Denko Styczeń 2018

Hej dziewczyny, 

Nadszedł czas na Styczniowe podsumowanie zużyć, a więc potocznie nazywane "Denko". Dla mnie jest to jednak bardziej forma przypomnienia o kosmetykach, których używałam i znalazły swoje miejsce na blogu oraz tych, dla których z różnych przyczyn jego zabrakło. Tak więc częściowo, choć trochę będę mogła o nich powiedzieć kilka słów :). Serdecznie zapraszam. 

Denko Styczeń 2018
Denko Styczeń 2018

1. Facelle intim płyn do higieny intymnej aloesowy

Skusiłam się na niego głównie przez fakt, że wiele dziewczyn na blogach chwaliło go sobie. Jednak powiem Wam szczerze, że jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił. Taki zwyczajny, płyn do higieny, jaki możemy dostać w każdym sklepie. Jednym słowem - przeciętniak :P.


Facelle intim płyn do higieny intymnej aloesowy Denko Styczeń 2018
Facelle intim płyn do higieny intymnej aloesowy Denko Styczeń 2018 

2. Szampon zapobiegający wypadaniu włosów SATINIQUE™

Dostałam go w prezencie do wypróbowania od kuzynki i teraz wiem, że sama bym go nie kupiła, a w sklepie kosztuje ok. 60 zł. Co prawda dobrze oczyszczał skórę głowy i włosy i ciężko mu coś zarzucić w tej kwestii. Jednak jakiegoś wyjątkowego działania nie miał, efekt po umyciu też był przeciętny, a w kwestii wypadania włosów nie zdziałał kompletnie nic. Szczerze mówiąc, był porównywalny do szamponu Balea, który kosztuje .... 5 zł :). 


Szampon zapobiegający wypadaniu włosów SATINIQUE™ - Denko Styczeń 2018
Szampon zapobiegający wypadaniu włosów SATINIQUE™ - Denko Styczeń 2018 

3. Schwarzkopf Got2b, Fresh It Up!, Extra Fresh, Dry Shampoo Suchy szampon

Nie często używam suchych szamponów, a ich zużywanie przez to idzie mi naprawdę strasznie wolno. Sięgam po nie w ostateczności, a ten jest moim zdecydowanym ulubieńcem w tej kategorii :). Działa tak, jak powinien, a przy okazji nie ma złego wpływu na skórę, jak np. Batiste. Po nich zawsze zaczyna mnie swędzieć głowa, a tu kompletnie nic. Mam już kolejne opakowanie, które czeka w pogotowiu, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy może się okazać przydatny :P.


Schwarzkopf Got2b, Fresh It Up!, Extra Fresh, Dry Shampoo Suchy szampon - Denko Styczeń 2018
Schwarzkopf Got2b, Fresh It Up!, Extra Fresh, Dry Shampoo Suchy szampon - Denko Styczeń 2018 

4. TUTTI FRUTTI KIWI & KARAMBOLA Peeling do ciała

Kupiłam głównie dlatego, że zaczarował mnie zapach tego produktu. Cała seria naturalna nie jest, ale powiem Wam, że zapachy mają genialne :). Cena ok. 5 zł w sumie mała, ale i pojemność także. Szkoda, bo zużywa się szybko i pewnie wrócę do niego. Zdecydowanie wolę te myjące maluchy, niż peelingi Tutti Frutti w słoikach, w których dużo jest parafiny :). 


TUTTI FRUTTI KIWI & KARAMBOLA Peeling do ciała - Denko Styczeń 2018
TUTTI FRUTTI KIWI & KARAMBOLA Peeling do ciała - Denko Styczeń 2018 

5. Garnier NEO Dry-Mist Fresh Blossom

Przy pierwszym opakowaniu zaskoczył mnie. Ładnie pachniał, a jego ogólne działanie było jak najbardziej pozytywne i wywiązywał się dobrze ze swojej roli. Przy kolejnym egzemplarzu czar prysł. Zamiast przyjemnego stosowania pojawiło się mocne podrażnienie, którego naprawdę ciężko było się pozbyć.


Garnier NEO Dry-Mist Fresh Blossom - Denko Styczeń 2018
Garnier NEO Dry-Mist Fresh Blossom - Denko Styczeń 2018 

6. Pro Formula Płatki kosmetyczne z aloesem

Najlepsze płatki, jakie do tej pory miałam. Są zszyte, dzięki czemu nie rozwarstwiają się i dla mnie są genialnie :). Plusem jest cena, ok. 2,50 zł za 80 szt. a dodatek aloesu pomijam. Jego obecności i tak nie dostrzegłam :P. 


Pro Formula Płatki kosmetyczne z aloesem - Denko Styczeń 2018
Pro Formula Płatki kosmetyczne z aloesem - Denko Styczeń 2018 

7. TIVERTON DREAM CRYSTAL NIGHT

Bardzo duże zaskoczenie. Mimo że jest bardzo tania (ok. 20 zł), to zapach jest naprawdę bardzo fajny, zmysłowy, ale jednocześnie pełen świeżości. Sporym zdziwieniem była dla mnie duża intensywność i co najważniejsze, trwałość zapachu. W tej kategorii spokojnie mógłby konkurować z markowymi perfumami, o dużo wyższej cenie :). 

NUTA GŁOWY - kokos, grapefruit
NUTA SERCA - gardenia, tuberoza, pomarańcza
NUTA SPODU - ambra, białe piżmo


TIVERTON DREAM CRYSTAL NIGHT - Denko Styczeń 2018
TIVERTON DREAM CRYSTAL NIGHT - Denko Styczeń 2018 

8. Isana, Żel pod prysznic Limonka i bazylia

Po produkty Isany sięgam rzadko i jeśli do mnie trafią, to jest to bardziej przypadek, niż celowy zakup. Spisuje się zwyczajnie, jak większość żeli oczyszcza skórę, nie wysusza jej. Jedynym minusem jest zapach, który dla mnie, kojarzy się z płynem do mycia podłóg :P. 


Isana, Żel pod prysznic Limonka i bazylia - Denko Styczeń 2018
Isana, Żel pod prysznic Limonka i bazylia - Denko Styczeń 2018 

9. Pielęgnujące płyny micelarne NIVEA

Koszmarek jakich mało :P. Mam co prawda cerę mieszaną, a więc policzki bardzo wrażliwe i suche. Dlatego też używałam go głównie w tych miejscach. Efekt? Mocno czerwona skóra oraz szczypanie, tym mi się odpłacił :). Zużyłam więc do zmywania swatchy z ręki :D. Nie jest tajemnicą, że nie jestem fanką ich produktów i kolejny raz okazało się, że słusznie. Prędko nie sięgnę po kolejny :).  


Pielęgnujące płyny micelarne NIVEA - Denko Styczeń 2018
Pielęgnujące płyny micelarne NIVEA - Denko Styczeń 2018 

10. Biovax Pearl, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów, L'biotica

L'Biotica zadziwia mnie na każdym kroku. Kolejny produkt tej firmy, z którym się polubiłam i który polubiły moje włosy :). Bardzo ładny, długo utrzymujący się orientalny zapach przypadł mi do gustu. Włosy po niej były bardzo dobrze nawilżone, miłe w dotyku, miękkie i lśniące. Co najważniejsze maska nie obciążała włosów i była po prostu bardzo fajna :). 


Biovax Pearl, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów, L'biotica - Denko Styczeń 2018
Biovax Pearl, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów, L'biotica - Denko Styczeń 2018 
I to by było na tyle :). Ciekawa jestem, czy miałyście okazję stosować któryś z tych produktów? Jak się u Was sprawdziły? 

Miłego dnia!

Komentarze

  1. Dla mnie Facelle nawet przeciętny nie był. Strasznie mnie uczulił :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, myślałam, że jestem jedyną osobą na świecie, która za każdym razem gdy go użyła cierpiała przez 3 dni. Palenie, które mi zafundował to nie było jakaś tam niedogodność a żywy ogień.

      Usuń
  2. Znam jedynie facelle, który osobiście bardzo lubię oraz limonkowy żel marki Isana, którego zużyłam kilka opakowań kiedyś. Obecnie namiętnie testuję żele Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię żele z Isany, często je kupuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten płyn Facelle jak dla mnie sprawdza się idealnie jako delikatny szampon na skalp :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem sporo tego, ja już nie robię denka, bo mnie to denerwuje hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię żele Isana oraz peelingi Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam nic kompletnie :) Facelle mam jakąś inną wersję..i tak samo bardziej niż przeciętnie :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie wydałabym 60 zł na szampon. Ani na żaden inny kosmetyk, który zużywa się w dość szybkim tempie. A akurat u mnie ten płyn micelarny spisuje się świetnie. Garniera Neo mam, ale w kremie i inny zapach, i też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest tu pare kosmetykow, ktore chciałabym przetestowac, ale nie mam kiedy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Konkretnie tych kosmetyków nie używałam, ale miałam dezodorant Garniera niebieski i byłam bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedys kiedys miałam Facelle tyle ze inną wersję i pamietam, że był fajny. Ale u mnie większość płynów do higieny intymnej się sprawdza :) Bardzo lubię te z Białego Jelenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peeling miałam ale w słoiczku:) resztę oczywiście znam choć jedynie z wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam gdzieś, że zapach tego żelu Isany jest super cytrusowy, a tutaj porównanie do zapachu płynu do podłogi ☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne Ci poszło w tym miesiącu. Mnie też poszło lepiej niż w grudniu, ale o tym w najbliższym czasie. Muszę dopiero napisać notkę i oczywiście wcześniej zrobić zdjęcia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. tutti frutti bardzo lubię, a garnier neo stosuję ale zielony albo niebieski zależy który mi w ręce wpadnie pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  16. Aktualnie kończę ten sam peeling Tutti Frutti i faktycznie zapach jest boski, ale wszystkie zapachy Farmony dla mnie są super!
    Miałam tez płyn Nivea, dla mnie bez szału i miałam Isankę pod prysznic oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten płyn intymny no szału nie robi, ale za to ma piękny skład :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie Facelle nie jest taki zwyczajny, używałam go kilka razy i za każdym wywoła mega palenie miejsc intymnych, żadne inny płyn do higieny intymnej tego u mnie nie zrobił. Może jestem wyjątkowo wrażliwa na jakiś składnych, choć to kosmetyk uznawany za delikatny. Bardzo zaskoczyły mnie perfumy TIVERTON DREAM CRYSTAL NIGHT- prawie versace. Też czasami sięgam po zamienniki, warto jeśli są tak tanie jak ten.

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam maski biovax:)
    suche szampony got2b nie znam :( ale bardzo chętnie go sprawdzę gdyż faktycznie batiste lubi mocno uczulić :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwidlbiam Facelle do mycia włosów ☺

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam chyba tylko Facelle, zresztą regularnie go używam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładne zużycia! Z Twojej gromadki znam jedynie suchy szampon Fresh It Up, który faktycznie jest bardzo skuteczny. Tak jak Ty, nie sięgam jednak po niego zbyt często. Wolę standardowe oczyszczenie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie ten płyn facelle pasuje, kupiłam sobie chyba drugą, albo trzecią butlę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maseczke Biovax musze kupił w niedługim czasie <3

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja Facelle bardzo lubię- tyle, że ja nim potrafię umyć też twarz i włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Peelingi z tutti frutti są naprawdę wartymi wypróbowania produktami. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ten peeling tutti frutti to moj ulubieniec! A suchy szampon bym z chęcią wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. No wiesz, dla mnie ta Isanka pachnie całkiiem ładnie
    Teraz kończe inną, a potem zabieram się za moje zapasy żeli Balea

    OdpowiedzUsuń
  29. z tej lsity mialam tylko jakis deo z garniera i nawet go nie zuzylam, po prostu nie dzialal

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja Facelle jeszcze nie miałam. Z biovaxa też dawno nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie również produkty Nivea rzadko się sprawdzają niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie produkty, Isana super :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nic z Twojego denka jeszcze nie miałam ;/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.