Hej jestem Monika!
Witaj na moim blogu!
Drzemiace-Piekno - Blog Kosmetyczny

Interesują Cię Kosmetyki? Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego reklamowany jako świetny produkt działa tylko powierzchownie? Odpowiedź leży w składzie i to między innymi sprawdzam :). Ponadto znajdziesz tutaj nowości kosmetyczne, recenzje kosmetyków, posty makijażowe, manicure oraz perfumy, którymi uwielbiam się otaczać. Interesują mnie tylko fakty, albo coś działa, albo nie, a cena nie ma tutaj żadnego znaczenia. Nie ma drogi pomiędzy. Gotowa? Sprawdź najnowsze posty poniżej, zajrzyj do menu, wyszukaj za pomocą lupy, a jeśli masz ochotę się ze mną skontaktować w jakiejkolwiek sprawie, kliknij poniżej :)
  • MAKIJAŻ
    Zobacz wszystkie posty o makijażu
    ZOBACZ
  • MANICURE
    Zobacz wszystkie posty o paznokciach
    ZOBACZ
  • PIELĘGNACJA
    Zobacz wszystkie posty o pielęgnacji
    ZOBACZ
  • PERFUMY
    Zobacz wszystkie posty o perfumach, mgiełkach, świeczkach itd.
    ZOBACZ

Organique Mydło Glicerynowe Czarny Kot

Mydło w kostce zajmuje szczególne miejsce w mojej łazience oraz pielęgnacji. Uwielbiam sięgać po tego typu produkty i co chwilę kupuję jakieś nowe, które akurat wpadnie mi w oko. Tym razem postawiłam na glicerynowe mydło Organique czarny kot i tutaj się przyznaję, przekonał mnie właśnie ten kot :). Zobaczcie, jak się sprawdza :)

Organique Mydło Glicerynowe Czarny Kot


  Organique Mydło Glicerynowe Czarny Kot 


Mydełka w kostce są u mnie obowiązkowym, stałym elementem oczyszczania ciała i choć co jakiś czas kupuję różne żele, pianki i inne tego typu produkty, to zawsze wracam do mydełek a w zapasie mam przeważnie po 3-4 kostki :). Zwyczajnie je lubię, są dla mnie wygodne, komfortowe, dobrze oczyszczają skórę i często cieszą oko oraz nos. 

Glicerynowe mydło w kostce jednak rzadko u mnie gości, a jeszcze rzadziej te spod szyldu Organique. Jakoś chętniej kupuję naturalne kostki z małych manufaktur, to jednak wychodzi samo z siebie, że chętniej decyduję się na tego typu produkty. Tutaj przekonał mnie ten kot, a że czasami kupuję oczami, nie mogłam go odpuścić :). 

Mydło glicerynowe o ciepłym zapachu cynamonu, wytwarzane ręcznie według tradycyjnej receptury. Zawiera ok. 30% najwyższej jakości gliceryny roślinnej, która uszczelnia barierę hydrolipidową skóry, chroniąc ją w naturalny sposób przed utratą wody. Mydło nie tylko nawilży, ale również pozostawi na skórze piękny zapach. Idealna propozycja dla mężczyzny.


Skład  Organique Mydło Glicerynowe Czarny Kot 
Aqua, Glycerin, Sodium Stearate, Propylene Glycol, Sodium Palmate, Sorbitol, Sodium Palm Kernelate, Sodium Laurate, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Lauryl Sulfate, Palm Kernel Acid, Sodium Chloride, Parfum, Stearic Acid, Lauric Acid, Potassium Palmate, Potassium Palm Kernelate, Pentasodium Pentetate, Tetrasodium Etidronate, Glycine Soja (Soybean) Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, CI 77268:1, CI 19140, Linalool


Organique Mydło Glicerynowe Czarny Kot


Patrząc na skład, nie jest to produkt naturalny, zawiera mocne detergenty np. SLS i to całkiem nie mało. Konserwantem jest tutaj kontrowersyjny składnik EDTA, a ponadto zawiera barwniki, kilka mało znaczących w tym produkcje olei oraz glicerynę. Tej ostatniej jest tutaj 30% i według deklaracji producenta jest to najwyższej jakości, roślinny składnik. Szału nie ma :). Nie, żeby mi to jakoś wybitnie przeszkadzało, ale szczerze Wam powiem, że jakoś tak podświadomie myślałam, że Organique ma lepsze składy :P



Mydło glicerynowe Organique pachnie przyjemnie cynamonem. Jest to ładny zapach i mówię to ja, czyli raczej antyfanka tego typu zapachów w kosmetykach, a tutaj mi pasuje :). Nie utrzymuje się jakoś długo na skórze, w zasadzie jak przy każdym tego typu produkcie dosyć szybko znika. Od strony technicznej nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych tego typu produktów. Ważne, aby nie przechowywać go w kontakcie z wodą, a w mydelniczce. W takiej formie każde mydło będzie się dobrze sprawowało, nie będzie nasiąkało i ślimaczyło :). 


Organique Mydło Glicerynowe Czarny Kot

Organique Mydło Glicerynowe Czarny Kot


Czarny kot Organique w działaniu jest poprawne i zwyczajne :). Dobrze oczyszcza skórę z wszelkich zabrudzeń, nie wysusza skóry, ale też nie daje nawilżenia na tyle, aby mogło zastąpić lekki balsam, krem czy masło. Oczywiście nie taka rola mydła, ale jeśli producent o tym wspomina, warto się do tego odnieść :). Korzystało mi się z niego przyjemne, choć jeśli mam być szczera, liczyłam na coś nieco lepszego i tylko kot ratuje całościowy odbiór tego produktu :P. Kupicie je w sklepie producenta w cenie ok. 19 zł / 100g

Lubicie kosmetyki Organique? Sięgacie w swojej pielęgnacji po mydła glicerynowe?

Miłego dnia!

Komentarze

  1. Szkoda byłoby mi używać tak pięknego mydełka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też trochę było, jednak mój mały braciszek, który uwielbia koty się uparł :)

      Usuń
  2. Zdarza się, że sięgam po glicerynowe mydła, to prezentuje się bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze kosmetyków tej marki, a przynajmniej sobie nie przypominam. Mydełko czaruje wyglądem. Kot prezentuje się niezwykle. Szkoda niespełnionych obietnic i bardzo średniego składu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety czasami tak bywa, niekoniecznie to, co kusi, oczy nie skusi skórę. :)

      Usuń
  4. Wizualnie to mydło prezentuje się rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wygląda ale ja jakoś nie przepadam za tymi glicerynowym mydłami

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale super wygląda ten kot ! Takiego jeszcze nie widziałam : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z Organique nie miałam wielu kosmetyków, ale kocham koty, więc to mydełko bym z chęcią przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda uroczo ;) Organique bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wygląda to mydełko, szkoda by mi było go użyć, żeby nie popsuć kotka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mydełka Organique uwielbiam, ale tego by mi było szkoda używać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by się kot z mydła polubił z Twoimi kociakami :D

      Usuń
  11. Kiedyś lubiłam ich produkty, ale dawno nic nie miałam. Szczerze to nawet nie zwróciłam uwagi na to, że mają mydła, bardziej skupiłam się chociażby na piankach do mycia. Kociak słodki, więc szkoda, że w działaniu taki bez szału ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.