BINGOSPA

BingoSpa, serum czekoladowo-papajowe..

piątek, stycznia 01, 2016

Hej,

W ostatnich dniach mogłyście przeczytać o peelingu błotnym BingoSpa. To jednak nie jedyny produkt tej firmy, który trafił w moje ręce :). Kolejnym jest serum czekoladowo-papajowe BingoSpa, które ciekawiło mnie nie tylko ze względu na zapach. Jak się spisało? Czy okazało się równie fajnym produktem co peeling błotny?


BingoSpa, serum czekoladowo-papajowe. | Opakowanie


Serum czekoladowo-papajowe firmy BingoSpa zamknięte jest w 150 ml przezroczystej butelce z pompką. Na opakowaniu standardowo znajdziemy podstawowe informacje o produkcie. Plusem opakowania jest fakt, że jest ono przezroczyste, przez co możemy obserwować zużycie produktu :). Producent chcąc ułatwić aplikację, dodał pompkę, co było dobrym pomysłem. Pompka dobrze działała przez cały czas użytkowania, nie zacinała się i nie sprawiała żadnych problemów.

Aplikacja produktu to nie tylko samo opakowanie, ale również konsystencja, która w przypadku tego serum jest dość gęsta i zbita. Mimo to bardzo dobrze się je rozprowadza na skórze i nie pozostawia smug. Pomimo tak treściwej konsystencji serum bardzo szybko się wchłania i na całe szczęście nie pozostawia uczucia lepkości :).


BingoSpa, serum czekoladowo-papajowe. | Konsystencja

Od początku po głowie chodziło mi połączenie zapachowe czekolady i papai. Gdy tylko serum trafiło w moje ręce musiałam sprawdzić jak pachnie :D. Zapach ma bardzo intensywny i przyjemny dla nosa. Jednak nie czuć w nim typowego zapachu czekolady, wielka szkoda. Mimo tego nie odrzuca, przypadł mi do gustu, ale ciężko go określić i do czegoś porównać. Zanim napiszę Wam o działaniu, koniecznie trzeba zerknąć na zawartość produktu. Choć masło kakaowe mamy już na drugiej pozycji, to zaraz za nim plasuje się parafina. Nie dostrzegłam papai i chyba ukryła się pod nazwą "parfum" :) i to w sumie byłoby na tyle, jeśli chodzi o ciekawsze składniki tego produktu.


BingoSpa, serum czekoladowo-papajowe. | Skład

Najważniejszą kwestią w ocenie produktu wcale nie jest zapach, a działanie :). Producent obiecuje nam wiele i zachęca do kupna swojego produktu, jednak wiadomo, jak to z obietnicami bywa, nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. Produkt nawilża skórę, a po aplikacji jest ona miękka i przyjemna w dotyku, nie wysusza jej, ale nawilżenie nie jest długotrwałe. Szczerze mówiąc, nic więcej pozytywnego nie zauważyłam i trochę się zawiodłam. Myślałam, że czekoladowo-papajowe serum w większym stopniu korzystnie wpłynie na moją skórę. Owszem wpłynęło, ale niekoniecznie pozytywnie.

Po dłuższym, codziennym stosowaniu produktu na moich nogach pojawiły się malutkie, czerwone krostki. Po odstawieniu serum i stosowaniu go dwa razy w tygodniu problem się nie pojawił. Ciężko stwierdzić, czy jest to efekt uczulenia, jednak nie przypisuję takiego działania konkretnemu składnikowi. Produkty do ciała z parafiną miałam i nie spisywały się w ten sposób, a w czasie stosowania serum BingoSpa nie korzystałam z innych produktów do pielęgnacji ciała. Nie wykluczone, że jest to kwestia mocno indywidualna i inne osoby nie doświadczą takiego działania :)


BingoSpa, serum czekoladowo-papajowe. | Sposób użycia
Jeśli chodzi o wydajność produktu, to myślę, że jest dobra. Nie potrzeba dużo produktu na jedną aplikację, jednak ja i tak byłam zmuszona używać go zaledwie dwa razy w tygodniu. Szczerze mówiąc serum czekoladowe BingoSpa, mimo że fajnie pachnie, nie zaczarowało mnie swoim działaniem. Długofalowo także nie wykazało się pozytywnie, stąd pożegnam się z nim bez żalu, a po następne opakowanie zdecydowanie nie sięgnę. Cena na szczęście nie odstrasza i za 150 g serum trzeba zapłacić 16 zł. Tak, więc jeśli Was mimo wszystko ciekawi, majątku nie wydacie :).

Serum możecie kupić w sklepie producenta BingoSpa



Miałyście okazję poznać serum BingoSpa? Który produkt tej firmy lubicie najbardziej? :)

Miłego dnia!



CENA:  16 zł / 150 g

DOSTĘPNOŚĆbingospa24.pl  -KLIK-

SKŁAD :





Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

74 komentarze

  1. Ja mam wersję brzoskwiniową i również mnie nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest interesujące,choć to Twoje uczulenie brzmi niepokojąco... Chyba na razie się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało o nim czytałam na blogach i w sumie nie wiem czy nie jestem wyjątkiem z tym uczuleniem :P

      Usuń
  3. nie znam ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić połączenia czekolady i papai....

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie sięgnę po to serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A zapach jest słodki, mimo że nie czuć czekolady? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to taki bardziej papajowy niż czekoladowy :P

      Usuń
  6. Ja w dalszym ciągu do tej firmy nie mam przekonania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś już prawie miałam je w koszyku, ale zrezygnowałam. Może to i dobrze bo też liczyłabym na lepsze działanie mimo wszystko;) Szczęśliwego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie by się dużo lepiej spisało :P. Wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  8. Nie miałam tego produktu, ale szkoda, że nie czuć w nim czekolady...:|

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jakoś nie przepadam za kosmetykami Bingo Spa, chyba tylko jedna maska do włosów mi się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba jednak wolę masełka mimo wszystko ;) podejrzewam że mógłby mnie uczulić

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie miałam nic z Bingospa, się uchowałam jakoś :D Choć chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś dobrze trafiła z wyborem produktu :P

      Usuń
  12. Miałam ich czekoladowy balsam z dodatkiem pomarańczy - bardzo lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja miałam to serum w wersji zapachowej czekoladowo- pomarańczowej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Możliwe, że u Ciebie lepiej by się spisało :)

      Usuń
  15. Skoro u Ciebie pojawiły się krostki na nogach to ja już widzę co będzie u mnie na dekolcie.

    OdpowiedzUsuń
  16. No tak, parafinę to oni chyba wszędzie muszą umieścić ...
    Mało kuszące to serum i coś mi się wydaje, że zapach by mnie rozczarował, oczekiwałabym czekoladki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też liczyłam na czekoladę :). Też trochę nie rozumiem :P

      Usuń
  17. z BingoSpa miałam tylko maski do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A wydawało się takie zachęcające a tu klapa. Z tym uczuleniem to nie fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś serum BingoSpa, ale już nie pamiętam jakie
    I w sumie oczekiwałam więcej, a okazalo się średnie

    OdpowiedzUsuń
  20. parafina niestety prawie w każdym tego typu produkcie ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba nie mam ochoty na to serum :/

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo :) ja się pokusiłam o kokosowe, ale to nie był dobry wybór :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że chyba ta seria nie jest świetna :P

      Usuń
  23. Owocowe balsamy nie zachęcają mnie, na dodatek informacja o tym lekkim uczuleniu nie skłania do wypróbowania. Dziękuję za tak dogłębną recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że pomogła :P. Ja akurat po owocowe chętnie sięgam :)

      Usuń
  24. Pięknej soboty i jeszcze raz wszystkiego dobrego!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Za taką cenę to mogę nawet zaryzykować :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Parafina na plus, mogli odpuścić !
    Za to zapach bardzo mój. Wszystko co z papają czy mango na wielkie tak:)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Wersja zapachowa wydaje się ciekawa ale nazwa "serum" jest myląca bo wygląda na zwykły balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam wersję algową i jak dotąd sprawdza się bardzo dobrze. BingoSpa ma kilka swoich perełek kosmetycznych.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że pojawiły się te krostki.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne połączenie zapachów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam skórę skłonną do podrażnień więc nie wiem czy ten produkt by się u mnie sprawdził, może kiedyś z ciekawości sięgnę po niego :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie używałam nic z Bingo Spa, ale lubię 'nutę czekoladową' w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nazwa serum bardzo zachęca do spróbowania :) ja jednak wolę olejki niż sera

    OdpowiedzUsuń
  34. Ojoj, moje nogi są dosyć wrażliwe więc też mogłyby się pojawić krostki :)

    OdpowiedzUsuń
  35. A mnie parafina nie przeszkadza. Lubię kosmetyki tej marki i chętnie wypróbuję serum.

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubimy tę markę, serum nie mieliśmy :):)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakoś nie przekonał mnie ten produkt :(

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja w sumie nie miałam jeszcze okazji stosować jakiegokolwiek kosmetyku Bingo Spa :)

    OdpowiedzUsuń
  39. brzmi rozkosznie:) uwielbiam czekoladowe produkty:) ale parafina skutecznie mnie zniechęca

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja zazwyczaj unikam zapachu czekolady w produktach aczkolwiek papaja brzmi zachęcająco. :) Szkoda, że się nie do końca sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  41. Czekolada - papaja ? Czy to mozliwe aby tak pachniało niebo :) zaskoczyłas mnie bo tego produktu a właściwie tego zestawienia zapachowego wczesniej nie widziałam w ofercie Bingo ;)
    Chyba trafi na moja wishliste ;P

    OdpowiedzUsuń
  42. Czekolada o ooo :) Szkoda tylko, że ten zapach taki mało wyraźny ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Chętnie bym wypróbowała to serum, choć liczyłam na bardziej czekoladowy zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dotąd miałam okazję spotkać się jedynie z maseczką oczyszczającą od bingospa,była baaaardzo oczyszczająca. Mimo że nie jestem wrażliwcem ta maseczka doprowadziła mnie do łez(dosłownie!),z czasem jednak przykre odczucia ustąpiły, może taki już urok bingospa ...

    OdpowiedzUsuń
  45. Skład zupełnie mnie nie kusi i w ogóle z tej firmy miałam same buble...

    OdpowiedzUsuń
  46. Moja znajoma też to używała i nie była zadowolona, zdecydowanie będę omijać szerokim łukiem, choć inne produkty tej firmy przypadły mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zawsze oczekuję obiecanego zapachu w produkcie, szkoda że się nie spisał pod tym względem. Uczulenie, które może wywołać tez mi sie nei podoba.. a tak w ogole widziałam produkty tej firmy u mnie w miescie z sklepach typu ,,po 5 zł'' ..

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie przepadam za Bingo spa, tylko jedna ich maska do włosów przypadła mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Często po testach produktów Bingo Spa mam takie uczucie rozdarcia, czasami trafi się na dobry produkt a raz ma się mieszane uczucia. Głównie własnie z tym nawilżeniem jest dziwnie bo niby dany produkt nawilża ale jakby tak na krótko :-S

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale mam zaległości u Ciebie po przerwie!

    Szkoda, że te kosmetyk nie pachnie czekoladą. Uwielbiam czekoladowe zapachy i jestem rozczarowana, gdy ich nie czuć w "czekoladowych" kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  51. Drogie nie jest warto go poznać, może akurat u mnie wypadnie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  52. Szkoda że wypada tak średnio ;/

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo lubię peeling błotny z kwasami tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja o BingoSpa na razie tylko czytuję na blogach :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).