Maybelline, Colorama Crayon Khol 320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald

Hej,

Dzisiaj czas na kolorówkę :). Makijaż oka jest mi dosyć bliski i nie ukrywam, że jest to zawsze główny punkt mojego makijażu. Swego czasu w moje ręce wpadły kredki Maybelline, Colorama Crayon Khol  w odcieniach 320 Vibrant Violet oraz 300 Edgy Emeraldk i to one będą dzisiejszymi bohaterami, a może antybohaterami? To dopiero się okaże :). Jedno jest pewne, będzie kolorowo :P.

Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald
Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald


Kredki na pierwszy rzut oka są dosyć standardowe, 5 g produktu w doskonale wszystkim znanej od lat formie. Wizualnie prezentują się bez zarzutu, choć to drobny szczegół :). Posiadam dwie kredki z tej serii:

300 Edgy Emerald - metaliczna zieleń
320 Vibrant Violet - matowy fiolet

Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald
Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald

Ważną kwestią jest miękkość kredki i tutaj, mimo że są z tej samej kolekcji, różnią się znacząco. Edgy Emerald jest bardzo miękka, bardzo dobrze sunie po powiece, przez co dobrze i łatwo się ją rozprowadza oraz rozciera. Choć gorzej się temperuje i szybko się łamie, nawet przy małym nacisku.
Vibrant Violet jest zupełnie inna :). Ta jest znowu twarda, przez co jej aplikacja nie jest już tak przyjemna. Trudniej się ją rozciera, a przypadkowe ukucie w oko może być bardzo bolesne. Z drugiej strony jednak łatwiej się temperuje i nie łamie się tak szybko. Jak widać, coś za coś :)

Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald
Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald
Skład  Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald

caprylic/capric triglyceride, hydrogenated coco-glycerides, cera microcrystallina, microcrystalline wax, cera alba/beeswax, ricinua communis oil, castor seed oil, butyrospermum parkii butter, shea buttterm copernica cerifera cera, carnauba wax, alumina, caprylyl glycol, silica, penraerythirtyl tetra-di-t-butyl hydroxyhydroxinnamate, tin oxide [+/- my contain: ci77891 / titanium dixoide, ci77491, ci77942, ci77499 / iron oxides, ci77007 /ultramarines, ci77742 / manganese violet, mica, ci 77288 / chromium oxide greens, ci77289 / chromium hydroxidee green, ci15850 / red6, ci77000 / aluminum powder, ci77510 / ferric ferrocyanide, ci42090 / blue 1 lake, ci77510/ ferric / chromium hydroxide green, ci15850 / red 6, ci77000 / aluminium powder, ci77510 / ferric ferrocyanide, ci 42090 / blue 1 lake, ci77510 / ferric ammonium ferrocyanide, ci 15850 / red 7 lake, ci 19140 / yellow 5 lake, ci 77120 /barium sulfate].

Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald
Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald

Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald
Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald

Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald
Maybelline, Colorama Crayon Khol  320 Vibrant Violet , 300 Edgy Emerald

Obie kredki natomiast bardzo dobrze współpracują z cieniami do powiek, łatwo łącząc się z nimi. Zarówno Vibrant Violet, jak i Edgy Emerald mają bardzo ładny, intensywny kolor, który można budować. Pigmentację mają naprawdę na wysokim poziomie, jednak mają jedną, zasadniczą dla mnie wadę. Ich trwałość jest fatalna :). Dosyć szybko, strasznie nieestetycznie się rozmazują, odbijają na powiece, co przyznam Wam, mocno mnie rozczarowało. Fioletowa kredka dodatkowo wchodzi w każdą zmarszczkę, czy zagłębienie podkreślając ją, a nie na tym mi zależało :P. Kredki Maybelline kosztują w granicach 12 zł i moim zdaniem, zupełnie nie są warte tej ceny. Szkoda, bo liczyłam na coś zupełnie innego, a wyszło, jak wyszło :).

Znacie kredki Maybelline Colorama? Sprawdziły się u Was? :)

Miłego dnia!


Komentarze

  1. szkoda, że nie sprawdziły się lepiej, myślałam, że będą miały potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fioletową miałam kiedyś fajną z Essence za grosze była :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne kolorki, muszę obadać te kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne są te kredki, ja może mam tylko jedną xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, bo kolorki zapowiadały się pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie kredki mają śliczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta fioletowa mi się spodobała. Szkoda jednak, że mają słabą trwałość :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowania fajne, szkoda tylko, że się nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie używałam kolorowych kredek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś to się u Ciebie zmieni. :)

      Usuń
    2. Niestety nie znam kredek powyzszych firm.Stosuję kredke w odcieniu ciemnej śliwki firmy Oriflame ,super jest

      Usuń
  10. Mega kolorki, ostatnio odkryłam kilka perełek z Maybelline...

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolory wyglądają przepięknie, ale nie używam kolorowych kredek.

    OdpowiedzUsuń
  12. Żałuję, że wypadły słabo, ale kolorki mają urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię taki odcień zieleni, polubiłabym się z tą kredką :D

    OdpowiedzUsuń
  14. podobają mi się takie kolorowe kredki w makijażach, ale u innych osób, u mnie króluje głównie czarna;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zieleń sztos! Podoba mi się ten odcień

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładne kolorki, ale szkoda, że takie nietrwałe :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że takie słabe, bo kolory piękne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolorki śliczne, ale jeśli się rozmazują, wchodzą w zmarszczki to nie dla mnie. Mam czasami łzawiące oczy, to byłoby dla mnie bardzo kłopotliwe, nie wspominając o zmarszczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tym bardziej nie sprawdziły by się u Ciebie Kochana.

      Usuń
  19. Kolory sa naprawdę piekne, ale u mnie takie kredki to mega rzadkość: )

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten fiolet bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w ostatnim czasie totalnie przerzuciłam się na kredki automatyczne, jakoś o wiele lepiej mi się nimi pracuje. Sama bardzo lubię kolorowe kredki na oko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja wogóle nie używam kredek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używam kredek, ale podziwiam piękne kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś nigdy mi nie było po drodze z kredkami tej firmy. I jak widać nie mam czego żałować. Fioletową kredkę mam z Miss Sporty, wykręcaną, i jest całkiem fajnej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używam, ale kolorki ładne :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolory są śliczne, ale do mnie jakoś nie pasuja

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo rzadko sięgam po kredki podczas swojego makijażu i tych nie znam

    OdpowiedzUsuń
  28. Raczej nie używam kredek, ale nie znając opinii i widząc te piękne kolory mogłabym się na nie skusić..

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne kolory. Szkoda, ze się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  30. kolorowe kredki podobają mi się u kogoś, sama jakoś źle się w nich czuję :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Ładne kolorki zwłaszcza ten zielony!
    Ja z tej serii mam brązowo-złotą.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie to by się w sumie przydała czarna kredka :) Kiedyś namiętnie używałam niebieskiej bourjois, ale mi się odlubiła :) Ale była dobra :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakie cudne kolory! Uwielbiam kredki!
    Moje kredki się odbijają na powiece i rozcierają jak nakładam bez bazy, a z bazą jest ok. Może tutaj baza by też pomogła, próbowałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. bardzo ładne maja kolory te kredki

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja ogólnie nie używam kredek, ale ta zielona mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że jakość średnia, ja rzadko stosuję kredki, jeśli już to tylko czarną lub brązową.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeśli z trwałością kiepsko, to nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Oj ta trwałość mnie przeraża wręcz...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.