Hej jestem Monika!
Witaj na moim blogu!
Drzemiace-Piekno - Blog Kosmetyczny

Interesują Cię Kosmetyki? Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego reklamowany jako świetny produkt działa tylko powierzchownie? Odpowiedź leży w składzie i to między innymi sprawdzam :). Ponadto znajdziesz tutaj nowości kosmetyczne, recenzje kosmetyków, posty makijażowe, manicure oraz perfumy, którymi uwielbiam się otaczać. Interesują mnie tylko fakty, albo coś działa, albo nie, a cena nie ma tutaj żadnego znaczenia. Nie ma drogi pomiędzy. Gotowa? Sprawdź najnowsze posty poniżej, zajrzyj do menu, wyszukaj za pomocą lupy, a jeśli masz ochotę się ze mną skontaktować w jakiejkolwiek sprawie, kliknij poniżej :)
  • Kosmetyki do makijażu
    Zobacz wszystkie posty o kosmetykach do makijażu, akcesoriach i trikach makijażowych
    ZOBACZ
  • Manicure
    Zobacz wszystkie posty o manicure hybrydowym, klasycznym, lakierach do paznokci oraz akcesoriach
    ZOBACZ
  • Kosmetyki do pielęgnacji
    Zobacz wszystkie posty i opinie o kosmetykach do pielęgnacji włosów oraz ciała
    ZOBACZ
  • PERFUMY
    Zobacz wszystkie posty o perfumach, mgiełkach, świeczkach itd.
    ZOBACZ

JoyBox, edycja walentynkowa

Hej dziewczyny,

Przychodzę dzisiaj do Was z walentynkowym wpisem, a dokładniej mówiąc z walentynkową edycją JoyBoxa. Od jakiegoś czasu w moje ręce trafia mniej pudełek kosmetycznych, jednak jest to spowodowane głównie zapasami :). Jakoś tak mam, że najbardziej lubię pudełka w okresie Bożego Narodzenia oraz właśnie walentynek, stąd z niecierpliwością oczekiwałam JoyBoxa. Co zawierała i czy warto było się skusić?
JoyBox, edycja walentynkowa
Tym razem w podstawie znalazło się 8 produktów, a dodatkowe dwa można sobie wybrać. Cieszy mnie fakt, że przynajmniej część produktów, nie jest jakoś bardzo popularna. Moim zdaniem w boxach powinny być właśnie takie mniej znane produkty, których sama z siebie bym nie wyszukała i nie kupiła :). Zaczynając od początku, najpierw pokażę Wam osiem, podstawowych produktów:

1. Debby, Błyszczyk do ust Kiss My Lips  

Szczerze mówiąc, średnio przepadam za błyszczykami i można powiedzieć, że ich unikam :). W boxie dostępny był w trzech różnych odcieniach i jeśli chodzi o sam kolor, to trafiłam moim zdaniem najładniejszy z dostępnych :P. Jednak mimo to, nie zamierzam z niego korzystać i komuś oddam.

Błyszczyk do ust Kiss My Lips  
2.  Original Source, Żel pod prysznic Mango & Macadamia 

Z żelami Original Source mam różne doświadczenia. O ile miałam takie, które trafiały do mnie, to jednak trafiałam też takie, które mocno rozczarowały. Przykładem takim jest wersja z limonką, która po dłuższym wąchaniu nie była przyjemna i kojarzyła się z domestosem. Mango i macadamia z opakowania pachnie bardzo ładnie i oby przy dłuższym korzystaniu nie rozczarowała mnie :).

Original Source, Żel pod prysznic Mango & Macadamia 
3. Sayen, Zestaw kosmetyków do pielęgnacji twarzy

Nie ukrywam, że marka kompletnie mi nieznana wcześniej i chyba nawet nie czytałam nigdzie nic na jej temat. Z wielką chęcią poznam zestaw peeling + maska i przekonam się o działaniu :). Dostępne były trzy, różne zestawy zabiegów, a ja trafiłam chyba najlepiej dla siebie zestaw normalizujący i zobaczymy, jakie będą efekty. Trzy pełne zabiegi kosztują 99 zł i jeśli się spisze, rozważę zakup całej serii :).
Sayen, Zestaw kosmetyków do pielęgnacji twarzy

4.  Floslek Laboratorium, Wazelinka do ust na randkę

Produktów do pielęgnacji ust u mnie zawsze jest sporo, a niekwestionowanym ulubieńcem do tej pory był EOS :). Za wazeliną nigdy jakoś szczególnie nie przepadałam i choć dostanie swoją szansę, to "miłości" chyba z tego nie będzie :P.

Floslek Laboratorium, Wazelinka do ust na randkę

5.  Perfecta Beauty, Mineralny żel myjący z mikrogranulkami

Doświadczenie z tego typu produktami Perfecty mam różne, jedne spisywały się lepiej, inne gorzej. W sumie ciekawa jestem, do której grupy dołączy ten żel :). Zapobieganie błyszczeniu się skóry, to chyba główna obietnica, na którą liczę, że się spełni. Za jakiś czas z pewnością zagości w osobnym poście na blogu.
Perfecta Beauty, Mineralny żel myjący z mikrogranulkami

6. - Kneipp, Esencja do kąpieli Totalny Relaks

Relaksująca melisa do kąpieli - brzmi fajnie :D. Choć pewnie z racji tego, iż nie należę do osób, które oszczędzają tego typu produkty, nie będzie gościć u mnie długo, to liczę, że będzie to fajny umilacz kąpieli. Kto wie, może faktycznie zadziała tak, jak obiecuje producent? :)

Kneipp, Esencja do kąpieli Totalny Relaks

7. Wibo, Szminka do ust Million Dollars Lips

Matowe pomadki polubiłam odkąd w moje ręce trafiła pierwsza Golden Rose :). Mimo że jest to u mnie pozycja obowiązkowa, to w takiej formie szminki jeszcze nie miałam. Dostępna jest w 2 wersjach kolorystycznych (nr. 2 i 4). W moje ręce na szczęście trafiła 4 , która wydaje mi się odpowiedniejsza dla mnie :). Ciekawa jestem, czy szminka Wibo dorówna GR, a może ją przebije?

Wibo, Szminka do ust Million Dollars Lips

8.  Carex, Antybakteryjny żel do rąk

Wersja zapachowa moim zdanie bardzo fajna, choć jeszcze nie wiem, czy faktycznie tak pachnie. Do tej pory moim ulubieńcem był spray antybakteryjny PureQueen, który był genialny. Przed Carexem nie lada wyzwanie, ponieważ bardzo ciężko będzie mu zagościć na tronie :). 

Carex, Antybakteryjny żel do rąk

9.  Bielenda, Fluid kryjąco-korygujący

W pierwszej kategorii, w której mogłam wybrać sobie produkt, postawiłam na Fluid. Choć sama nie używam tego typu produktów, to wiem, że moja kuzynka lubi ten produkt i podaruję go jej :). W sumie mogłam wybrać olejek, czy mydło dla siebie. Jednak mam zapas podobnych produktów i nie chciałam go dodatkowo powiększać.
Bielenda, Fluid kryjąco-korygujący

10.  Perfecta, Gruboziarnisty peeling mineralny

W drugiej kategorii był to produkt, który najchętniej widziałam u siebie. Nie jest tajemnicą, że bardzo lubię różnego rodzaju peelingi, tak więc chętnie poznam kolejny :). Za ścieranie martwego naskórka odpowiadają tutaj drobinki orzecha włoskiego i mam nadzieję, że nie będą one za ostre, a cały produkt będzie miał szansę dołączyć do stałych bywalców mojej łazienki.

Perfecta, Gruboziarnisty peeling mineralny


Jeśli chodzi o ocenę całościową pudełka, to moim zdaniem jest na plus. Choć znalazły się w nim produkty, których nie używam ( jak np. podkład i błyszczyk ), to obecność całej reszty cieszy. Podoba mi się fakt, że w boxie znalazły się produkty, których nie znam i mało o nich wiem. Największą ciekawość budzi we mnie zestaw Sayen oraz esencja Kneipp. Pod względem finansowym, myślę, że także jest to opłacalna sprawa. Co ważne, jeśli się Wam spodobał walentynkowy JoyBox, to nadal możecie go zakupić w cenie 59 zł (49 zł + koszt wysyłki) na stronie joy.pl/joybox. 

A jak Wam się podoba zawartość? Skusiłyście się na walentynkową edycję JoyBoxa? A może nadal się wahacie? 

Miłego dnia!

Komentarze

  1. Znam tylko wazelinkę do ust Floslek :) nie jest taka zła tylko że Ja mam wersję kokosowa :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem fajne pudełeczko. Właściwie każdy produkt byłby dla mnie dobry.

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie miałam na niego ochotę, ale narazie nie zamówiłam ;) fajna zawartość, joyboxy zawsze super wypadają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, pudełko to na razie jest u mnie numerem jeden. :)

      Usuń
  4. Zawartość zła nie jest, ale nie porwała mnie na tyle bym musiała biec go zamawiać ;) Podoba mi się ten lakier do ust oraz esencja do kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esencja może i fajna, ale strasznie dla mnie śmierdzi. :)

      Usuń
  5. Fajne pudełeczko :) Carex to mój must have :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo długo zastanawiałam się nad jego zakupem, ale w końcu go nie zamówiłam. Nie było tutaj nic co bardzo chciałam mieć, a moje zapasy kosmetyczne mówiły żebym ich nie powiększała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę tam parę ciekawych produktów :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna zawartość, najbardziej zaciekawiła mnie ta wazelinka na randkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na te chwile mogę stwierdzić, ze ma bardzo fajny zapach. :)

      Usuń
  9. Całkiem fajny ten walentynkowy box :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wazelinka ma ciekawą nazwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Box nie ma wcale takiej złej zawartości, życzę miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się nie skusiłam;) jakoś bez szału..,

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudełko bardzo fajne tylko jak dla mnie to peeling musiałby być drobnoziarnisty. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Swego czasu skusiłam się na kilka edycji pudełeczka JOY ale tym razem odpuściłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety w tym boxie nie znalazłam nic dla siebie, poprzednie pudełka Joy podobały mi się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam swój sposób na wazeliny, które mi nie odpowiadają... automatycznie przekładam je do przegródki z kosmetykami dla klientek, które maluje :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe nowości :) chętnie wypróbowałabym podkład z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tą pomadkę matową z Wibo :) Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat z tego pudełka niewiele by mi się przydało

    OdpowiedzUsuń
  20. niczego nie miałam :) zaciekawiła mnie marka sayen :)
    aż 3 produkty do ust? chyba lekka przesada..

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie po raz kolejny Joybox nie zachwycił, a jego dostępność na stronie potwierdza, że nie było to pudełko warte zachodu. :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podobają mi się produkty z pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie niestety te Boxy kompletnie do siebie nie przekonują... niby dużo wszystkiego, ale jakieś to takie... nijakie :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajna zawartość. Mogłabym się skusić na kilka rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  26. wazelina na randkę, sa jej inne wydania... ciekawe czy na sex tez mają :D
    Wracając do pudełka, dla mnie słabe- takie drogeryjne. Wcześniej lubiłam te luksusowe, teraz mało kiedy mnie cieszą. Szata graficzna samego pudełka, jak zawsze fajna.

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie ta zawartość jakoś nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie skusiłam się na to pudełko jakoś nie do końca do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Całkiem przyzwoite pudełko, jednak wszystko zależy od upodobań:) żele antybakteryjne staram się przez cały rok nosić ze sobą ostatnio jest ze mną wersja ze Świt Pharmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, zależy kto jakie produkty zna i jakie mu podpasują w tego typu pudelkach. :)

      Usuń
  30. Ja nie jestem fanką pudełek, ale zawsze na Joy boxy patrzę przychylniej :) Mimo to nie zdecydowałam się tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Do mnie zawartość nie przemawia. Jedynie zestaw Sayen wzbudził moją ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zawartość bardzo fajna :)I nawet dużo tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u mnie akurat takich których wcześniej nie znałam. :)

      Usuń
  33. Mnie to pudło nie zachwyciło, więc sobie odpuściłam ;) Ale miłego używania!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja się jakoś nie mogę przekonać do takich pudełek - z jednej strony fajnie, bo niespodzianka. Ale z drugiej strony szansa na to, że będzie tam spora część całkiem nie dla mnie też duża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w takich pudelkach zawsze jest jakieś ryzyko. W JoyBox jednak znana jest zawartość pudelka. :)

      Usuń
  35. Świetne pudełko :) Bardzo mi się spodobało

    OdpowiedzUsuń
  36. Całkiem fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  37. mi tez esencja do kapieli przypadła do gustu - lubię takie gadzety wiec chetnie bym wyprobowala :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię umilacze, jednak zapach tej esencji mi nie pasuje. :)

      Usuń
  38. Mam pomadkę milion dollar lips i uwielbiam efekt jaki pozostawia na ustach :) a co do reszty produktów to jakos nic nie wpadło mi w oko oprócz esencji do kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  39. Extra pudełeczko, ciekawa jestem tego żelu do twarzy, jak by zapobiegał świeceniu się skóry to kupuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  40. Mango i makadamia - znam ten żel, lubiłam jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
  41. Myślałam, że Walentynkowy JoyBox będzie moim pierwszym, ale kiedy ujawnili zawartość to nie byłam jakoś przekonana i nadal nie jestem :) mam nadzieję, że kolejny przypadnie mi bardziej do gustu :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  42. super zawartość :D chociaż czasami jego zawartość jest nieco większa :D
    tym razem produkty są dość nie wielkie i wydaje się, że jest tak mało ;c
    ale produkty są super :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Bo ja wiem? Dla mnie słabo, bo połowę produktów miałam i nie polubiłam :)))

    OdpowiedzUsuń
  44. zawartość jakoś nie może mnie do siebie przekonać, wolałabym mniej produktów ale mniej dostępnych, ciekawszych. Z tej edycji w sumie ciekawi mnie tylko zestaw Sayen. Może w końcu skuszę się na którąś edycję i sama się przekonam czy warto kupować to pudełko :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jestem ciekawaka kosmetyków Sayen, bo też ich wcześniej nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Całkiem fajna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak dla mnie słabo. Za dużo produktów do ust. Żeli peelingujących raczej nie używam. Olejek do kąpieli też niekoniecznie by mi się przydał. Generalnie nic specjalnie nie przykuło mojej uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  48. Podoba mi się pudełeczko i zawartość ale tym razem odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Stwierdziłam, że w tej edycji nie zaciekawił mnie ani jeden produkt.

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetna walentynkowa edycja.
    Cudnego weekendu kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Podoba mi się zawartość ;) jeśli jest jeszcze dostępne to na pewno zamowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja jak zwykle przegapiłam
    Zawartość by mi bardzo dopowiadała

    OdpowiedzUsuń
  53. Wazelinka na randkę rozbroiła mnie całkowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  54. mnie zawartość nie powala, ale życzę udanych testów!

    OdpowiedzUsuń
  55. Pudełko fajne, chociaż jak dla mnie bez efektu wow :)

    OdpowiedzUsuń
  56. haha wazelina na randkę:) z perfecty mam żel do twarzy z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja odpuściłam, zawartość mnie nie porwała, nie potrafiłabym się cieszyć tym pudełkiem.

    OdpowiedzUsuń
  58. z niektórych kosmetyków miałabym pożytek;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Całkiem fajne pudełko, choć za błyszczykami tez nie przepadam. O tak, matowe pomadki GR są cudowne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. Hm... jak dla mnie słabo wypada, tym bardziej, że jest to edycja walentynkowa. Połowę produktów już przetestowałam to może dlatego mnie nie zachęca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś miał już te produkty, to faktycznie nie ma co kupować. Jednak jeśli tak jak w moim przypadku jest to mój pierwszy z nimi kontakt to warto poznać nowości. :)

      Usuń
  61. Taki żel zawsze noszę w torebce, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, tutaj bardzo podoba mi się forma aplikacji. :)

      Usuń
  62. Takie średnie pudełeczko :/

    OdpowiedzUsuń
  63. Nigdy nie maiłam tych pudelek..i nie ciągnie mnie do nich. Widać jestem odporna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja podziękuję jednak :( choć żel antybakteryjny zawsze chętnie przyjmę;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Coraz bardziej mi się podobają te pudełeczka i przekonują do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Wazelinka ma dobrą nazwę;)
    Kneippa znam i bardzo dobrze się u mnie sprawdza ale tego produktu nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  67. "Wazelinka na randkę" - o mamo, co za nazwa! :-)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ciekawa zawartość, chociaż ja się nie skuszę na zamówienie :)
    Kosmetyki Kneipp ponoć mają piękne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Tym razem nie zdecydowałam się na zakup ponieważ nie zachwyciła mnie ta edycja.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  70. Fajna zawartość. Uwielbiam olejki Kneipp. Pachnę intensywnie z ziołową nutką i pięknie barwią wodę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.