EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango

Choć większość z Was z pewnością korzysta z kremów do rąk przez cały rok, to też myślę, że jest wśród Was grupa osób, dla których sezon na kremy do rąk trwa jedynie w okresie jesień - zima :P. Ja jestem zdecydowanie w tej pierwszej grupie i kremy zużywam cały rok :). Przyszła kolej na Intensywnie pielęgnujący krem do rąk EOS Tropical Escape Beach Mango. Jak się sprawdził? :)

EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango
EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango

 EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango


Fanką marki EOS, a dokładnie ich balsamów do ust jestem od dawna. Uwielbiam te produkty za działanie i korzystam z nich od dawna :). Jednak po innego rodzaju kosmetyki do tej pory nie sięgałam. Balsam do rąk jest więc debiutantem i sama była ciekawa, czy polubię go tak, jak znane jajeczka :P.

Opakowanie ma, jak widzicie dosyć nietypowe. Jest ergonomiczne, fajnie dopasowuje się do dłoni i wygodne, ale tylko początkowo. Jest to twardy plastik i pod koniec bardzo ciężko wydobywać produkt. Wizualnie jest bardzo ładne, ale niestety niepraktyczne. W środku jest 44 ml produktu, czyli w sumie dosyć mało, jak na krem do rąk :).

EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango
EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango 

EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango
EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango

Skład EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango


Aqua, Glyceryl Stearate SE, Stearic Acid, Glycerin, Cetyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Cocoglycerides, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycine Soja (Soybean) Oil, Dimethicone, Hydrogenated Didecene, VP/Hexadecene Copolymer, Parfum, Caprylyl Glycol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Dicaprylyl Carbonate, Octyldodecyl Isostearate, Phenoxyethanol, Magnesium Aluminum Silicate, Carbomer, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Hexylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract, BHT, Hydrogenated Vegetable Oil, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, Citronellol.

 MASŁO SHEA BIO - Jest bogate w przeciwutleniacze. Szybko się wchłania i długotrwale odżywia.
Pielęgnuje, nawilża i chroni skórę. Zapewnia Twoim ustom komfort przez cały dzień.
 OLEJ SŁONECZNIKOWY - Bogaty w witaminę E, nazywaną witaminą młodości. Działa przeciwzapalnie i przeciwrodnikowo.
 OLEJ JOJOBA BIO - Ma wyjątkowe działanie przeciwzapalne. Naturalnie ogranicza wydzielanie sebum i nawilża skórę, sprawiając, że wygląda jeszcze bardziej promieniście.
 WOSK PSZCZELI BIO - Wosk pszczeli jest bardzo pracowity. Ogranicza utratę wilgoci skóry, czyniąc ją jedwabistą, zwiększa elastyczność i jest w 100% tolerowany przez skórę.
 OLEJ KOKOSOWY - Wszystko co najlepsze z orzecha! Olej kokosowy bardzo dobrze wchłania
się w skórę, nawilżając ją jeszcze głębiej.
 MASŁO KAKAOWE - To naturalny emolient, który zapobiega utracie wilgoci przez skórę. Dzięki temu chroni jeszcze lepiej przed słońcem, wiatrem i zimnem.

Mimo kilku bardzo fajnych składników, jeśli mam być szczera, jakiegoś wrażenia na mnie nie zrobił. Bazuje na filmotwórczych emolientach, które tworząc warstwę na skórze, dają wrażenie wygładzenia, nawilżenia i zmiękczenia skóry. Ogólnie słowem kluczowym jest tu "balsam do rąk", czyli coś lekkiego i teoretycznie słabszego niż krem do rąk i tak właśnie jest, ale o tym za chwilę :).

EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango
EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango

Czego oczekuję od kremu do rąk? Przede wszystkim dobrego i treściwego składu, porządnego działania i efektów! Lubię kremy treściwe, odżywcze i nawilżające. Nie cierpię natomiast produktów, które za sprawą filmotwórczych emolientów oraz silikonów i parafiny dają złudne wrażenie nawilżenia i pielęgnacji. Efekt utrzymuje się krótko, w zasadzie np. do pierwszego umycia rąk. Ja lubię kremy, które faktycznie działają na skórę, a nie tylko udają to działanie :).

EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango
EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango

Balsam do rąk EOS niestety nie wpisuje się w moje pojęcie dobrego produktu do rąk :). Ma lekką, rzadką i mało treściwą konsystencję. Szybko się wchłania, jednak w działaniu jest słabiutko. Krem w zasadzie udaje działanie na skórę i ma to swoje potwierdzenie w składzie, gdzie mimo kilku fajnych składników, widać na czym on bazuje :).

EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango
EOS, Tropical Escape -intensywnie pielęgnujący balsam do rąk, Beach Mango

Zaraz po nałożeniu pozostawia delikatny film i wtedy faktycznie dłonie sprawiają wrażenie gładkich, nawilżonych i zadbanych. Jednak jest to bardzo krótkotrwały efekt i szybko się okazuje, że to tylko powierzchowne działanie, a aplikacje trzeba powtórzyć i tak w kółko przez cały dzień :P. Prawdę mówiąc mam wrażenie, że nie dość, że nie nawilża długotrwale, to trochę wysusza skórę. Dziwna sprawa, ale dłonie nie wyglądają lepiej niż przed aplikacją.

 Yope, Szałwia i zielony kawior Krem do rąk

Jedynym plusem jest zapach. Słodki, owocowy i intensywny, ale nie drażniący. Utrzymuje się długo na skórze, dłużej niż efekty działania :P. Moim zdaniem jest to słaby i przereklamowany produkt. Kosztuje 17 zł i nie były to dobrze wydane pieniądze. Między nim, a moim ulubionym kremem do rąk Yope jest wielka przepaść w kwestii działania i składu. Było to więc nasze pierwsze i ostatnie spotkanie :).

Znacie balsam do rąk EOS? Lubicie kosmetyki tej marki? :)

Miłego dnia!

Komentarze

  1. Ja aktualnie kończę wersję kwiatową i mam podobne zdanie jest słaby, a opakowanie bardzo słabe, irytujące wręcz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez nie jestem milosnikiem ich kremow do rak, ale ten . ma ciekawy zapach widze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz że nigdy Eosik mnie nie korcił?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że działanie ma słabiutkie. Za to, na plus, że ładnie pachnie i widzę, że można wrzucić go do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety już czytałam o nim podobne opinie, więc widzę że jednak coś w tym jest, że on jest za słaby.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na krem za taką cenę powinien działać, cokolwiek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że tak słabo wypadł, pozostanę jednak przy swoim ulubionym kremie do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że trafiłam na Twój wpis, bo miałam ochotę skusić się na ten balsam. Jednak od produktów do pielęgnacji dłoni, oczekuję tego samego co Ty, więc myślę, że i mnie nie przypadłby do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No patrz, a takie zachwyty, dobrze, ze się nie skusiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem produkty EOS są przereklamowane, nie kuszą mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam pomadkę ochronną, ale jakoś mi nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj to będę go omijała, dobrze wiedzieć, że nie działa jakoś wybitnie, bo opakowanie mogłoby mnie skusić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego kremu do rąk i raczej po niego nie sięgnę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham Mango i jego zapach.Myslę, ze to kosmetyk który podbił by moje serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O nie wiedziałam, że Eos ma balsamy do rąk. Szkoda, że ten wypadł kiepsko

    OdpowiedzUsuń
  16. Z działaniem jednak słabiutki, szkoda, bo teraz na zimowy czas potrzebuję jednak czegoś mocniejszego. Myślę jednak, że ewentualnie mogłabym dać mu szansę latem, kiedy potrzebuję słabszej pielęgnacji dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  17. To jednak dobrze, że się na niego nie skusiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwierzysz, że nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku EOS? Nawet sławnych balsamików do ust...

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tej firmy miałam tylko balsamy do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię wersję z zielonym ogorkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Używałam tego kremu i nie byłam zadowolona, ale też muszę przyznać, że w kwestii kremów do rąk jestem bardzo wymagająca... Mimo to, w sumie cieszę się, że nie tylko mnie ten kosmetyk nie zachwycił. :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miąłam go jeszcze, opakowanie mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam żadnego eosa. O kremach do rąk już słyszałam i czytałam, że są słabe.

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię kremy EOs i balsamy do ust tej marki. Obecnie ich też używam.

    OdpowiedzUsuń
  25. ojaaa szkoda, że nie jesteś zaodowlona, ja od kiedy go tlyko zovaczyłam byłam strasznie go ciekawa ! a nie lubię kremów do rąk, więc zależy mi na czymś co się szybko wchłania, ale i działa, najważniejsze działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety też nie jestem zadowona z działania tego kremu - dla mnie to tylko ładny gadżet ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, słabizna :/ Zwłaszcza przy tej cenie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.