Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Regularny peeling skóry twarzy jest bardzo ważnym etapem oczyszczania cery. Warto się do niego przyłożyć i nie pomijać tego typu produktów :). Jaki peeling do skóry twarzy wybrać? Czy Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus jest skutecznym produktem? Zobaczcie w dalszej części :).

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus


Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus


Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jaki peeling do skóry twarzy wybrać. Na odpowiedni dobór ma wpływ wiele czynników. Od naszych osobisty preferencji, po stan cery i jej rodzaj. Moja jest typowo mieszana, nie borykam się z trądzikiem, nie jest też jakaś nadmiernie wrażliwa, czy naczynkowa. W moim przypadku zarówno peeling mechaniczny, jak i peeling enzymatyczny mogę spokojnie stosować z powodzeniem :).

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Osobiście bardziej preferuję te enzymatyczne i częściej sięgam właśnie po tego typu produkty. Peeling Botanic Skinfood jest jednak tym drugim, działającym mechanicznie, cóż życie bywa przewrotne :). Za efekt ścierania obumarłego naskórka odpowiadają tutaj drobinki pestek malin w dwóch rozmiarach, ale o tym za chwilę. Wizualnie cała seria jest miła dla oka, a peeling umieszczono w słoiczku z ciemnego szkła. Jest to naturalny peeling, co zresztą potwierdza jego skład :).


Aqua* Czysta woda – rozpuszcza składniki.
Rubus Idaeus Seed Powder* Drobinki pestek malin – peelingują skórę i usuwają martwe komórki naskórka. W formule zastosowano dwa rozmiary drobinek, dzięki czemu oczyszczanie odbywa się na kilku płaszczyznach. Nasiona są bogate w witaminy C i E, pobudzają procesy regeneracyjne i krążenie.
Glycerin* Roślinna gliceryna – nawilża i wspomaga transport składników w głąb skóry.
Sodium Lactate* Mleczan sodu – zmiękcza, zapewnia właściwe pH peelingu.
Xanthan Gum* – Guma ksantanowa – naturalny zagęstnik.
Eucalyptus Citriodora Leaf Extract* – Ekstrakt z eukaliptusa – działa ściągająco, odświeżająco i ochronnie, posiada właściwości antyseptyczne.
Rubus Idaeus Fruit Extract* – Ekstrakt z malin – regeneruje skórę, łagodzi i odświeża.
Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate – Konserwanty identyczne z naturalnymi – zapobiegają namnażaniu się bakterii, drożdży i pleśni, Parfum – Hipoalergiczna kompozycja zapachowa – zapewnia ładny zapach.

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Receptura peelingu jest wypełniona składnikami aktywnymi, które karmią skórę dobroczynnymi witaminami, minerałami i antyoksydantami. Formuła została wzbogacona pestkami malin, które doskonale oczyszczają skórę, usuwają martwe komórki naskórka i pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry. Ekstrakty z malin i eukaliptusa działają ściągająco, wygładzająco i odświeżająco poprawiając kondycję skóry.- źródło: drogerienatura.pl
Malinowy peeling Botanic Skinfood jest bardzo fajnym i skutecznym produktem. Żelowa, lekko brązowa konsystencja, w której zatopiona jest spora ilość drobinek. Same w sobie są drobniutkie i daleko im do miana ostrego zdzieraka. Jest to jednak peeling przeznaczony do skóry twarzy, musi być więc odpowiednio delikatny i z powodzeniem mogą po niego sięgać osoby, których cera skłonną jest do podrażnień :).

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Peeling bardzo dobrze się rozprowadza po skórze, ma ładny, niesztuczny zapach, aczkolwiek jest delikatny i krótkotrwały. W przypadku peelingów do twarzy jest to bardziej zaleta :). W działaniu jest jednak skuteczny, mimo małych drobinek. Pozostawia skórę gładką, przyjemną w dotyku bez uczucia ściągnięcia. Działa w zasadzie tak, jak powinien działać peeling mechaniczny przeznaczony do skóry twarzy :). Nie pozostawia po sobie żadnej warstwy, a skóra w zasadzie od razu gotowa jest do kolejnego kroku, w moim przypadku serum :).

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus
Botanic Skinfood Malinowy Peeling do twarzy maliny + eukaliptus

Nie jest to produkt wybitny, nie robi nic nadzwyczajnego, ale czy peeling do skóry twarzy musi? Po nim i tak nakładamy serum, krem, czy jakąś maseczkę, a ze swoich zadań malinowy peeling wywiązuje się w 100%. Ja go polubiłam, okazał się fajnym i skutecznym produktem i z przyjemnością będę do niego wracała. Myślę, że mało która z Was szuka w pielęgnacji twarzy mocnych zdzieraków. Peeling Bielendy jest delikatny, dzięki czemu polubią go także osoby ze skłonną do podrażnień skórą. Koszt nie przeraża, za 50 ml zapłacimy w normalnej cenie 19,99 zł, a pewnie można utrafić na promocję :).

Znacie serię Botanic Skinfood? Jakich peelingów używacie w pielęgnacji skóry twarzy? Wolicie te enzymatyczne, czy mechaniczne? :)

Miłego dnia!

Komentarze

  1. Nie słyszałam o tym produkcie, ale dobrze wiedzieć, że się sprawdza :) Ja jeśli chodzi o maliny to miałam kiedyś maseczkę z Bielendy z pestkami malin i byłam z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że bym się polubiła z tym peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat wolę mocne zdzieraki, ale ten peeling też mam i od czasu do czasu zmieniam go właśnie z czymś mocniejszym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie jest ostry, tylko może przydałoby się więcej drobinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Malinowy to zdecydowanie moj klimat! Chętnie go przetestuję, lubię czasami właśnie takie lekkie peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że polubiłam kosmetyki z tej serii. Czekam na dalszy rozwój marki i ciekawi mnie czy pojawi się coś nowego w asortymencie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten peeling, daje fajne efekty na mojej suchej skórze. Ostatnio jednak używam profesjonalnych enzymatycznych peelingów

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię mechaniczne i enzymatyczne, tego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może kiedyś się na niego skuszę z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze za nie wygórowaną kwotę jeśli produkt sie sprawdza i nie robi krzywdy to fajnie, nie musi być fajerwerków, zwłaszcza że złuszczając daje pole do popisu innym produktom.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wolę enzymatyczne, ale nie mówię nie mechanicznym:) Tego nie znam

    OdpowiedzUsuń
  12. Niby nie jest wybitny, ale i tak mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ochotę na ten peeling 😉
    Teraz używam normalizującego peelingu do twarzy vianka z korundem i miętą

    OdpowiedzUsuń
  14. Chetnie sie na niego skusze, peeling do twarzy zawsze musze miec jakis pod reka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie zastanawia ten dodatek eukaliptusa - czy on się przekłada na zapach czy jakieś działanie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie przetestuje, bo i skład mi się podoba i te malinki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię zarówno enzymatyczne jak i te drobnoziarniste. Moimi ulubieńcami są te z perfecty z serii wegańskiej :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie miałam okazji poznać tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze nic tej serii, ale kto wie, bo peeling do twarzy mi się kończy...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy produkt. U mnie teraz inny na tapecie, ale warto się zainteresować na przyszłość:)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się jego konsystencja, ale ostatnio dużo chętniej sięgam po peelingi enzymatyczne. Lepiej się sprawdzają na mojej wrażliwej, suchej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja do twarzy staram się jednak sięgać po peelingi enzymatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie widziałam nigdzie tej serii kosmetyków, rozejrzę się. Swoją drogą, przypomniało mi się, jak kupiłam kiedyś peeling z pestek malin z serii Nature... nawet nie wiesz jakie było moje zdziwienie, gdy po otworzeniu opakowania zobaczyłam.. suche pestki malin;))))) Taaak... wciąż się zastanawiam, jak ten peeling wykorzystać. Przyzwyczajona do gotowców nie spodziewałam się samych pestek;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oczywiście, że używam, bo bez peelingu, ani rusz! ;) I też sięgam zarówno po peelingi enzymatyczne, jak i mechaniczne, a ta seria jest na mojej liście do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cenę ma bardzo przystępną, myślę, że skoro jest delikatny to mogłabym się nim zainteresować.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już trafiłaś w mój świat, zachęcam Cię do podzielenia się swoją opinią na dany temat.
Jestem pewna, że masz swoje zdanie, być może zupełnie inne niż moje? - podziel się nim ze mną :).
Mój blog to nie darmowa tablica ogłoszeń, jeśli nie widzisz swojego komentarz, a zawierał on link to, prawdopodobnie trafił do spamu.