ORPHICA, SERUM POD OCZY PURE

Witajcie,

Serum pod oczy jest jednym z bardzo ważnych produktów w pielęgnacji skóry twarzy. To właśnie w tych okolicach widać pierwsze oznaki przemijającego czasu, ale też dokładnie tutaj wychodzi niewyspanie się, przemęczenie itp., a także ilość spędzanego przy komputerze czasu nie wpływa pozytywnie na jej stan. Serum Orphica Pure według producenta powinno kompleksowo zaopiekować się skórą wokół oczu, jednak czy tak jest w rzeczywistości? :)

ORPHICA, SERUM POD OCZY PURE
ORPHICA, SERUM POD OCZY PURE


Zapowiedź korzystania z tego produktu mogłyście przeczytać dawno temu, a dokładnie w październiku. Z różnych przyczyn, głównie zdrowotnych musiałam odkładać w czasie dokładniejsze poznanie tego produktu. Sprawiło to, że Orphica Pure jest chyba jednym z najdłużej czekających na swoje miejsce na blogu produktów, jednak dzisiaj wszystko nadrobię :). W zapowiedzi możecie przeczytać kilka istotnych informacji na temat tego produktu, a ja, zanim przejdę do konkretów, pozwolę sobie zacytować opis producenta z podkreślonymi, najważniejszymi dla mnie aspektami działania.

"PURE to serum, dzięki któremu będziesz mogła kompleksowo zadbać o delikatną skórę pod oczami. Produkt intensywnie nawilża, świetnie odżywia i wygładza skórę. Perfekcyjnie dobrane składniki działają przeciwzmarszczkowo. Serum spłyca zmarszczki mimiczne i grawitacyjne oraz zapobiega ich pogłębianiu się. PURE poprawia także nawilżenie skóry, wzmacniając jej barierę hydrolipidową oraz chroni komórki przed działaniem wolnych rodników.
PURE intensywnie ujędrnia i regeneruje. Dzięki niemu zapomnisz o cieniach i opuchnięciach pod oczami. Serum poprawia także koloryt skóry i delikatnie ją rozświetla. Wystarczy tylko kilka kropel, aby Twoje spojrzenie nabrało blasku i świeżości!" - źródło 

 Serum Pure zdecydowanie jest produktem z wyższej półki. Wskazuje na to cena - 190 zł, bogactwo składników, ale także opakowanie, w jakim je otrzymałam. Rzuca się w oczy dbałość o szczegóły, estetyka i minimalizm. Głównym opakowaniem jest 15 ml szklana buteleczka z pipetą, która jest idealnym rozwiązaniem w tego typu produktach. Dzięki pipecie aplikacja jest szybka, łatwa, przyjemna oraz higieniczna, a serum aplikujemy dokładnie tyle, ile potrzebujemy :). Produkt marki Orphica to biała, mleczna emulsja, o przyjemnym i delikatnym zapachu. Na skórze ledwo wyczuwalny i raczej nikomu nie będzie przeszkadzał, co w sumie jest plusem :).


Serum w żadnym wypadku nie jest tłuste, bardzo szybko się wchłania, jednak pozostawia warstwę na skórze. Jest ona bardzo delikatna, na tyle, że ciężko ją wyczuć pod palcami, jednak jej obecność da się zauważyć przy dotyku mokrą dłonią. W takiej sytuacji czuć, że serum jest pod oczami :). Przy tego typu produktach z wyższej półki najważniejsze jednak jest działanie, gdyż przecież to właśnie na nie liczymy, sięgając po serum Pure.

Moja 26-letnia skóra pod oczami nie jest w złym stanie. Nie dorobiłam się zmarszczek, nie licząc tych maluteńkich, mimicznych, a więc zadanie dla serum nie było jakieś ekstremalne. Aplikowałam je jedynie na noc, a z różnych powodów stosowałam je dwa razy po ok. miesiąc, a więc myślę, że to dosyć miarodajny czas, aby mogło się wykazać.


Pierwszym działaniem, jakie dostrzegłam, było to, na co najbardziej liczyłam, czyli nawilżenie. Przyszło dosyć szybko i było naprawdę na wysokim poziomie, co niewątpliwie mnie cieszyło. Z czasem przyszła także regeneracja oraz odżywienie. Stan skóry uległ poprawie, serum Pure działa ujędrniając, a jego działanie najłatwiej było mi dostrzec przez dotyk. Nie zauważyłam jednak wpływu na moje malutkie zmarszczki mimiczne, choć w mojej sytuacji, nie było to najistotniejsze :). Aplikowane na skórę serum delikatnie chłodzi, a także wpływa na cienie pod oczami. Nie mam ich jakiś dużych i choć nie znikły całkowicie, to zostały zauważalnie rozjaśnione, a spojrzenie wygląda korzystniej :). Jak pewnie wiecie, posiadam bardzo wrażliwe oczy i sporo produktów je uczula, jednak na tym polu nie dostrzegłam złego wpływu serum. Początkowo zdarzyło mi się, aby troszkę serum dostało się do oka i za każdym razem kończyło się to szczypaniem. Po przemyciu wodą, szybko ustępowało i nie kończyło się uczuleniem, czy zapaleniem spojówek :).



Serum Pure, choć nie spełniło wszystkich punktów z opisu producenta, nie mogę ocenić źle. Z której strony, by nie spojrzeć, to z tych najważniejszych dla mnie kwestii wywiązało się na 4+ :). Od tego typu produktów zwyczajnie wymaga się więcej, a serum ma być w pielęgnacji skóry twarzy kropką nad "i". Niewątpliwie było to jedno z lepszych serum, jakie miałam okazję stosować, a do 5 zabrakło jedynie wpływu na moje delikatne zmarszczki. Choć są one mimiczne, więc jestem w stanie wybaczyć :P. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to tani produkt i nie każda kobieta może sobie pozwolić, jednak jeśli macie możliwość, to myślę, że powierzenie pielęgnacji skóry wokół oczu w ręce serum Pure Orphica, będzie dobrym pomysłem :).

A co Wy sądzicie o tym produkcie? Sięgacie po tego typu produkty z troszkę wyższej półki? :)

Miłego dnia!