KOSMETYCZNE PODSUMOWANIE LISTOPAD 2015 | ULUBIEŃCY LISTOPADA | PEREŁKA | ROZCZAROWANIE

Hej,

Kolejny miesiąc zleciał, tak więc dzisiaj po raz trzeci będę miała okazję przedstawić Wam kosmetyczne podsumowanie :). Listopad nie okazał się miesiącem obfitującym w produkty, które by zasługiwały na te lepsze lub gorsze odznaki. Choć nie wszystkie kategorie mają swoich przedstawicieli, to części udało się znaleźć. Co mnie zachwyciło w listopadzie i okazało się ulubieńcem, jaki produkt zasłużył na miano perełki, a który rozczarował?

W Listopadzie rozdałam zaledwie 4 odznaki (na 7 możliwych). W moje ręce trafiło sporo dobrych i fajnych produktów, jednak nie nazwałabym ich ulubieńcami w tych trzech, brakujących kategoriach. Stąd takie braki w zestawieniu, ale mam nadzieję, że w kolejnym wypełnię wszystkie pkt. ( jedynie rozczarowanie może pozostać puste :P). Tradycyjnie już zacznę od ulubieńców, jeśli jednak chcecie poznać zasady przyznawania odznak itp., możecie je przeczytać na początku tego wpisu.


Odznaka ulubieniec Listopada 2015
1.  Kategoria: makijaż - maskara Muse Erato Volumizing

W listopadzie swoje rzęsy najchętniej raczyłam maskarą Muse, która zaskoczyła mnie efektem jaki tworzyła na rzęsach :). Choć do tanich nie należy, to moim zdaniem warto ją poznać i osobiście przekonać się o jej możliwościach. Do zestawu dołączone są trzy szczoteczki, tak więc każda z Was może znaleźć odpowiednią dla siebie. Okazała się bardzo fajna jeszcze z innych względów, o których pisałam Wam w pełnej recenzji - tutaj.


maskara Muse Erato Volumizing
Odznaka ulubieniec Listopada 2015
2. Kategoria: pielęgnacja twarzy - Hydrolat lawendowy BioLine

Choć hydrolatów używałam już kilku i doceniam ich dobroczynne właściwości dla skóry, to ten był moim pierwszym w tak ładnym opakowaniu :). Oczywiście woda lawendowa nie otrzymała tej odznaki za samo opakowanie :P. Poprawił kondycję mojej skóry, dobrze tonizował, oczyszczał, a to jeszcze nie wszystko, czym się wykazał. Jeśli macie ochotę przeczytać sporo więcej na jego temat zapraszam Was tutaj.

Hydrolat lawendowy BioLine
Odznaka ulubieniec Listopad 2015
3. Kategoria: włosy - brak

W tym miesiącu ciężko mi było przyznać odznakę w tej kategorii. Choć obecnie używam fajnego kondycjonera, to jest jeszcze za wcześnie bym mogła go nazwać ulubieńcem. Jednak nie wykluczam, że zasłuży na odznakę grudniową, a może przez ten czas trafi mi się inny, jeszcze lepszy produkt? :)


Odznaka ulubieniec Listopada 2015
4. Kategoria: pielęgnacja ciała - Pat&Rub relaksujący olejek do ciała firmy

Mój pierwszy olejek do ciała i na pewno nie ostatni :). Skutecznie przekonał mnie do tej formy pielęgnacji. Regeneruje miejsca, które jej wymagają oraz nawilża. Co ważne, przy regularnym stosowaniu nawilżenie utrzymuje się na tyle długo, że możemy zapomnieć o codziennej aplikacji :). Więcej szczegółów możecie przeczytać w poście tutaj.

Pat&Rub relaksujący olejek do ciała firmy 
Odznaka ulubieniec Listopada 2015
5.  Kategoria: produkt do paznokci - brak

Drugi miesiąc z rzędu nie udało mi się znaleźć produktu w tej kategorii. W sumie nie wiem, czym to jest spowodowane, bo lakierów itp. mam sporo, ale jakoś ulubieńca nie miałam. Nosiłam różne kolory, wzory itp. ale żaden jakoś szczególnie mi nie wpadł w oko. Czy to znak, że trzeba ruszyć na zakupy? :P

Odznaka rozczarowanie Listopada 2015
6. Kategoria: rozczarowanie kosmetyczne - brak

W tej kategorii w sumie lepiej, jeśli nie ma żadnego produktu i tak jest w tym miesiącu. Nie trafił mi się jakiś bubel, nic mnie nie uczuliło itp. Tak więc można ogłosić sukces :P

Odznaka perełka Listopada 2015
7.  Kategoria: perełka kosmetyczna - Hydrolat lawendowy BioLine

W tym miesiącu przyznanie odznaki perełka było łatwiejsze niż w poprzednich miesiącach :). Jest to produkt, do którego bardzo chętnie będę wracała i który koniecznie chcę sprawdzić także latem. Wyżej już mogłyście o nim przeczytać, a na blogu jest także pełna recenzja, gdzie przekonacie się, że warto dać mu szansę i poznać osobiście :). Zdecydowanie zasłużył sobie na tę odznakę.

Hydrolat lawendowy BioLine
Ja swoje odznaki przydzieliłam, a którym produktom w konkretnych kategoriach Wy byście dały odznakę? :)

Miłego dnia!

Komentarze

  1. Hydrolat ,to coś dla mnie i interesuje mnie pat and rub ale narazie od nich stronię ze względu na cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanio nie jest, ale z tych produktów, które miałam, to warto poznać :)

      Usuń
  2. ten hydrolat mnie bardzo zaciekawił, nie miałam jeszcze żadnego hydrolatu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnego ulubieńca ani perełki :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo często zapominam o balsamie, kremie czy czymkolwiek natłuszczającym jeśli chodzi o pielęgnację ciała. Sięgam wtedy po olejki, które - tak jak piszesz - nawilżanie utrzymuje się długo i nie trzeba powtarzać tej aplikacji codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ale ja najczęściej stosuję naprzemiennie. Skończę olejek, to zacznę balsam itd. :P

      Usuń
  5. Butelka hydrolatu zachwyca, Twoja opinia i teraz odznaczenia tym bardziej zachęca do kupna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych produktów, ale hydrolat lawendowy innej firmy darzę ogromną sympatią ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych produktów. Ja - odżywce do włosów John Masters, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którą konkretnie? Zaciekawiłaś mnie i przejrzałam ich asortyment i nie wiem, którą tak chwalisz :)

      Usuń
  8. Nie znam kosmetyków, które dziś opisałaś. Ten hydrolat szczerze mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że nie było rozczarowań. Mi się trafiły dwa. Korektor do brwi Maybelline, który wysechł bardzo szybko i okrutnie tłusty peeling Pat&Rub.

    OdpowiedzUsuń
  10. Te maskarę Muse Erato chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten hydrolat lawendowy z BioLine chodzi mi już jakiś czas po głowie -może w końcu go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam żadnego z przedstawionych kosmetyków. Hydrolat lawendowy mnie szczerze zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam jeszcze żadnego z zaprezentowanych produktów, ale wierzę, że na niektóre warto zwrócić szczególną uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam zadnego produkty ale chetnie bym przetestowala ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hydrolaty świetnie zastępują u mnie tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mascarę miałam, co prawda tester ale miło wspominam i powiem szczerze, że szczoteczka długo mi służyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem bardzo ciekawa tego hydrolatu i mascary :)

    OdpowiedzUsuń
  18. no niestety, żadnego z tych kosmetyków nie znam... ja w tym miesiącu chyba nie odkryłam nic nowego :p

    OdpowiedzUsuń
  19. trochę by mi zajęło myślenie nad tymi odznakami.. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę się bardziej przyjrzeć temu hydrolatowi

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety żadnego z tych produktów nie używałam :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jestem chyba jedyna, która nie polubiła się z maskarą Muse Erato ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie jedyna. Czytałam opinie kilku osób, którym też się nie spodobała. Jednak u mnie dobrze się spisuje :)

      Usuń
  23. Dobrze, że bubelka nie było :D Nie znam żadnego z tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, mam nadzieję, że kolejne miesiące też takie będą :D

      Usuń
  24. Żadnego produktu nie miałyśmy a szkoda bo świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze, że nie było rozczarowania w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam i nie znam tych kosmetyków. Dobrze, że nic Cie w listopadzie nie rozczarowało :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Olejek bardzo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne są te olejki do ciała z Pat&Rub! Sama miałam ten z serii hipoalergicznej, działanie było wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajne listopadowe nowości:) Równie owocnego grudnia kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze, że w listopadzie nie trafił Ci się żaden bubel :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Muszę wypróbować ten hydrolat z lawendy:)

    OdpowiedzUsuń
  32. jestem mega ciekawa tego hydrolatu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam obecnie peeling P&R o tym zapachu i z tej serii:) mega zadowala moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślałam się, że cała seria jest fajna i mam potwierdzenie :P

      Usuń
  34. Świetnie to wszystko ujęłaś, dobrze podsumowane. Mnie też byloby ciężko wytypować ulubieńców z niektórych kategorii np. Z paznokci bo nie maluje wcale a odżywek typowych też nie widzę potrzeby.
    Hydrolat lawendowy, warto o nim pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  35. hydrolat lawendowy mnie znacznie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  36. W kategorii ulubiony kosmetyk do pielęgnacji cery dla błotka termalnego z Mazidła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie mazidła zraziły do siebie i nic tam nie kupię :)

      Usuń
  37. Niestety nie znam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ciekawi mnie olejek z Pat&Rub, nie miałam jeszcze okazji używać żadnego kosmetyku z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hydrolat lawendowy brzmi bardzo kusząco. Obecnie mam płyn lawendowy z Fitomedu i jestem z niego zadowolona, ale może i na ten kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.