BIOLAVEN

Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień..

niedziela, listopada 06, 2016

Hej dziewczyny,

Kosmetyki Biolaven znane są chyba każdej z Was :). O ile może nie bezpośrednio, to jestem pewna, że nie raz o nich czytałyście. Winogronowo Lawendowa seria kosmetyków zbierała i wciąż zbiera głównie pozytywne opinie, które motywują do poznania tych produktów. Sama mam kilka, głównie za sprawą boxów kosmetycznych :). Nie inaczej jest z dzisiejszym bohaterem, kremem nawilżająco-ochornnym na dzień, który trafił do mnie w czerwcowym, JoyBoxie "Kosmetyki naturalne". Swoją drogą było to jeden z najlepszych JoyBoxów w historii :). Poniżej będziecie mogły przeczytać kilka zdań na temat kremu po zużyciu całego opakowania.


Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień | Opakowanie kartonowe
Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień | Kartonowe opakowanie

Wizualnie, zarówno kartonowe opakowanie, jak i tubka prezentują się bardzo ładnie, a charakterystyczna dla tej serii produktów gałązka lawendy dopełnia i wpada w oko :). Wszelkie potrzebne nam informacje znajdziemy na kartoniku, dzięki czemu tubka jest czytelna i przejrzysta.

Krem producent umieścił w 50 ml, plastikowej tubce, dzięki której korzystanie z tego produktu jest bardzo łatwe i przyjemne. Tubka jest poręczna, przypominająca krem do rąk, a niewielki otwór pozwala na bezproblemowe wydobycie produktu w odpowiedniej ilości.


Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień
Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień | Otwór

Gdy już zapoznałam Was z opakowaniem, warto również wspomnieć o samym zapachu. Przyznam Wam, że początkowo trochę się go obawiałam, gdyż nie w każdej postaci lubię zapach lawendy. Jednak w tym kremie ja jej kompletnie nie czuję, tak, więc jeśli liczycie na piękne, lawendowe zapachy, możecie być rozczarowane :). Ja w nim wyczuwam połączenie winogron z ziołami/roślinnym zapachem. Jest on intensywny, jednak nie jest drażniący. Szczerze mówiąc, średnio przypadł mi do gustu i jak bym się nie starała, to "fiołków" w nim nie czuję :D.

Jeśli chodzi o konsystencje, to od samego początku skojarzyła mi się z konsystencją gęstszego mleczka do demakijażu. Nie przecieka przez palce, bez problemu się rozsmarowuje i bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej, czy klejącej warstwy :). Aplikowany na bardzo suchą skórę, która powstała w wyniku wysuszenia przez maseczkę, krem na początku dość szybko wchłoną się w skórę i miejscami delikatnie piekł. Było to jednak krótkotrwałe i nie wystąpiło, gdy zażegnałam problem :).


Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień
Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień | Konsystencja

Zdecydowanie warto spojrzeć we wnętrze naszego kremu, aby sprawdzić, co nakładamy na skórę :).

Produkty z całej serii Biolaven oparte zostały na m.in. łagodzącym i kojącym oleju z pestek winogron oraz olejku lawendowym, które znajdziemy w każdym produkcie :). Żadnego z nich nie miałam okazji używać samodzielnie, jednak mnie, jako fankę tego typu produktów, zdecydowanie przekonuje opis i ich właściwości, które możecie przeczytać niżej. Dodatkowo do kremu na dzień Biolaven producent, firma Sylveco dodała kilka innych ciekawych składników takich jak: olej sojowy, witaminę E, ksylitol oraz mocznik. Same widzicie, że ten naturalny produkt ma w sobie potencjał do odpowiedniego działania :).


Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień
Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień | Skład

Jestem posiadaczką typowej cery mieszanej i mimo że dopiero po pewnym czasie przeczytałam, iż krem na dzień Biolaven jest szczególnie polecany dla cery suchej, to u mnie wykazał się bardzo fajnym działaniem :). Podczas regularnego stosowania bardzo dobrze nawilżył moją skórę, sprawiał, że była miękka i przyjemna w dotyku. W późniejszym etapie zauważyłam również wpływ kremu na jędrność i elastyczność skóry. W moim przypadku najważniejsze jest odpowiednie nawilżenie i fakt, żeby nie znikało ono jak za dotknięciem magicznej różdżki. Tak właśnie działa ten krem, utrzymując jego poziom przez dłuższy czas, co bardzo mi się podobało :). Prawdę mówiąc, w działaniu jakbym się nie starała, to ciężko mi znaleźć w tym produkcie jakieś minusy. Podczas regularnego stosowania nie zauważyłam złego wpływu na moją skórę, nie zapychał mnie, nie spowodował powstawania wyprysków itp.


Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień
Biolaven, Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień

Malutki minusikiem okazał się dla mnie zapach, jednak w najważniejszej kwestii, działaniu spisał się na medal :). Moim zdaniem, jego właściwości doceni zdecydowana większość kobiet, bez znaczenia, jaką cerę posiadają. Mnie zaskoczył i z chęcią za jakiś czas do niego wrócę i Wam także polecam poznanie kremu na dzień Biolaven :)

Miałyście okazję używać tego produktu? Sprawdził się u Was? Ciekawa jestem także Waszej ogólnej opinii o serii Biolaven :)

Miłego dnia!



CENA:   19 - 25 zł / 50 ml


DOSTĘPNOŚĆ: drogerie internetowe, stacjonarne, apteki.

SKŁAD I OPIS (opis pochodzi ze strony: http://biolaven.pl ):

INCI: Aqua, Glycine Soja Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Sodium Stearate, Sucrose Cocoate, Glycerin, Urea, Xylitol, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum, Dehydroacetic Acid.

OLEJ SOJOWY / GLYCINE SOJA OIL - Bogaty we flawonoidy, fitosterole i witaminę E. Wygładza i uelastycznia, zalecany jest do każdego rodzaju skóry, łagodzi stany zapalne skóry (AZS, łuszczyca, egzemy), przyspiesza gojenie podrażnień.

OLEJ Z PESTEK WINOGRON / VITIS VINIFERA SEED OIL - Otrzymywany jest z nasion winorośli właściwej. Posiada bardzo wysoki poziom nienasyconych kwasów tłuszczowych (powyżej 90%), jest bogatym źródłem witaminy E, zwanej witaminą młodości. Olej ten jest całkowicie przyjmowany i wchłaniany przez skórę, nie pozostawia nieprzyjemnie tłustej powierzchni. Wykazuje działanie przeciwrodnikowe, hamuje procesy starzenia skóry, ma właściwości kojące i łagodzące, przyspiesza regenerację naskórka i rozświetla cerę. W uwagi na to, że jego skład przypomina strukturę lipidową skóry, wzmacnia jej naturalną barierę ochronną.

MOCZNIK / UREA
Wchodzi w skład naturalnego czynnika nawilżającego skóry (NMF), przyciąga i zatrzymuje wodę w górnych warstwach naskórka. Likwiduje szorstkość skóry, ma działanie zmiękczające i uelastyczniające. Ułatwia również wnikanie substancji aktywnych w głąb skóry.

KSYLITOL / XYLITOL
Posiada silnie nawilżające właściwości, dzięki czemu utrzymuje odpowiedni poziom stężenia kwasu hialuronowego w skórze. Ponadto wzmacnia naturalną barierę ochronną i pobudza syntezę jej składników (m.in. ceramidów).

WITAMINA E / TOCOPHERYL ACETATE
Posiada wysoką zdolność neutralizowania wolnych rodników, chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka, włókna kolagenowe i elastynowe, dzięki czemu znacznie spowalnia procesy starzenia się skóry.

OLEJEK LAWENDOWY / LAVANDULA ANGUSTIFOLIA OIL
Głównym surowcem są kwiaty i części łodygi, a jego charakterystyczny słodki aromat o nucie ziołowo-kwiatowej jest bardzo łatwo rozpoznawalny. Szczególne znaczenie znalazł w aromaterapii, gdyż powoduje fizyczną relaksację ciała, odprężenie i uczucie komfortu. Olejek lawendowy posiada ponadto właściwości antyseptyczne, przeciwbólowe, stosowany jest przy oparzeniach i zranieniach. Przyspiesza gojenie się ran i zapobiega powstawaniu blizn. W kosmetykach sprawdza się w pielęgnacji cery trądzikowej, zmniejsza łojotok, stymuluje wzrost nowych komórek, łagodzi objawy egzemy. Jest jednym z nielicznych olejków eterycznych, które można stosować bezpośrednio na skórę, bez konieczności rozcieńczania.

Inne posty, które mogą Cię zainteresować:

77 komentarze

  1. Miałam z tej linii płyn micelearny i bardzo go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak szybko się wchłania i dobrze nawilża, to w sumie spełniałby moje oczekiwania. Jedynie to pieczenie na wstępie mnie zaniepokoiło. Fajnie, że ustąpiło, ale nie wiem czy przy mojej wrażliwej cerze nie byłoby gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam pojęcia czy by się było u Ciebie gorzej, zawsze ryzyko jest.

      Usuń
  3. Miałam i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tej serii nie lubię właśnie za zapach. Nie cierpię zapachu winogron (owoce same w sobie bardzo lubię).

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam próbki, muszę wypróbować jak moja skóra się uspokoi:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obecnie używam ten nocny na dzień i na noc, gdyż skóra coraz bardziej odczuwa działanie retinoidów a ten krem świetnie to łagodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka próbek tego kremu; ogólnie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Biolaven do tej pory miałam tylko balsam i dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten krem jak i na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie zapach też jest tu największą przeszkodą, głównie właśnie ze względu na lawendę którą ja jednak wyczuwam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jej nie czuje, na szczęście. Zapach faktycznie jest trochę przeszkodą. :)

      Usuń
  11. Też mam skórę mieszaną, więc ciekawa jestem czy by się sprawdził podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam tego kremu, ale podoba mi się jego działania i brak efektów ubocznych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że się sprawdził u Ciebie :) Miałam próbki, zapach nawet mi nie przeszkadzał, ale nie trochę okazał się za słaby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U szkoda, wygląda na to że potrzebujesz czegoś mocniejszego. :)

      Usuń
  14. jak nie zapchał to jestem chętna; D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam, ale w końcu kupię, też nie mam suchej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam jego próbkę i chociaż mnie nie zachwycił to był całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam jedynie próbki kilku produktów tej marki, więc nie jestem w stanie nic o nich stwierdzić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam krem na dzień i na noc, ale oddałam mamie bo dla mnie zbyt tłuste, ale zapach bardzo przypadł mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od potrzeb naszej skóry. :)

      Usuń
  19. A chyba się skuszę, bo nigdy nic nie miałam od BioLaven a w końcu chciałabym spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bardzo polubiłam całą serię :) Krem wolałam w wersji na noc, ale ja mam suchą skórę a tamta jest wzbogacona jeszcze o mocznik i dawała mi lepsze nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na noc nie miałam, ale muszę wypróbować. :)

      Usuń
  21. Z biolaven jeszcze nie miałam nic. Wczoraj obkupiłam się na targach LNE i póki co nie planuje zakupów nowych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam jedynie próbkę i chyba mnie nie zapchała ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio stał się bardzo popularny, ale jeśli chodzi o mnie go nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób chwali sobie produkty Biolaven

      Usuń
  24. Kilka razy mnie kusil,ale raczej unikam kremów przeznaczonych do cery suchej :D

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo mi się podoba jego szata graficzna;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Z chęcią przekonam się jak u mnie będzie się sprawował :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam, chętnie poznam :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam płyn micelarny z tej firmy, kremów jeszcze nie stosowałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo przyjemny kremik z tego co czytam :) Z Biolaven miałam jedynie żel do mycia twarzy, który mnie nie zachwycił i jakoś później już nie kupowałam kosmetyków tej marki. Wolę Sylveco i teraz zagłębiam się w asortyment marki Vianek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawy kremik, warto go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  31. Niewiele mam kosmetyków z tej firmy. Mam wątpliwości co do konsystencji tego kremu..Moja cera należy do ekstremalnie suchych o tej porze roku więc przypuszczam ,że muszę szukać czegoś innego ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak miałam bardzo przesuszone policzki, to przez chwile piekły mnie policzki.

      Usuń
  32. z biolaven mam tylko płyn micelarny, który czeka na swoją kolej w zapasach

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam próbki i mam zamiar kupić pełne opakowanie jak tylko będę miała pustki w kremach :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam już o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja cera teraz zdecydowała, że będzie sucha, więc w sumie mógłby się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja miałam ich próbki. są mega:D

    OdpowiedzUsuń
  37. No właśnie wstyd ale o firmie usłyszałam dopiero kilka dni temu na YT, gdzie dziewczyny polecały płyn do mycia twarzy. Podobno ich kosmetyki można dostać w Auchanie. Ten krem mnie bardzo zaciekawił, ale nie wiem zaryzykuję zmianę mojego pewniaka - Oillan. Innym produktom na pewno się przyjrzę bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudna decyzja, może lepiej zostać przy sprawdzonym. :)

      Usuń
  38. Miałam miecela i żel, oba produkty były ok :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Znam markę używałam balsamu do ciała i muszę przyznać bardzo byłam z niego zadowolona. =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamu nie miałam ale żel do mycia ciała tak i był fajny. :)

      Usuń
  40. Mam cerę mieszaną u mnie ten krem sprawdza się średnio. Wprawdzie używałam go tylko w próbkach, ale nie czuję się zachęcona do zakupu pełnej tubki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj niestety nie miałam tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem w nim absolutnie zakochana <3 <3 <3! Miałam kilka próbek i chociażby dla samego zapachu zdecydowanie zakupię całość. Po każdym kremowaniu wącham wącham i nawąchać się nie mogę. Dodatkowo uwielbiam efekt nawilżenia jaki mi daje.
    Pozwolę sobie dodać Cię do obserwowanych, pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czyli sa zwolenniczki zapachu tej serii. :)

      Usuń
  43. Też jestem zdania, że ta naturalna edycja joyboxa była jedną z najbardziej udanych! :) Kremu jeszcze nie stosowałam, bo otwarty mam inny, ale już nie mogę się doczekać, aż zacznę;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Przyznam się szczerze, że zaintrygowałaś mnie tym kosmetykiem :P

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam próbkę tego kremu :) Bardzo chętnie zaopatrzę się w pełnowymiarową tubkę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo podoba mi się tyle olejków w składzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie miałam jeszcze kosmetyków Biolaven, ale własnie poznaję pierwszy produkt Vanek - innej marki Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vianka mam kilka i różnie się u mnie sprawdza. :)

      Usuń
  48. Używałam go kilka miesięcy temu. Podobało mi się jego działanie, ale drażniący zapach sprawił, że już do niego nie wrócę.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).