NATURALNE OLEJE

Olejek z zielonej kawy do pielęgnacji ciała - Planeta Organica.

czwartek, lutego 11, 2016

Hej dziewczyny :)

W swojej kosmetycznej historii miałam już kilka (kilkanaście?) różnych olei do pielęgnacji. Choć za każdym razem sięgam po nowe, wcześniej nieznane mi produkty, to ciągle mam wrażenie, że jest ich tak dużo, że chyba nie poznam nawet połowy z nich :D. Jednak nie poddaję się i z chęcią przygarniam kolejne. Tym razem był to olej z zielonej kawy firmy Planeta Organica, pochodzący z Lifetree.pl, który ciekawił mnie już jakiś czas wcześniej, głównie dlatego, że moja skóra lubi się z kawą :D. Jaki jest? Co zawiera i jak działa?


Planeta Organica, olej z zielonej kawy


Ziarna zielonej kawy, z której został wykonany olej, urosły sobie na odległej Sri Lance i pochodzą z gatunku Arabica. Producent deklaruje, że jest to 100% organiczny produkt, wolny od parabenów, a rośliny nie zostały modyfikowane genetycznie. Olej został zamknięty w dobrze wszystkim znanej, wykonanej z ciemnego szkła, 30 ml buteleczce z pipetą. Całość umieszczona w ciekawym i pomysłowym kartonowym pudełku. Gdy wyjmiemy produkt i rozkleimy kartonik, rozkładając go, ujrzymy... barwne zdjęcia dotyczące produktu. Choć nie znam rosyjskiego, to domyślam się, że znajdziemy tam też ciekawostki i inne informacje :).

Planeta Organica, olej z zielonej kawy | Kartonikowe opakowanie z ciekawostkami

Planeta Organica, olej z zielonej kawy | Buteleczka

Olej z zielonej kawy moim zdaniem posiada lekko roślinny aromat z bardzo delikatnymi kawowymi nutami. Są one słabo wyczuwalne, a sam zapach jest bardzo neutralny i myślę, że nikomu nie powinien przeszkadzać. Posiada dosyć gęstą,  żółto-zieloną konsystencję, która aplikowana w umiarkowanych ilościach dosyć szybko się wchłania. Jednak nie całkowicie. Pozostawia na skórze delikatną, lekko tłustą warstwę, która akurat mi, nie przeszkadzała.

Planeta Organica, olej z zielonej kawy | Konsystencja

Czym się wyróżnia?
Przede wszystkim posiada silne działanie antyoksydacyjne, zwalczając wolne rodniki. Ponadto zawiera cenne składniki odżywcze ( fisterole, essencjonalne kwasy tłuszczowe ) oraz witaminę E. Zawarte w nim fisterole wzmacniają barierę lipidową naskórka. Dzięki czemu olej posiada wysoką zdolność zatrzymywania wilgoci w skórze oraz opóźniania procesów fotostarzenia. Działa także zmiękczająco i regenerująco na skórę, ale także poprawia jej elastyczność. Reguluję pracę gruczołów łojowych, łagodzi stany zapalne skóry oraz podrażnienia. Sprawdzi się u osób posiadających skórę, trądzikową, podrażnioną czy łuszczycową lub AZS. Zaopiekuje się także skórą przesuszoną, potrzebującą nawilżenia, łuszczącą, a także cerą dojrzałą. Można też znaleźć informacje, iż nawilża 6 razy bardziej niż olej Jojoba, a także stymuluje procesy rozpadu komórek tłuszczowych :).
Planeta Organica, olej z zielonej kawy | Opakowanie - naklejka - opis działania

Jak każdy olej można stosować na wiele sposobów, tak oczywiście i ten. U mnie tak naprawdę miał jedynie 3 zastosowania. Pierwszym z nich był dodatek produktu do zielonej glinki i takie połączenie lubiłam. Wzbogacał swoimi właściwościami, dzięki czemu skóra wyglądała lepiej, była wyciszona i nawilżona. Często zdarzało mi się po takim zabiegu dodatkowo wmasować kilka kropel oleju z zielonej kawy w skórę, która bardzo szybko go chłonęła, dając bardzo dobre nawilżenie. Co ważne, było ono długotrwałe i po kilku aplikacjach, spokojnie mogłam to robić np. co 2 dni, a moja skóra nie wołała o krem, serum itp. Przy regularnym, dłuższym stosowaniu zdecydowanie poprawiła się jej kondycja oraz wygląd, co bardzo mnie cieszy :).

Planeta Organica, olej z zielonej kawy | Buteleczka - otwór 
Planeta Organica, olej z zielonej kawy | Pipeta - buteleczka

Często też stosowałam olej jako samodzielne serum, ze względu na pozostawianie lekko tłustej warstwy, korzystałam z niego jedynie na noc. Poza świetnym nawilżeniem, rano skóra była miękka, przyjemna w dotyku, a wszelkie delikatne zaczerwienienia złagodzone. Świetnie się także sprawdza w nawilżeniu delikatnej skóry pod oczami :). Przyznam Wam, że próbowałam dodać go także do balsamu do włosów. Jednak większych efektów nie zauważyłam i działanie produktu z olejem, jak i bez niego było praktycznie takie same. Jeśli chodzi o działanie antyoksydacyjne i opóźniające procesy fotostarzenia, z wiadomych przyczyn pozostaje mi jedynie zaufać, że tak właśnie działa, o czym przekonamy się za xx lat, choć i wtedy ciężko to będzie stwierdzić :). W żadnym wypadku nie wpłynął źle na moją skórę. Nie dostrzegłam żadnego uczulenia, czy zapchania, pomimo stosowania samodzielnie na twarz.


Planeta Organica, olej z zielonej kawy | Pipeta

Wydajność oleju z zielonej kawy ciężko ocenić, gdyż wszystko zależy ile i do jakich celów będzie używany. Wiadomo, że do olejowania włosów zużyjemy dużo więcej produktu, niż np. stosując go jako dodatek do glinek. Mnie, przy moim stosowaniu wystarczył na długo, a cena na poziomie ok. 34 zł ( 30 ml ) patrząc na działanie zachęca mnie do kolejnego zakupu :). W żadnym wypadku nie mogę powiedzieć o nim złego słowa i jeśli będziecie miały okazję po niego sięgnąć, nie wahajcie się, warto :).

A czy Wy znacie olej z zielonej kawy? Kusi Was? :)

Miłego dnia!


CENA:  33,9 zł / 30 ml
OBECNIE W PROMOCJI: 29.90 zł / 30 ml

DOSTĘPNOŚĆwww.lifetree.pl  -KLIK-

SKŁAD
100% Organic Coffea Arabica Seed Oil

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

65 komentarze

  1. Nie znam ale lubię kawę i lubię olejki więc kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne opakowanie. Oleju z zielonej kawy nigdy wcześniej nie używałam, ale nie mam dobrych doświadczeń z produktami Planeta Organica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też :). Opakowanie ma pomysłowe, szkoda jedynie, że nie w języku polskim :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz się z nim spotykam, ciekawa pozycja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto jak kto, ale Ty myślałam, że znasz :P

      Usuń
  4. Świetny, bardzo bym chciała wypróbować, do tego cudna pipetka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozycja obowiązkowa, jeśli ktoś lubi oleje :)

      Usuń
  5. Pierwszy raz spotykam się z takim olejkiem

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie ja bym go na włosy stosowała bo ja mało olejowa jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja skóra bardzo lubiła się z wszystkim z zieloną kawą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może nie o kosmetyku napisze, ale bardzo ładne ujęcia z rozsypaną kawą, miło się ogląda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę - zieloną kawę piję to może przydałoby się i nią nasmarować ;)
    Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja odwrotnie, zielonej kawy nie miałam okazji pić :D

      Usuń
  10. Ja nie przepadam za tą marką, ale może wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny ten olejek, nie miałam go jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna rzecz! Ja zieloną kawę znam na razie od strony pitnej - czasem pijam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek świetny :). Zieloną kawę, w wersji pitnej nie miałam okazji spróbować :)

      Usuń
  13. Dobry produkt, to oczywiste że kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam nigdy takiego olejku, ta zielona kawa kusi :)) Muszę się z nim zapoznać!

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny produkt i w fajny sposób opisany ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze zapominam używać olejków :D

    OdpowiedzUsuń
  17. wszelkie olejki świetnie sprawdzają się w mojej codziennej pielęgnacji, najczęściej używam arganowego, ale lubię też próbować nowości, więc ten z zielonej kawy też chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja praktycznie przy każdych zakupach kupuję inny olejek :D.

      Usuń
  18. ja biorę wszystko, co może wpłynąć na tkankę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak wszystkie kremy zużyję to definitywnie przerzucam się na oleje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, choć kremy na olejach też są świetne :)

      Usuń
  20. Kupiłabym żeby nakładać jako serum :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tego produktu ale o zielonej kawie słyszałam co nieco i na prawdę warto po nią sięgać. Nie przepadam za olejkami ale dobrze wiedzieć że nawet taki jest na rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami odwiedzając sklepy, zastanawiam się bardziej, jakich olejów nie ma :D. Strasznie dużo ich jest :P

      Usuń
  22. bardzo zaciekawił mnie ten olejek, w zasadzie nie wiedziałam że oni mają też takie produkty, moje przeoczenie bo jako włosomaniaczka częściej patrzę na maski i szampony ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. aktualnie mam tyle olejków że muszę wykorzystać to co mam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam olejki do twarzy ale takiego jeszcze nie miałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten też bym chetnie wypróbowała
    Ostatnio pałam miłością do olejów. Mam kilka swoich ulubionych,ale jeszcze tylu nie sprawdziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie lubie olejków do twarzy ani ciała ;<< tlyko włosy! ale mega mi się podoba kartonik z ciekawostkami :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest pipeta, jest moc :D Olejku nigdy nie miałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lepszy niż jojoba , to musi byś super.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie słyszałam o olejku z zielonej kawy, ale właściwości to on ma wspaniałe z tego co widzę :) Fajnie, że nie spowodował zapychania cery, bo z olejkami to różnie bywa... Może kiedyś się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic kompletnie nie zrobił złego, zresztą tak, jak większość olejów :)

      Usuń
  30. zielona kawa w smaku jest straszna

    OdpowiedzUsuń
  31. ja tez pierwsze słysze o tym olejku ! swietna recenzja i pieknie fotki zrobione :)

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam olejki:D a zdjęcia zrobiłaś genialne aż miło się ogląda :D
    olejek jojobo u mnie sprawdził sie genialnia skoro ten ma być lepszy too hmmm :D

    Mam prośbe-mam nadzieje że nie zostaniesz obojętna(tak jak i ja nie umiem przejść obojętnie) . Pokażmy że blogerki nie są obojętne na cierpienie tych istot!
    http://rozmaitowo.blogspot.com/2016/02/skareszyw-2016r-zbiorka-na-uratowanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  33. olejek z zielonej kawy?? Lepszy od jojobo?? Biooore w ciemno! A zdjęcia kochana fantastycznee !

    Mam prośbe-mam nadzieje że nie zostaniesz obojętna(tak jak i ja nie umiem przejść obojętnie) . Pokażmy że blogerki nie są obojętne na cierpienie tych istot!
    http://rozmaitowo.blogspot.com/2016/02/skareszyw-2016r-zbiorka-na-uratowanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknego weekendu:):):):)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  35. No, no nie powiem narobiłaś mi ochoty :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze :D. Bardzo fajny produkt, więc warto poznać :P

      Usuń
  36. Fajnie wygląda :) Nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak dotąd miałam okazję przetestować tylko masła do ciała tej marki i bardzo mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  38. ja każdego dnia wypijam zielona kawe ( pól na pól z czarna ) i jestem jej wierna fanką , ale przyznam, że choc posiadam wiele egzotycznych naturalnych olejków to tego jeszcze nie mialam przyjemnosci uzywać - fajnie sie zapowiada :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde strasznie kusicie tym piciem zielonej kawy :D. Aż sobie kupie :P

      Usuń
  39. hmm zielona kawę piłam ale w postaci olejku nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  40. aromat czystej kawy jak najbardziej. Aromat zielonej kawy? Nie wiem dlaczego kojarzy mi się z czymś śmierdzącym :-) Tym bardziej cieszy mnie twoja recenzja..bo jeszcze długo omijałabym ten olejek ze względu na skojarzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nawet nie wiedziałam, ze można kupić olejek z kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).