Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie - Detoksykująca maska metaliczna do cery mieszanej i tłustej

Witajcie, 

Maski, maseczki i inne tego typu produkty zdecydowanie należą do mojej ulubionej grupy kosmetyków. Stosuję je często i chętnie, choć z różnym skutkiem, gdyż nie wszystkie są warte uwagi :). Tym razem sprawdzałam działanie maseczki Bielendy Silver, która należy do dosyć popularnej ostatnio na blogach serii Detox. Czy warto po nią sięgnąć? Czy korzystanie z niej ma sens?

Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie
Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie


Bielenda swój produkt zamknęła w doskonale wszystkim znanym saszetkowym opakowaniu o pojemności 8 g. Z powodu braku możliwości zamknięcia wykorzystuję całą na pojedynczy zabieg, gdyż jakoś nie lubię przechowywać otwartych produktów tego typu i średnio widzę w tym sens :P. Wszystko w zasadzie wygląda jak zawsze w każdej maseczce, tak więc przejdźmy dalej :). 

Wersja Silver Detox ma dosyć rzadką konsystencję o szarym zabarwieniu. Nakłada się ją dosyć dobrze, choć ja akurat do tego celu używam pędzla Girls Best Friend, który przeznaczony jest do profesjonalnej aplikacji masek, a pochodzi z Rossmanna :). W zasadzie świetnie on sobie radzi z każdą maską i z tą także, pomimo konsystencji, współpracuje dobrze. Podczas aplikacji czuć dosyć przyjemny dla nosa zapach. Jednak jak wiecie, mam bardzo wrażliwe oczy i dla nich, nie jest on przyjemny, a lekko drażniący. Oczywiście maski nie nakładam w okolice oczu i mam swoje podejrzenia co powoduje takie odczucia :). 

Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie
Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie

Grafika z opakowania sugerowała fajną metaliczną, błyszczącą maskę i w zasadzie taka jest do momentu, w którym zaczyna wysychać. Zmienia się w szarawą, przypominającą zwykłą glinkę i w sumie ma to swoje uzasadnienie w składzie, który oparty jest właśnie o glinkę. Początek wygląda bardzo fajnie. Znajdziemy w niej absorbujący toksyny, zanieczyszczenia oraz sebum węgiel, zmniejszający wydzielanie sebum, antybakteryjny i kondycjonujący cynk, ale także popularne nanosrebro, kwas mlekowy, mikę oraz dwa rodzaje glinki ( Kaolin, Illite ). Jednak im dalej w las, tym gorzej i część osób powinna na to zwrócić uwagę :). 

SKŁAD Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie

Aqua (Water), Kaolin, Glycerin, Mica, Magnesium Aluminum Silicate, Illite, Carbon Black, Zinc PCA, Silver (nano), Lactic Acid, Polysorbate 20, Montmorillonite, Calcite, C13-14 Isoparafin, Laureth-7, Xanthan Gum, Polyacrylamide, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), CI 77891.


Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie
Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie

W kwestii samego działania, mam dosyć mieszane uczucia. Przyznam, że nie wywarło na mnie jakiegoś wrażenia. Oczyszczenie skóry jakieś tam jest, jednak powiedziałabym, że raczej przeciętne. Skóra po zmyciu maseczki Silver Detox jest delikatnie ściągnięta i sucha, co średnio mi odpowiadało. Jak wiecie, często stosuję glinki i to naprawdę różne rodzaje. Tutaj w składzie są aż dwie, a moim zdaniem działa ona słabiej niż zwykłe połączenie glinka + hydrolat, które bardzo często stosuję. W sumie nie wiem, co mogłabym więcej napisać na temat działania. Ma niby świetne właściwości, a w zasadzie poza szczypaniem w oczy i delikatnym, przeciętnym oczyszczeniem nic więcej nie robi. 


Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie
Bielenda Silver Detox, Detox & Oczyszczenie
Moim zdaniem jest wiele innych, lepszych w działaniu maseczek, gdzie, chociażby oczyszczenie jest na lepszym poziomie. Dopatrzyłam się jednak w niej jakiś pozytywnych aspektów. Kosztuje 3 zł i nie zrujnuje kieszeni, choć to marne pocieszenie, to jakoś trzeba odreagować jej przeciętność. Drugi raz zdecydowanie bym jej nie kupiła i choć w serii Detox są jeszcze dwie inne i mam wrażenie, że efekty byłyby podobne.

INNE, DOSTĘPNE WERSJE: 

Bielenda, Blue Detox, detoksykująca maska metaliczna do cery suchej i wrażliwej 
- Bielenda, Gold Detox, detoksykująca maska metaliczna do cery dojrzałej i wrażliwej 

A co Wy o niej sądzicie? Jeśli miałyście, chętnie poznam Wasze zdanie, bo może jedynie na mnie tak słabo zadziałała? :P

Komentarze

  1. Nie miałam żadnej z tych maseczek, ale ta Twoja jest przeznaczona do mojej cery i chyba już nie mam ochoty jej wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  2. to już wiem że nie ma co się nią zbytnio interesować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To była najgorsza maska jaką kiedykolwiek testowałam. Dostałam takiego zapalenia spojówek, że nie mogłam dobrze oka otworzyć. Dodatkowo tak jak pisałaś, maska nie robi zupełnie nic, poza tym cholernie ciężko się ją zmywało a brokat z platynowej maski utrzymywał się jeszcze jakiś czas na moim ciele.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię maski bielendy z tej serii Jelly mask. Tą mam w zapasie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno już nie miałam maseczki w saszetce. Po tę nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ah ten pozytywny aspekt cenowy mnie nie przekonuje :D Więc nie sięgnę po nią na pewno ! ;d dla mnie maska musi porządnie działać! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo podoba mi się wygląda tej maseczki:D

    OdpowiedzUsuń
  8. O takiej jeszcze nie słyszałam...Nano srebro...Jest to w ogóle możliwe? Srebro to dosyć duże atomy....

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam i raczej nie poznam tej maski, nie kusi mnie. Znam inne przyjemniejsze maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używałam na razie tylko złotą i wrażenia pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałąm i zdecydowanie jest za słaba

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam i jakoś mnie nie korci:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maseczki w saszetce nie miałam już wieki 😊 Jednak tej nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzadko sięgam po wersje saszetkowe.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli szału nie ma :D Szkoda, bo zapowiadało się całkiem fajnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie własnie te maski jakoś nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądałyśmy ją w drogerii ale ostatecznie zrezygnowałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie kojarzę czy miałam ją, ale z Bielendy uwielbiam tą maskę w płachcie

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda ,że jest to przeciętniaczek. Ten drażniący zapach zaniepokoiłby mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. mialam wszystkie ale nie zrobily na mnie wrazenia zadnego;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jeszcze tych maseczek nie stosowałam więc nic nie mogę rzec ; )

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mimo wszystko bym ją wypróbowała, jak na srokę przystało lubię świecidełka :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za maseczkami Bielendy w saszetkach - kiedyś jedna narobiła mi jesień średniowiecza na twarzy. Natomiast bardzo lubię algi z profesjonalnej linii Bielendy :) są doskonałe.

    OdpowiedzUsuń
  24. Konsystencja wygląda mega, trzeba wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  25. moja sucha skóra chyba nie byłaby zadowolona z tej maski/ glinki

    OdpowiedzUsuń
  26. JUż wiem, że raczej sie na nią nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z Bielendy miałam jedynie te maski z aktywnym węglem ale niestety nie mogę powiedzieć o nich nic dobrego a tym bardziej że oczyszczają buzię. Ta wygląda świetnie ale skoro tak słabo wypadła myślę że się nie skuszę;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam wrażliwe oczy i że względu na szczypanie raczej nie sięgnę po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z maskami do twarzy tej firmy niestety nie polubiłam się, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  30. Musi super wyglądać na twarzy! :D Szkoda, że szczypie

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam ją i mimo, że mnie nie szczypała to wypadła średnio dosyć. Jednak nawet mimo to ciekawią mnie pozostałe wersje - podobno niebieska najlepiej wypada :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A już się nad nią zastanawiałam, ale odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.

blog kosmetyczny, recenzje kosmetyków, blog urodowy, opinie o kosmetykach, drzemiące piękno - blog o urodzie, blog uroda makijaż, blogi o urodzie i kosmetykach, kosmetyki opinie,