Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi

Hej,

Wszelkiego rodzaju maseczki są mocną stroną mojej pielęgnacji :). Używam ich dużo, często i przede wszystkim bardzo chętnie :P. Z glinek przerobiłam chyba większość "kolorów", często je modyfikując na różne sposoby. Przy okazji lipcowych zakupów natrafiłam na aktywator do glinek oraz masek sypkich marki Nacomi. Jak się domyślacie, musiałam go kupić :). Co to jest ten aktywator? Czy jego stosowanie ma sens?

Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi
Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi

Marki Nacomi nikomu nie trzeba przedstawiać :). Jest popularna na blogach, łatwo dostępna w sklepach stacjonarnych oraz internetowych, a w asortyment mają tak szeroki, że ciężko się połapać :P. Chyba z tego właśnie względu wcześniej nie miałam pojęcia o istnieniu aktywatora, a i na blogach jakoś nigdy nie rzucił mi się w oczy.

Aktywator do glinek oraz masek sypkich ma konsystencję wody o lekko słomkowym zabarwieniu. Jest praktycznie bezzapachowy i gdyby nie kolor naprawdę ciężko by go było odróżnić od zwykłej wody :). Produkt został zamknięty w 250 ml plastikowej butelce z aplikatorem typu "press". Pojemność nie jest jakaś wielka i w moim przypadku starczy na ok. 15 razy. Nie obraziłabym się, gdyby był sprzedawany np. po 500 ml :P.

Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi
Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi

Nazwa jest trochę myląca, gdyż ten produkt nic nie aktywuje i po dodaniu do glinki, czy też maski sypkiej nie dzieje się w zasadzie żadna magia :D. Wszystko wygląda zwyczajnie :). Najczęstszym sposobem modyfikacji glinki jest w moim przypadku dodanie hydrolatu oraz jakiegoś oleju. Jest to szybki i bardzo łatwy sposób, aby maseczka zyskała lepsze właściwości i wykazała się dodatkowym działaniem.

Aktywator to nic innego jak produkt, który ma właśnie wzbogacić glinkę, czy też inną, sypką maseczkę. Jest to sposób dla leniwych, którym nie chce się dodawać półproduktów. Zamiast mieszać z wodą, wykorzystujemy własnie aktywator :). Jest to dosyć ciekawy produkt bazujący na mieszance pantenolu, gliceryny, ekstrakcie z aloesu oraz kwasie hialuronowym.


SKŁAD Aktywatora do glinek i masek sypkich - Nacomi

Aqua, Panthenol, Glycerin, Benzyl alcohol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Dehydroacetic acid, Hyaluronic acid.


Kwas hialuronowy wnika do głębszych warstw skóry, redukując zmarszczki, ekstrakt z aloesu działa kojąco, a D-panthenol intensywnie nawilża skórę, sprawiając, że skóra staje się gładka i bardziej elastyczna. - źródło: informacje od producenta

Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi
Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi

Czy jego działanie jest odczuwalne? Moim zdaniem zdecydowanie tak :). Przede wszystkim odczuwam różnicę po zmyciu glinki w postaci nawilżenia. Skóra nie jest lekko ściągnięta i nie potrzebuje, abym od razu nałożyła krem. Poza tym mam wrażenie, że skóra jest lepiej oczyszczona oraz wygląda korzystniej :). Odnosząc się jeszcze do opisu producenta, nie ma co się łudzić, na zmarszczki ten produkt nie wpłynie, a gładką skórę uzyskuję zawsze samą glinką :P. Aktywator nie zmienia konsystencji, ale sprawia, że glinka wolniej zasycha na skórze. Jest to pewne udogodnienie, gdyż ja nigdy nie dopuszczam, aby zaschła na twarzy :).

Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi
Aktywator do glinek i masek sypkich - Nacomi

Aktywator Nacomi nie jest drogim produktem. Kosztuje od ok. 14 do 19 zł, a w tej chwili najtaniej dostaniecie go w cocolita.pl :). Nie jest to produkt niezbędny, czy też taki z kategorii "musisz go mieć". Jego zadaniem jest urozmaicenie, wzbogacenie oraz ułatwienie pielęgnacji skóry twarzy. Ja z pewnością kupię go jeszcze, bo moim zdaniem, jest fajnym dodatkiem :).

A co Wy myślicie na jego temat? Miałyście okazję stosować aktywator Nacomi? :)

Miłego dnia!

Komentarze

  1. Bardzo lubię firmę Nacomi. Ma sporo naprawdę fajnych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko biorę się za glinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie mnie denerwuje szybkie zasychanie glinek na suchą skorupę, więc może się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie mogłabym wypróbować choć w kwestii maseczek do leniwców nie należę ;) wolę olejki dodawać, hydrolanty itp :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzucił mi się w oczy, ale go nie miałam. W sumie to mogłabym wypróbować jako ciekawostkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie szukałam tego typu produktu :) Dodany do mojej listy zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłby idealny dla mnie. Uwielbiam maski z glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Glinek juz dawno nie uzywalam, wiec bo mi sie nie przydal :P

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja wcale niedawno nad takim produktem się zastanawiałam i tak do tej pory dumam czy mi potrzebny ;) Czy warto sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się jak się sprawdza - dobrze wiedzieć, ze w razie totalnego lenia warto go kupić :D
    Najczęściej i tak wzbogacam maseczki o HA, panthenol i olej. Ale dla odmiany można sobie kupić gotową mieszankę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się ten pomysł z aktywatorem, kwas hialuronowy, żel aloesowy czy oleje to właśnie składniki, z którymi najczęściej mieszamy glinki a tu już wszystko jest gotowe i można mieszać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy produkt, pierwszy raz go u Ciebie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kosmetyki nacomi bardzo lubię, ale tego aktywatora nie znam

    OdpowiedzUsuń
  14. Markę Nacomi znam i lubię, ale aktywatora nigdy nie miałam. Glinki też lubię, ale zazwyczaj wybieram te gotowe.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też zawsze używałam hydrolatów albo wody różanej, dla mnie to trochę zbędny produkt :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałam, że Nacomi ma w ofercie taki produkt. Fajna alternatywa, gdy nie chce nam się samemu niczego mieszać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama za żadne eksperymenty kosmetyczne się nie biorę , kupuję gotowe produkty i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam glinki i taki aktywator byłby dla mnie jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pierwszy raz widzę ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  20. maseczki to moja słaba, a już glinkowe to kompletna porażka :P Nacomi uwielbiam za musy i scruby :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam okazji stosować takiego produktu, ale że lubię maseczki z glinek, to jest to na pewno ciekawy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czuje, że gdybym posiadała ten produkt, to w końcu regularnie zaczęłabym używać glinek - wykonywać maseczki na ich bazie. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Podczas jednych zakupów się nad nim zastanawiałam, ale zrobiłam wtedy takie zakupy, że ten aktywator to byłoby już cenowo za dużo ;D ale na pewno po niego sięgnę bo ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię glinki, z chęcią sięgnę kiedyś po ten akrywator ! Fajna sprawa !

    OdpowiedzUsuń
  25. jeszcze żadnych aktywatorów nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwsze słyszę o takim aktywatorze. Ja jednak wolę sama dodać półprodukty takie jakie chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Może go sobie zakupię ;) Kupiłam niedawno czerwoną glinkę i chciałam ją rozrabiać z wodą różaną i olejem z awokado. Swoją drogą co sądzisz o takiej mieszance? ;)
    Chciałam zakupić w Hebe ten zestaw miseczek do rozrabiania glinek to i może aktywator zakupię ;)
    Piękny szablon, obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam to za świetne połączenie, przy glinkach trzeba pamiętać, żeby nie miała ona styczności z niczym metalowym. Ważne jest również, by nie dać jej wyschnąć, ponieważ skóra będzie ściągnięta, glinka działa, gdy jest mokra.

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.

blog kosmetyczny, recenzje kosmetyków, blog urodowy, opinie o kosmetykach, drzemiące piękno - blog o urodzie, blog uroda makijaż, blogi o urodzie i kosmetykach, kosmetyki opinie,