Hej jestem Monika!
Witaj na moim blogu!
Drzemiace-Piekno - Blog Kosmetyczny

Interesują Cię Kosmetyki? Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego reklamowany jako świetny produkt działa tylko powierzchownie? Odpowiedź leży w składzie i to między innymi sprawdzam :). Ponadto znajdziesz tutaj nowości kosmetyczne, recenzje kosmetyków, posty makijażowe, manicure oraz perfumy, którymi uwielbiam się otaczać. Interesują mnie tylko fakty, albo coś działa, albo nie, a cena nie ma tutaj żadnego znaczenia. Nie ma drogi pomiędzy. Gotowa? Sprawdź najnowsze posty poniżej, zajrzyj do menu, wyszukaj za pomocą lupy, a jeśli masz ochotę się ze mną skontaktować w jakiejkolwiek sprawie, kliknij poniżej :)
  • MAKIJAŻ
    Zobacz wszystkie posty o makijażu
    ZOBACZ
  • MANICURE
    Zobacz wszystkie posty o paznokciach
    ZOBACZ
  • PIELĘGNACJA
    Zobacz wszystkie posty o pielęgnacji
    ZOBACZ
  • PERFUMY
    Zobacz wszystkie posty o perfumach, mgiełkach, świeczkach itd.
    ZOBACZ

Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414

Fanką kolorówki marki Semilac do tej pory raczej nie byłam. O ile lubię ich lakiery hybrydowe, tak z kolorówką bywało różnie :). Poznałam m.in. matową pomadkę, która na mnie nie zrobiła większego wrażenia, a jestem wielką fanką matu na ustach. Druga szansa - Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414, czy wykorzystana, tego dowiecie się dalej :).
 
Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414
Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414

Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414


Kolorówka Semilac początkowo bardzo mnie ciekawiła. Gdy tylko pojawiła się na rynku, wiedziałam, że "coś" spróbuję :). Po marce, która ma dostęp do świetnych, mocnych pigmentów spodziewałam się, że ich produkty w tym aspekcie będą naprawdę z wysokiej półki. Matowa pomadka Semilac Matt Lips jednak mnie nie zachwyciła i do dzisiaj średnio rozumiem, jak zebrała tyle pozytywnych opinii. Siła marketingu i paczek PR? ;)


Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414
Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414

Sięgnęłam więc po cień do powiek, ale nie byle jaki - Rozświetlający Pink Gold 414 :). Odcień, którego nieco mi brakowało w ostatnim czasie. Brzoskwiniowo - różowy odcień złota prezentuje się naprawdę pięknie i jest moim zdaniem jednym z trzech najładniejszych cieni Semilac. Pozostała dwójka to 416 Silver Gray oraz 412 Brightening Gold. Tej dwójki jeszcze nie mam, ale chodzą mi gdzieś tam z tyłu po głowie :). 

Mica, CI 77891, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Copernicia Cerifera Cera, Diisostearyl Malate, Hydrogenated Polyisobutene, CI 77491, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Benzyl Alcohol, Tin Oxide, CI 75470, Hexylene Glycol, Dehydroacetic Acid, Aqua

Opakowanie, jak na pojedynczy cień do powiek jest bardzo eleganckie, o dziwo z lusterkiem. Solidnie wykonane, dosyć ciężko się otwiera, choć to akurat zaleta, jeśli chcę go zabrać, do torebki :). Rozświetlający Pink Gold 414 ma kremową formułę o pudrowej strukturze i przyznam Wam, że pracuje mi się z nim świetnie. 

Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414
Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414

Aplikuje się go niezwykle łatwo i przyjemnie, nie ma tendencji do osypywania i świetnie współpracuje z moją bazą ( aktualnie Zoeva Eyeshadow Fix Matte ). Łatwo się rozprowadza, łączy z innymi cieniami i jest to odcień, który nie jest w stanie zginąć przy blendowaniu :P. Nie ma też tendencji do zbierania w załamaniu, czego bardzo nie lubię. Sprawdzi się w wielu wariantach zarówno nałożony na całą powiekę, jak i w roli delikatnego akcentu. Daje się budować i tak naprawdę od Was zależy czy pokażecie jego delikatne, piękne oblicze, czy też to mocno rozświetlające :). 

Pojedyncze cienie do powiek nigdy nie były moimi ulubionymi, jednak wolę paletki z cieniami. Choć ostatnio nie sięgam po nowości i spokojnie zużywam sobie aktualne :). Jeśli jednak potrzebujecie jedynie rozświetlającego cienia w kolorze brzoskwiniowego różu, ten będzie się prezentował naprawdę świetnie. Nie mogę narzekać na jego pigmentację, jest naprawdę dobra i trwałość także ma fajną, choć oczywiście z czasem trochę traci na intensywności, ale to jak każdy cień do powiek :). 

Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414
Semilac cień rozświetlający Pink Gold 414

Technicznie nie mam mu nic do zarzucenia i wypadł zdecydowanie lepiej niż matowa pomadka Matt Lips 011 i przywrócił trochę wiarę w kolorówkę Semilac. Znajdziecie go w sklepie producenta, na wyspach i w drogeriach, a cena? 35 zł - 1,2g i to jest ten aspekt, który sprawia, że nie mam przekonania, czy rozświetlający cień do powiek Pink Gold Semilac jest warty swojej ceny. Trochę jednak dużo, jak za pojedynczy cień, z drugiej jednak strony, pięknie się prezentuje :). 

Jak Wasze doświadczenia z kolorówką Semilac? Macie wśród ich oferty swoje makijażowe hity? :)

Miłego dnia!


Komentarze

  1. Z Semilac miałam tylko produkty do paznokci. Bardzo fajny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor w sam raz dla mnie, chętnie wypróbuję te cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny rozświetlacz, nie miałam jeszcze kosmetyków makijazowych z semilac , tylko hybrydy

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo mi sie podobaja wlasciwosci i kolorek

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jest niepowtarzalny, ale jest ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam zupełnie koloróki,a le cień jest piękny! jkabym znalazła u nich jakieś różowe złoto czy coś takiego, biorę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolorek, chociaż z Semilaca znam tylko lakeiry.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam jeszcze kolorówki Semilac, bo nie miałam do niej przekonania. Firma kojarzyła mi się raczej z produktami do paznokci. Ale kto wie, może po tej recenzji przyjrzę im się bliżej. Zwłaszcza, że w odróżnieniu od Ciebie wolę jednak pojedyncze cienie niż całe paletki :) w tych ostatnich nigdy nie jestem w stanie zużyć wszystkich kolorów, bo nie wszystkie mi odpowiadają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorówki nie miałam okazji używać, ale lubię ich lakiery. Mam nawet hybrydę w tym odcieniu, a przynajmniej o takiej samej nazwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmmm no i mnie lekko zaskoczyłaś tą ceną. Zdaję sobie sprawę, że za jakość trzeba zapłacić. Ale aż tyle? hmmmm.... z tej firmy mam tylko lakiery hybrydowe- są niezawodne. Do pozostałej kolorówki raczej póki co się nie przekonam...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.