażenie. Więcej szczegółów możecie przeczytać w poście tutaj.


Zielone Laboratorium - cytrusowy peeling myjący


Odznaka ulubieniec października 2015
5.  Kategoria: produkt do paznokci - brak

Czy jestem lakieromaniaczką? Raczej tak, jednak mimo to, w tym miesiącu nie znalazłam lakieru lub innych produktów do paznokci po które sięgałam najchętniej. Było kilka takich kolorów, które częściej niż cała reszta gościły na moich paznokciach, lecz chyba żadnego nie mogę uznać za ulubieńca października.


Odznaka rozczarowanie października 2015
6. Kategoria: rozczarowanie kosmetyczne - Luxury Paris, luksusowy kriotermalny peeling drenujący i Lambre, Volume Lash Mascara

W tym miesiącu wyjątkowo przyznałam dwie odznaki rozczarowanie października. Maskara ma moim zdaniem sporo plusów w tym np. mocny intensywny kolor. Bardzo fajnie rozdziela rzęsy i daje naprawdę ładny efekt. Jednak co mi z tego wszystkiego, skoro powoduje u mnie mocne pieczenie i łzawienie oczu? Szkoda, ale uczulenia się nie przeskoczy. Cały wpis o tym produkcie znajdziecie tutaj.

Takie samo działanie, z tym że na ciało zaoferował mi kriotermalny peeling. Peelingi lubię, a ten wydawał mi się ciekawy, jednak uczulenie w postaci swędzącej skóry zdyskwalifikowało go już na samym początku. Więcej na jego temat możecie przeczytać w tym poście.




Lambre, Volume Lash Mascara
Luxury Paris, luksusowy kriotermalny peeling drenujący


Odznaka perełka października 2015
7.  Kategoria: perełka kosmetyczna - Zielone Laboratorium - cytrusowy peeling myjący

W październiku konkurencja do miana perełki była większa niż w poprzednim miesiącu. Tak naprawdę, to zarówno peeling, jak i szampon miały realne szanse na tę odznakę. Jednak jestem miłośniczką cytrusów i ten fakt przechylił szalę w stronę Zielonego Laboratorium :). Dodatkowy plus produkt zdobył za pomoc zwierzętom, gdzie procent ze sprzedaży każdego produktu wspiera różne fundacje i schroniska :). Tak więc po długich obradach, oficjalnie perełką października zostaje genialny, cytrusowy peeling myjący. Pisałam już Wam wyżej troszkę na jego temat, jednak zachęcam do zapoznania się z całym postem o nim tutaj. Zdecydowanie warto go poznać :).


Zielone Laboratorium - cytrusowy peeling myjący



Odznaki zostały przydzielone. Jestem bardzo ciekawa, czy znacie któryś z tych produktów i czy zgadzacie się z moim wyborem? :)

Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

93 komentarze

  1. Zielone Laboratorium od dawna mnie kusi ;) Nie miałam nigdy takiej glinki do przygotowania samemu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas Kochana tę glinkę wypróbować. :)

      Usuń
  2. Podoba mi się paletka Essence, śliczna kolorystyka.
    Glinki dobrze robią mojej cerze, ale różowej jeszcze nie miałam.Zazwyczaj sięgam po zieloną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieloną też mam, muszę się za nią zabrać. :)

      Usuń
  3. Oj nie znam ani tego złego ani dobrego:) ale to Zielone Laboratorium chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zainwestować pieniążki w produkty Zielonego Laboratorium. :)

      Usuń
  4. Bardzo fajne podsumowanie, widzę że króluje Zielone Laboratorium

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna jest ta paletka Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobają mi się te Twoje podsumowania :)
    Kusisz glinką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię paletki z Essence, mam All About Nudes, ale w mniejszej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogromnie podoba mi się fakt, że Zielone Laboratorium wspiera zwierzęta, to się chwali! :) Zasłużyli na Twoją odznakę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry produkt a do tego dbają o zwierzaki. Cud,miód i orzeszki. :)

      Usuń
  9. Nie znam nic z Twojej listy, ale peeling z chęcią bym przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale najchętniej wypróbowałabym chyba ten peeling z Zielonego Laboratorium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To do dzieła, może i Ty go polubisz. :)

      Usuń
  11. Chyba musze wypróbować ten peeling mający, skoro tak go chwalisz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam produkty Zielone Laboratorium i wcale się nie dziwię, że jeden z nich zasłużył u Ciebie na miano "perełki" :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam ani jednego produkty z tej listy, ale chętnie bym poznała! ;) Zielone Laboratorium ma interesujące produkty, a różowa glinka i szampon bardzo mnie przyciągają (zwłaszcza, że ostatnio poszukuję jakiejś perełki do pielęgnacji włosów i skalpu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj ten szampon, może się z nim polubisz. :) Uważam, że warto. :)

      Usuń
  14. Wczoraj nadrabiałam zaległości na Twoim blogu, więc absolutnie nie jestem zaskoczona wyborem poszczególnych produktów!:)) Przyznane oznaki jedynie jeszcze bardziej zachęcają do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie ten peeling Zielonego Laboratorium urzeka już jak go widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę koniecznie wypróbować różową glinkę! Teraz kończę niebieską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się niebieska spisuje? muszę wypróbować. :)

      Usuń
  17. Jeszcze nie miałam nic Zielonego Laboratorium, ale ten peeling wydaje się być super, a że właśnie peeling mi się kończy i wreszcie nie mam żadnych zapasów, to chyba pora się skusić :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiem Ci, że wszystkie te rzeczy są mi zupełnie obce. Peeling jest intrygujący, ale jednak wolę peelingującą gąbkę do mycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ja muszę spróbować taką gąbkę. :)

      Usuń
  19. Twoj pomysl na "ulubiencow miesiaca" jest swietny!;) a z produktow, ktore sie tu znalazly to niestety nic nie mialam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że pomysł się spodobał. :)

      Usuń
  20. Mam tę paletkę Essence i naprawdę zaskakuje jakością. Jest u mnie ostatnio w stałym użyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakość jej i pigmentacja jest świetna. :)

      Usuń
  21. Na tę glinkę czaję się od dawna. Zaciekawiłaś mnie również tym peelingiem cytrusowym.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne podsumowanie kosmetykowe:)
    ściskam cie kochana

    OdpowiedzUsuń
  23. No popatrz, jak Essence się spisało! Lubię sporo ich lakierów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawi mnie marka Zielone Laboratorium :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cienie wyglądają pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Coś czuję, że Twoja perłka miałaby szansę zostać i moją :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Taka paletka przydałaby się mojej siostrze. Na prezent jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Różowa glinka totalnie mnie zaskoczyła, zdecydowanie muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiam się nad kupnem tej paletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. paletka z essence mnie zaintrgowała. Gdyby nie cena pewnie i peeling by sie pojawił w mojej łazience.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten peeling chętnie wypróbuje, firma kusi mnie już od dawna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak się skusisz i wypróbujesz. :)

      Usuń
  32. glinki to me odkrycia miesiąca:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nic dziwnego, że paletka jest Twoim ulubieńcem. Mi też bardzo się podoba i napewno byłabym z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetne podsumowanie, szampon z LaSaponaria też bardzo lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Uuuu jakie piękne cienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zielone Laboratorium bardzo mnie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawią mnie produkty z Zielonego Laboratorium :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię glinki :)
    Wczoraj zrobiłam sobie małą przyjemność i użyłam białej :)

    OdpowiedzUsuń
  39. All about Nudes oceniam dobrze, ale żałuję, że trzy środkowe cienie nie są odrobinę bardziej zróżnicowane. Na powiece wyglądają bardzo podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawe zestawienie :) Te Zielone Laboratorium mnie zaciekawiło :) nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. od dłuższego czasu mam ochotę poznać bliżej kosmetyki Zielonego Laboratorium i utwierdzam się w przekonaniu że są warte uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. kuszą mnie produkty z Zielone Laboratorium :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Zielone Laboratorium kusi nie tylko mnie jak widzę :) Mam nadzieję, że kiedyś przekonam się do tych cen i sprawdzę Twoją perełkę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  44. Osobiście żadnych z wymienionych kosmetyków nie używałam ale uwielbiam paletki Essence za ich pigmentację i cenę. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Glinka różowa mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, o peelingu już czytałam, mam na niego chrapkę :)
    Paletka cieni z Essence wygląda bardzo ładnie, moje kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam brązowe cienie do powiek ;) muszę ta paletkę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też głównie brązy królują:)

      Usuń
  48. Właśnie zmyłam z paszczy maseczkę z Glinki różowej. Z olejem z pestek granatu zrobiłam dziś i mam taaaką miękką skórę. To jedna z moich ulubionych glinek, więc mamy podobny gust! :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. chciałabym ten cytrusowy peeling myjący:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Osobiście nie znam żadnego z wyróżnionych produktów ale różową glinkę chciałabym poznać kiedyś i tą peelingową perełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  51. tą paletkę z cieniami też lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
  52. Zaciekawiłaś mnie tą paletką Essence:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam tę glinkę, ale jeszcze się do niej nie zabrałam. Jśli chodzi o palety, to ostatnimi czasy raczej skupiam się na pojedynczych cieniach i kresce.

    OdpowiedzUsuń
  54. Sporo tych ulubieńców:) ja niestety nie miałam nic z tej listy wiec nie mogę się wypowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  55. Miałam tę różową glinkę i miło ją wspominam :D
    A paletka cieni ma przyjemne kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  56. Fajny pomysł na post :) Glinka mnie najbardziej ciekawi, bo widzę, że łagodzi podrażnienia :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).