IL SALONE MILANO

Il Salone Milano, maska do włosów suchych i zniszczonych...

wtorek, marca 29, 2016

Hej dziewczyny,

Dawno na blogu nie było włosowych tematów, a o nie oczywiście także dbam :). Pod koniec lutego pisałam Wam o szamponie do włosów marki Il Salone Milano do włosów suchych i zniszczonych ( KLIK). Razem z nim, miałam okazję także poznać maskę do włosów suchych i zniszczonych i dzisiaj chciałabym Wam napisać jak się sprawdziła na moich wymagających włosach :).

Il Salone Milano, maska do włosów suchych i zniszczonych | Opakowanie


Maska do włosów suchych i zniszczonych Il Salone Milano znajduje się w 250 ml plastikowej tubie, która pomimo swoich rozmiarów jest dość poręczna i solidnie wykonana. Według mnie taka forma opakowania dla maski przyczynia się do wygodnej i higienicznej aplikacji produktu na włosy. Szczerze mówiąc chyba nawet bardziej wolę taką formę, od wielkich opakowań, w których musimy grzebać palcami :). Na opakowaniu znajdziemy wszelkie niezbędne informacje o masce, które mogą się przydać podczas jej używania.

Aplikacja produktu dzięki dość małemu otworowi przebiega bez problemu a co najważniejsze mamy kontrole nad wydobywaną ilością produktu. Wpływ na to ma też oczywiście sama konsystencja, która jest kremowa o biało perłowym kolorze. Maska dzięki swojej gęstości nie spływa z dłoni i łatwo rozprowadza się na włosach. Jeśli chodzi o zapach to jest on identyczny jak w przypadku szamponu, o którym pisałam Wam tutaj, z tą różnicą, iż jest on mniej intensywny.

Il Salone Milano, maska do włosów suchych i zniszczonych | Konsystencja

Do ważnych informacji zdecydowanie zalicza się skład produktu, który prawdę mówiąc, powinnyśmy przeczytać przed zakupem :P. Jeśli jednak zapomniało się nam, z pomocą przychodzi etykieta. Stąd właśnie dowiemy się, że maska do włosów suchych i zniszczonych Il Salone Milano zawiera proteiny mleka oraz proteiny pszenicy. Te drugie mają działanie higroskopijne, penetrują w głąb włosa, zatrzymując w nim wodę. Działają także regenerująco, odbudowują strukturę oraz zapobiegają elektryzowaniu się włosów :). Według deklaracji producenta, maska ma odczyn ph wynoszący 4, a więc jest on kwaśny. Jeśli chodzi o skład, to w oczy rzuca się wysoka pozycja kompozycji zapachowej oraz spora ilość konserwantów. W jaki sposób taka mieszanka zadziałała na moje włosy?

Według producenta moje włosy powinny się stać miękkie, mocne o aksamitnym połysku. Powinny także zwiększyć swoją objętość oraz polepszyć swoją strukturę. Jak było w rzeczywistości?

Maskę stosowałam zgodnie z zaleceniami producenta i zarówno z jej rozprowadzaniem, jak i zmywaniem nie było najmniejszego problemu. Podczas regularnego stosowania zauważyłam pozytywny wpływ maski na moje włosy. Stały się one błyszczące, miękkie i bardzo przyjemne w dotyku. Dodatkowo, co może być ukojeniem dla plączących się włosów, to fakt, że maska zdecydowanie ułatwia rozczesywanie, przez co ich czesanie jest o wiele przyjemniejsze :). Produkt nie obciąża włosów i nie przyczynia się do pozostawiania tłustej warstwy, która może powodować szybsze przetłuszczanie włosów.

Il Salone Milano, maska do włosów suchych i zniszczonych | Otwór

Działanie maski, jak i jej dość dużą wydajność bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Szczerze mówiąc, początkowo nie wiązałam z nią wielkich nadziei, a po przeczytaniu składu moje oczekiwania zdecydowanie nie wzrosły. Jednak rzeczywistość okazała się inna i ku mojemu zaskoczeniu maska zadziałała pozytywnie :). Zdaję sobie sprawę, że znajdą się przeciwniczki tego produktu, jednak ja, oceniając jej konkretne działanie, nie mogę jej nic zarzucić w tej kwestii. Czy trafi do mnie kolejny raz? Raczej wątpię, jednak zdecydowanie nie jest to spowodowane jej złym działaniem. Mam zapasy tego typu produktów i pora się z nimi uporać :).


A jak Wam się podoba maska Il Salone Milano? Miałyście styczność z produktami tej marki?

Miłego dnia!




CENA:  ok. 33 zł / 250 ml
ok. 49 zł / 500 ml

DOSTĘPNOŚĆ:  Drogerie internetowe / Rossmann

SKŁAD:

Il Salone Milano, maska do włosów suchych i zniszczonych | Skład

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

36 komentarze

  1. O marce do tej pory nie słyszałam i przyznam, że nie do końca czuję się skuszona. Jej cena nie jest zbyt niska, a i skład pozostawia wiele do życzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się dobrze na składach, ale ten wydaje się być zbliżony do drogeryjnych i tańszych propozycji. Mam rację?

      Usuń
  2. Wygląda interesująco, że ja też nigdy się na nią nie natknęłam... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię maski które nie spływają z włosów ! Zaciekawiła mnie ta maseczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat proteinowych produktów do włosów to mi nie brakuje :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię produkty z tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam produktów tej marki. Powodzenia w zużywaniu zapasów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam suche i zniszczone włosy, chętnie wypróbuję tę maskę! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo jako-takiego składu, jestem ciekawa tej odżywki ;) Jak pokończę swoje szamponowe zapasy na pewno zwrócę na nią uwagę :) Moje włosy uwielbiają "chemiczne" produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ją już parę razy na blogach, ale osobiście nie miałam. Kallosy też nie mają super składu, a działają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam balsam z tej serii i byłam bardzo zadowolona, chętnie i po maskę sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam wiele pozytywnych opinii o produktach tej marki

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten skład... na bank by mnie uczuliła, ma wysoko to, co lubi mnie podrażniać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak na moje włosy starczyłaby mi na jakieś 3 razy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy produkt nam polecasz:)
    ścisakam Cię kochana

    OdpowiedzUsuń
  16. o widzisz, ja miałam podobnie jak Ty popatrzyłam na cenę, popatrzyłam na skład i dałam sobie spokój bo tam szału nie było, ale skoro sie spisała to może kiedyś wyląduje w moim koszyku. Jak tylko maski tej firmy pojawiły się w Rossmannie to myślałam że może pojawią się farby ale póki co nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresowałaś mnie tą maską :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam marki, ale widzę, że produkt warty przetestowania. trzeba będzie w Rossmannie zobaczyć, jak zmniejszą mi się zapasy włosowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja bym zużyłam to raz dwa bo mam długie włosy:D

    OdpowiedzUsuń
  20. moje włosy są teraz w okropnym stanie, więc może warto sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie znam tej maski... ale dość ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam tę markę na blogach, ale nie sądziłam, że jest taka dostępna.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze okazji stosować produktów tej marki. Obecnie staram się zużyć zapasy i zmienic moja pielęgnację na bardziej naturalną.

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz widzę tę maskę. Ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  26. jeszcze nic tej marki nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  27. Markę kojarzę, choć sama nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. W Rossmannie ? Musze się przyjrzeć jej

    OdpowiedzUsuń
  29. kurde nie znam tej marki:/ aaaa i powodzenia w zapasach :P

    OdpowiedzUsuń
  30. ja też mam zapasy wiec na chwilę obecną dałam sobie szlaban na zakup nowych produktów do włosów

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam szampon i maskę :)
    Bardziej spodobało mi się działanie szamponu. Maska średnio sprawdza się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  32. fajnie, że się sprawdziła :) nie miałam jednak nic tej marki i jakoś mnie nie zachęcają :)

    OdpowiedzUsuń
  33. maska pewnie i tak jest większym koncentratem od odżywki, którą podarowałam mamie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Może u mnie też się sprawdzi, niestety mam włosy w kiepskiej kondycji...

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).