BOX

JoyBox Marzec 2017 Precious

czwartek, kwietnia 13, 2017

Hej dziewczyny,

Dzisiaj, po dłuższej, prawie 4-miesięcznej nieobecności na blogu powraca JoyBox :). Ostatni kosmetyczny box od Joy, jaki trzymałam w rękach, był edycją Świąteczną, a więc trochę czasu już minęło, choć pudełko było udane i po cichu liczyłam na kolejny fajny zestaw kosmetyków. Czy Precious to zapewnia? :)

JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious

Edycja Precious według informacji na stronie JoyBox.pl zawierała w podstawie 5 kosmetyków oraz jeden dodatkowy, który można było sobie wybrać spośród 9 propozycji. Szkoda, że była tylko jedna kategoria z tych "do wyboru". Myślę, że jest to fajny pomysł i swego rodzaju oryginalne podejście, które stosuje chyba tylko Joy. Wydaje mi się, że im więcej takich kategorii tym lepiej i mam nadzieję, że kolejnym razem będzie ich zwyczajnie więcej.

JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious
Przechodząc do samego pudełka, przyzwyczaiłam się, że strona wizualna jest na dobrym poziomie :). Tak też jest z tą edycją, która prezentuje się ładnie i przyjemnie dla oka, a ja jak zawsze wykorzystam pudełko do przechowywania rzeczy :D. Choć nie o opakowanie tutaj chodzi, a o zawartość, która prezentuje się tak:


1. Kneipp, Bio-Olejek do ciała - 100 ml / 29,99 zł - w pudełku wersja 20 ml

Cóż powiedzieć ... Jest to dokładnie ten sam olejek, który był w Świątecznej Edycji JoyBox'a. Zużyłam go, jednak nie była to jakaś wielka przyjemność i chyba nie mam ochoty na kolejny egzemplarz.

JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious

2. Laboratorium Pilomax, Keratynowa odżywka do włosów suchych i matowych - 200 ml / ok. 20 zł

Nie przepadam za tego typu odżywkami i szczerze mówiąc, sama bym jej w sklepie nie kupiła. Zastanawiam się, czy dawać jej szansę i chyba przejrzę opinię na jej temat przed podjęciem decyzji :P.
JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious


3. Delia, Czekoladowe plastry z woskiem - 16 szt. / ok. 11 zł

Dla części osób może to być fajna pozycja, jednak ja akurat nie korzystam z wosku :). Siłą rzeczy dla mnie, jest to zbędny produkt. Skoro już go mam, to pewnie oddam komuś, kto skorzysta z jego działania.

JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious

4. Vianek, Olejek do demakijażu - 150 ml / 15 - 20 zł

Miałam już sporo ich produktów, a jestem osobą, która bardzo rzadko wraca do tych samych produktów. Muszą to być naprawdę wyjątkowe kosmetyki, abym kupiła je kolejny raz :). Mimo sporej gromadki Vianka, którą poznałam, tego akurat nie miałam, a z chęcią poznam, gdyż na ogół mnie nie zawodziły, choć będzie musiał sporo poczekać na swoją kolej :P.

JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious

5. Lash Up, Zaproszenie ze zniżką

Cóż, ciężko mi skomentować dodanie zaproszenia ze zniżką jako 5 produkt w pudełku. Rozumiem obecność różnych ulotek, zaproszeń, kodów rabatowych czy małych próbek w boxach kosmetycznych. Jednak to wszystko powinno być umieszczone tak po prostu, niezależnie od zawartości i nie powinny być umieszczane jako "kosmetyk, który już jest w Twoim boxie". Pomijam już fakt, że i tak z niego nie skorzystam :).


6.Termissa, Odżywczy żel do twarzy 200 ml / ok. 30 zł

O produktach Termissy na dobrą sprawę dowiedziałam się ledwie z 2 tygodnie temu, a w moich rękach jest już drugi ich produkt. Nie powiem, ciekawią mnie i o ile żel do mycia ciała jeszcze czeka, to żel do twarzy zdążyłam już użyć :P. Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne i mam nadzieję, że będzie tak nadal :). Swoją drogą, wydaje mi się, że jest to najciekawszy produkt z całego boxa.

JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious



To by było na tyle, w kwestii zawartości. Nie wiem, czy też macie takie wrażenie, ale niestety wygląda ona dosyć słabo. Na 5 produktów ( zniżki nie liczę ), dwa mogę ocenić pozytywnie, jednak moim zdaniem to trochę za mało, aby Precious wybiło się na tle poprzednich edycji oraz pudełek konkurencji. Zwyczajnie czegoś tu brakuje i nawet strona ekonomiczna nie wypada jakoś okazale.

JoyBox Marzec 2017 Precious
JoyBox Marzec 2017 Precious

JoyBox Precious kosztuje 49 zł, a wartość produktów w środku to ok. 87 zł. Jak widzicie, szału nie ma, jednak od 20 kwietnia w sprzedaży będzie kolejnych JoyBox, który mam nadzieję, będzie zdecydowanie lepszy :).

A jak Wy oceniacie JoyBox Precious? Przemawia do Was zawartość?

Miłego dnia!

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

39 komentarze

  1. Bardzo przyjemna zawartość, najbardziej zaciekawił mnie olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oprócz tego żelu do twarzy to w sumie nic mi się nie spodobało i gdybym się skusiła na zamówienie pudełka to praktycznie całość poszła by na wydanie komuś innemu... dlatego na razie wolę wybierać te kosmetyki, które albo faktycznie chcę przetestować albo są mi potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z zawartości JoyBoxa zainteresował mnie praktycznie tylko olejek z Vianka. Stwierdziła, że dla niego samego nie będę zamawiać całego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
  4. ten olejek z Vianka kupiłam sobie ostatnio na targach kosmetycznych:) bardzo podoba mi się szata graficzna tego pudełka, zawartość już troszeczkę mniej;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiła mnie ta odżywka do włosów

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie dlatego go nie zamówiłam, zadowolona byłabym też tylko z Vianka i Termissy.

    OdpowiedzUsuń
  7. No, mam podobne zdanie do Ciebie :) Zawsze jak widziałam Joy Box to myślałam: "WOW, jaka zawartosc!" To pudełko jest chyba najsłabsze ze wszystkich Joy Boxów :P

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny zestaw, podoba mi się zawartość pudełka, korzystałabym ze wszystkiego po za plastrami

    OdpowiedzUsuń
  9. No bywało lepiej, ale generalnie źle nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zobaczyłam jego zawartość, to też właśnie uznałam, że szału nie robi. Za taką cenę średnio się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne pudełeczko ;) Nie miałyśmy żadnego kosmetyku z tego boxa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawi mnie ten olejek do demakijażu, ale reszta jest taka sobie. Widywałam lepsze Joy Boxy :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Najchętniej poznałabym olejek do ciała Kneipp..

    OdpowiedzUsuń
  14. Średnia zawartość jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. W sumie na dwoje babka wróżyła
    Część mi sie podoba, a reszta już nie koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie, szału nie ma - a szkoda bo zawsze zazdrościłam tych pudełek :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam wrażenie że poprzednie edycje były 'bogatsze' ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Po pierwszym zdaniu myślę czy to ja źle czytam czy mam skleroze.. że 4 miesiące nie było cię na blogu? Dopiero czytam że chodzi o box

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaciekawił mnie ten olejek do demakijażu Vianek. Aktualnie kończę już olejek z Resibo więc rozglądam się za czymś innym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nic ciekawego niestety.. A zaproszenie jak dla mnie śmiechu warte :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi się podobał wyłącznie olejek Vianek i do wyboru był jakiś olej, ale stwierdziłam, że dla dwóch rzeczy, których cena i tak nie przekracza 49 zł, nie ma sensu kupować tak słabego boxu.

    OdpowiedzUsuń
  22. olejek do demakijażu Vianek i żel Termissy najbardziej mnie zainteresowały :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie wiem czy byłabym zadowolona z takiej zawartości :) Czasem trafi coś się ekstra, a czasem nie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam odżywki Pilomaxu ale w formie maski.
    Najbardziej przykuł mój wzrok olejek z Vianka. Mam na niego ostatnio chrapkę^^

    OdpowiedzUsuń
  25. No cóż wg mnie to pudełko jest kiepskie. Jedynie olejek do demakijażu mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawartość rzeczywiście średnia :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Całkiem fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  28. przytuliłabym takie pudełko :d
    ciekawe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  29. ja też raczej wracam tylko do tych kosmetyków, które sprawdziły się u mnie na 101 % ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. No zawartość raczej słaba w porównaniu do poprzednich.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szału nie ma, ostatni produkt najciekawszy, najmniej ciekawy to plastry, nie używam takich rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. W sumie zastanawiałam się nad jego zakupem ale się zbierałam, zbierałam i tak wyszło, że nie kupiłam :( Ale produkty są super! :)
    -Mój blog-

    OdpowiedzUsuń
  33. Moim zdaniem pudełko nie warte zakupu :) Nie chodzi o cenę a o bardzo przeciętną zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  34. Według mnie w tym miesiącu Joybox wypadł dość słabo.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobrze powiedziane: szału nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).