L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy

Hej,

Pielęgnacja okolic oczu to dla wielu kobiet bardzo ważna, o ile nie najważniejsza kwestia, szczególnie gdy nie ma się już -naście lat :). To tam najszybciej można dostrzec upływający czas, ale także właśnie oczy zdradzą wszelkiego rodzaju niedyspozycje, zmęczenie itp. Mam dzisiaj dla Was produkt, który kompleksowo powinien zająć się tą okolicą, a jest nim L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy. Czy sobie poradził, dowiecie się w dalszej części :).

L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy
L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy

Przyznam Wam, że o marce jedynie wcześniej kilka razy słyszałam, a krem pod oczy jest pierwszym produktem, który miałam okazję poznać. Znaleźć go można w mydlarniach U Franciszka, gdzie 15 ml produktu kosztuje 65 zł. W moje ręce trafił prosto z ShinyBox i choć początkowo myślałam, że praktycznie od razu go wypróbuję, to życie pokazało, że musiał swoje odczekać :).

Zawiera unikalną kombinację minerałów z Morza Martwego, witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych wspomagająca ochronne konturów okolicy oczu. Pozwala utrzymać naturalny poziom nawilżenia i elastyczność. Stosowany regularnie spłyca zmarszczki, usuwa opuchliznę i cienie pod oczami. Pozostawia okolice oczu promienne, pełne naturalnego blasku. Idealny do codziennej pielęgnacji na noc i na dzień dla każdego rodzaju cery. - źródło: opakowanie kremu
L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy
L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy

Krem pod oczy L'orient otrzymujemy w opakowaniu typu air less, na którym znajdziecie wszystkie potrzebne informacje. Formy tego typu są niezwykle wygodne w stosowaniu, jednak nie w tym przypadku :P. Jest albo wadliwe, albo zwyczajnie złe i przy każdej aplikacji strzela i rozpryskuje się, co nie dość, że mnie irytowało, to jeszcze zwyczajnie marnowało produkt. Wpływało to na słabszą wydajność i chyba w trochę droższych produktach nie powinno to mieć miejsca. Pozytywna natomiast jest konsystencja. Gęsta oraz treściwa bardzo dobrze rozprowadza się pod oczami i szybko się wchłania, to jest to, co bardzo lubię :). Krem L'Orient w kwestii zapachu jest raczej nijaki, choć nie jest to jego wadą, a producent informuje, o celowej rezygnacji z kompozycji zapachowej. Najczęstszymi alergenami są właśnie składniki zapachu :).

Skład L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy

purified water (aqua), chamomilla recutita (chamomile extract), urtica dioica (nettle) extract, tussilago farfara (coltsfoot) leaf extract, horsetial (equisetum arvense) extract, horse chestnut seed extract, cucumis sativus leaf extract (cucumber), algae extract, aloe barbadensis (aloe vera) gel,, hygroplex, tocopherol acetat (vitamin E), panthenol (provitamin 5), magnesium ascorbyl phosphat (vitamin C), whey protein retinyl palmitat (vitamin A), glycolic acid, lactic acid, propylene glycol, edta, bht, polysorbate 20, carbomer, triethanolamine, dead sea water (maris aqua), acnibio ac.

W kwestii składu, jak widzicie, jest on naszpikowany składnikami aktywnymi w tym m.in. regenerujący i łagodzący ekstrakt z rumianku oraz ekstrakt z liści podbiału pospolitego, który wygładza, zmiękcza i ujędrnia skórę. Ekstrakt ze skrzypu polnego wzmacnia, regeneruje oraz działa antyoksydacyjnie, a to tylko mała część ekstraktów roślinnych, które znajdziemy w kremie pod oczy L'orient. Gdy prześledzicie skład, znajdziecie także ekstrakt z pokrzywy, z nasion kasztanowca zwyczajnego, ogórka oraz alg. Rzucają się w oczy mocno nawilżające składniki jak żel aloesowy oraz składnik, z którym spotykam się pierwszy raz Hygroplex, który zmiękcza skórę, wygładza ja oraz mocno nawilża. Skład ogólnie wydaje się fajny, jednak część osób powinna zwrócić uwagę na kompletnie niepasujące do całokształtu składniki EDTA oraz BHT.

L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy
L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy

Obietnice w kwestii działania są spore, jednak jak to często z nimi bywa, nie zawsze idą w parze z rzeczywistością i tak było w moim przypadku. Krem stosowałam regularnie, oczywiście na oczyszczoną skórę itp., a mimo to, efekty były raczej średnie. Nawilżenie owszem było, ale nie jakieś spektakularne i lepsze osiągałam zwykłym kremem do twarzy :). Choć analizując dokładnie opis producenta, może wystarczy zwrócić uwagę na fragment "Pozwala utrzymać naturalny poziom nawilżenia"? Na cienie pod oczami nie wpłynął, choć szczerze mówiąc, akurat z nimi nie mam zbyt dużego problemu. Pozytywny jednak jest fakt, że w żaden sposób nie podrażnił, choć to chyba trochę słabe pocieszenie :P.

L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy
L'Orient, Power of Minerals, Eye Contour Cream Krem pod oczy

Przyznam Wam, że mnie zawiódł. Moja skóra pod oczami naprawdę nie jest wymagająca, a poza zwykłym, delikatnym nawilżeniem niewiele osiągnęłam. Zdecydowanie więcej oczekiwałam, gdy trafił w moje ręce, ale nie zawsze się ma, to co się chce :). Być może przy innej skórze oczu spisałby się lepiej? Tego nie wiem, aczkolwiek dla mnie nie jest wart polecenia, a 65 zł można zainwestować lepiej :).

Wiem, że część z Was kupuje/dostaje regularnie pudełka ShinyBox i także dostało ten krem. Jak się u Was sprawdził? Sięgacie po produkty L'Orient? :)

Miłego dnia!